Ile zarobił Fryzjer? Szacunek…

Rysio Forbrich. Niepozorny wieśniaczyna z przaśnym poczuciem humoru. Król dowcipu spod budki z piwem. Fryzjer z Wronek. Wyrolował wszystkich możnych futbolu. Stanął na czele grupy kupującej mecze lub kojarzącej kluby z sędziami. Czy był tak inteligentny czy dziadki tak głupie. Gdzieś po środku pewnie. A może stały za nim większe cwaniaki, które nie schylają się po 5 tysięcy, bo szkoda zdrowia?

Zastanawiam się ile pan Rysio zarobił na korupcji. Czy stał się milionerem? Obliczymy szacunkowo (stąd szacunek w tytule – miało być prowokacyjnie, żeby ludzie przeczytali. Skoro zaszliście tak daleko, to mogę się do tego przyznać!)

A oszacuję to na podstawie książki Romana Stęporowskiego „Mafia fryzjera”.

Ryszard Niedziela, bohater i współautor książki w sumie kupił za pośrednictwem Fryzjera mecze za 358 tysięcy złotych. To w sezonie 2000/01. Kilku meczów nie liczę, bo Fryzjer kasę oddał. Wynik się nie sprawdził. Niedziela był naiwny. Nie oszukujmy się, nie mógł się sprawdzić.

Fryzjer prawdopodobnie obstawiał kilka koni na raz. Podczas całego sezonu doił frajerów, którzy z góry byli przeznaczeni do odstrzału. Sprzedawał im marzenia, złudzenia.

Załóżmy, że w sezonie 2000/01 obstawił cztery zespoły walczące o awans, cztero broniące się przed spadkiem. Można spokojnie to założyć, w ciemno. Ponoć wszyscy się podpierali.

Przez cały sezon Fryzjer holował zespół i brał od niego kasę. Od Odry Opole 358 tysięcy więc można przypuszczać, że tyle brał średnio od wszystkich. Odrze i innym frajerom zwracał kasę i opowiadał, że jest honorowy. Ci, którzy z góry mieli awansować, nie musieli zwracać kasy. Gdyby miała awansować Odra, prezesa Niedzielę kosztowałoby to o 90 tysięcy złotych więcej. Fryzjer zwracał kasę ale jej nie tracił. Można przypuszczać, że z góry brał to pod uwagę. Brał kasę na przechowanie. Czyli ci, którzy awansowali musieli w sumie zapłacić jakieś 450 tysięcy w sezonie. Oczywiście to tylko dane szacunkowe w oparciu o kasę, jaką płaciła Odra. Dokładnych danych nie zdobędziemy nigdy.

To dawałoby ponad 3,1 mln złotych za sezon. Dla sędziów i pana Rysia. On sam kasował jakieś 20 procent. 600 tys. rocznie. 50 tysięcy miesięcznie. Na pewno nie na waciki.

Nie znam fryzjera. Słuchałem opowieści chłopaków, którzy go poznali. Oglądałem wywiad z nim w telewizji. I jedno trzeba przyznać. Skoro ktoś taki jak Forbrich potrafił skorumpować działaczy, sędziów i dziennikarzy sportowych to mamy cholernie głupich ludzi w piłce. Poza tym, że pazernych to jeszcze głupich… I tyle.

Advertisements

2 komentarze »

  1. Marek Tal said

    Widzę, że nie specjalnie darzysz sympatią dziennikarzy sportowych, którzy kumplowali się z Fryzjerem.

  2. vegetable78 said

    osobiście lubię ich wszystkich (przynajmniej tych, których znam) ale ich nie rozumiem. pzdr.

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: