Niesłychanie prosty pomysł

Wielkie umysły głowią się jak przezwyciężyć kryzys w polskiej piłce. Ja tam swój pomysł mam, ale nie mam gdzie o nim napisać. I to właśnie dlatego powstał ten blog. Dzisiaj krok 1.

Otóż pomysł wziął się z tego, że w moim mieście Otwocku funkcjonuje liga szóstek, gra w niej jakieś 1000 osób, może troszkę mniej. Kilka lat temu wraz z kilkoma chłopakami z OLSP i wychowankami OKS Otwock, którzy kariery nie zrobili, założyliśmy zespół w klasie C. Początek był trudny, pierwszy sezon stracony (z punktu widzenia miejsca w tabeli), ale później wywalczyliśmy awans trzy sezony z rzędu – ok klasy C do ligi okręgowej. Najlepszymi zawodnikami byli piłkarze, którzy nigdy nie trenowali w klubie, wzięli się z ligi szóstek właśnie. Również liga szóstek zaopatrywała lokalne kluby, m.in. Józefovię.

O co chodzi? O to by PZPN zarzdził: w każdym powiecie czołowy klub (lub czołowe kluby) organizują ligę szóstek dla dzieciaków od 7 roku życia, w kilku rocznikach. Kasę muszą zorganizować same, np. od powiatu, od miasta, od gminy – ich problem.

Dzieciaki grają cały rok, mają stronę internetową z wynikami i artykułami, sędziują trenerzy, którzy przy okazji przez  cały rok mają okazję podglądać potencjalnych piłkarzy zmniejszając prawdopodobieństwo, że talenty nie zostaną znalezione. Jestem pewien, że kilku chłopaków z naszej OLSP mogło, przy dobrym szkoleniu, zrobić wielkie kariery, gdyby nie to, że w pilkę w klubie zaczęli grać mając po 21-23 lata.  Znam i takich, którzy mogliby grać w najlepszych zachodnich klubach. Chłopak w Grajewa czy Sokołowa w Barcelonie? A dlaczego nie? To nie jest śmieszne. Po prostru trzeba mieć z kogo wybierać.

A więc klub musi udostępnić boiska, sędziować, wybierać i to tyle. A kasa? Koszt takiego przedsięwzięcia, jeśli już są boiska (a o to akurat nie jest trudno w gminach, tym bardziej teraz, gdy mamy place z Orlika) to pewnie nie więcej niż jakieś 5 tysięcy miesięcznie (dodatkowa kasa dla 5-6 trenerów + administracja strony internetowej + nagrody na koniec roku). Budżet dużego powiatowego klubu jak powiedzmy OKS Otwock to kilkaset tysięcy rocznie (nawet ponad 500) a przecież rozgrywki byłyby organizowane w porozumieniu z innymi klubami, w moim powiecie np. Mazur Karczew i Józefowia, w Piasecznie powiedmy że KS Piaseczno i Korona Góra Kalwaria – generalnie ciężar muszą wziąć na siebie 2,3 duże kluby. O pozostałe środki trzeba się postarać w mieście.

Wynajdowanie talentów to krok pierwszy. Efekty przyjdą same – za kilka lat. A do tego czasu trzeba powoli wprowadzać etap 2 – współpraca wielkich z małymi. A o tym jeszcze przed niedzielą.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: