Dziekan

Autor: Sławomir Orzoł

Dobrze, że ta książka powstała bo w ogóle fajnie, jeśli na rynku jest jakiś wybór. Ale na Światowida – ile kitu można ludziom wciskać. Pan Sławek podchodzi do swojego bohatera bezkrytycznie, gloryfikuje go, wybiela. Wiadomo, że każdy autor trochę swojego bohatera wychwala i trochę się z nim utożsamia, ale są pewne granice. Książka powstała na podstawie zapisów prasowych, a więc najlepsze fragmenty to przedruki starych świetnych wywiadów Dziekanowskiego, które przeprowadził Jerzy Chromik (swoją drogą szkoda, że taki gość marnuje się w TVP) i Paweł Zarzeczny.

To tyle. O wyskokach Dziekana w Glasgow trzy zdania z komentarzem mniej więcej takim, że prasa przesadza. Wiadomo, że Dziekanowski lubi tych, którzy mu słodzą i generalnie nosi wysoko głowę, którą łaskawie patrzy na łaskawych mu pismaków i pisarzy ale obowiązkiem autora jest rzetelność. Pewnie, można coś tam odpuścić ale żeby aż tyle? Panie Sławku, jeśli pan nie chce pisać o imprezach pana Darka, to proszę o nich nie wspominać i skoncentrować się na piłce. Ale proszę też nie pisać, że tego wszystkiego nie było.

Pan Sławek Orzoł jej nie wykazał ale to pewnie dlatego, że nie jest dziennikarzem i tego nie wie, po prostu zwykłym kibicem, któremu zachciało się napisać książkę. Dałbym jej 1, ale za sam fakt, że powstała na naszym pustynnym rynku drastycznie zawyżę jej ocenę.

Moja ocena: 1,1/5

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: