Kowal – Prawdziwa historia

Autorzy: Wojciech Kowalczyk, Krzysztof Stanowski

Kowalczyk zawsze mówi to co myśli, chociaż w tej książce udowadnia, że jego myśli często są dalekie od rzeczywistości. Trochę się wybiela, trochę przysłania oczy na przewały Legii (3 czerwona kartki Górnika i „Cała Polska widziała”). Jasne, jasne, Legia nie kupowała. Ale to tylko małe szczegóły, poza tym Kowalczyk jest fantastycznym rozmówcą, książkę można czytać bez końca. Powiem tak – nie mogłem zasnąć, bo nie chciałem jej odkładać, a jeśli już się udało, to oczywiście trzeba było wstać jak najwcześniej i czytać dalej. Znakomity ubaw, pewnie też dlatego, że pomagał ją pisać Krzysiek Stanowski, prawdziwy król bulwaru, który potrafi pasjonująco napisać o tym, że rozlał się olej na szafkę, swego czasu pisał naprawdę fajne felietony do Dziennika, a teraz prowadzi Magazyn  Futbol – uczeń i następca Pawła Zarzecznego.

A wracając do Kowalczyka – jeśli kogoś nie lubi, to na maksa. To co zrobił z Antonim Piechniczkiem, można określić tylko słowem masakra. Ile można czytać tych „ę, ą”, ile można słuchać, że piłkarz dał z siebie wszystko? Umówmy się, że Wojtek Kowalczyk to nie jest najlepszy autorytet w dziedzinie futbolu czy życia codziennego, nie jest to facet, za ideami którego należy ślepo podążać (co wiedzą wszyscy, którzy oglądają go w Polsacie) ale jest jednym z niewielu piłkarzy,którzy mają jednak coś do powiedzenia, i którzy nie boją się tego ujawniać. W tej książce widać właśnie te odwagę i tę naturalność.

Kolejna „jedna z najlepszych książek” piłkarskich w ostatnich latach w Polsce. Powiedziałbym nawet – poziom wysokoeuropejski.

Moja ocena – 5/5 (kolejna jedna z niewielu, niedługo zacznę rąbać drewno)

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: