Herra kłamczuszek

Nieładnie panie Herra.

Pan Marcin, szef spółki EURO 2012 wg. artykułu w „PS” postanowił odebrać PZPN-owi znaczną część kompetencji przy organizacji EURO 2012. Nie interesuje mnie PZPN, ostatni bastion komuny w naszym państwie. Chodzi o dwie rzeczy – jest to przedstawiciel UEFA, a więc Herra chce zabrać UEFA część ich kompetencji. Dać zarobić komuś innemu. Innemu bastionowi.

Kilka tygodni temu spotkaliśmy się z panem Herrą. Młody zdolny, komunikatywny – jak nazwał go jeden z moich kolegów po fachu.

Wielkie rozczarowanie. Przyciśnięty do muru gubił się, kręcił, kluczył. Mało komunikatywny, operujący banałami, ogólnikami, mylący znaczenie słów. Jeden z najgorszych rozmówców jakich miałem.

Przykład. Jeden z szefów spółki Rafał Kapler jednocześnie będzie kierował stadionem narodowym. Czyli nadzorował sam siebie. Nie zdziwię się jeśli sam sobie przekaże premię za spełnianie zadań.

To synergia – stwierdził pan Herra. Łączy funkcje.

Też mam Kopalińskiego. „Synergia” – mówię to słowo pochodzące od greckiego „synergos” – suma działań dwóch czynników przynosi lepszy efekt niż działanie jednego.

Herra: no właśnie

Ja: A tu Kapler, jeden czynnik, działa w dwóch sprawach. Nadzoruje sam siebie. (w domyśle niezły Przekręt).

Herra: blablabla coś tam coś tam.

dobrze że wywiad odsłuchiwał kolega, ja bym się powiesił (tak, wiem, niektórym by to pasowało).

machnęliśmy ręką, pytanie zadane, ludzie już wiedzą.

Do wywiadu z Herrą wystarczy dobrze się przygotować. Jak z każdym kolesiem, który kręci i coś ukrywa. Dawno nie miałem takiej przyjemności z kasowania rozmówcy.

Herra: Ale panowie na pewno jesteście z przegledu sportowego? Myślałem, że pogadamy o piłce.

Pomyślałem sobie: no tak, od jak dawna interesuje się pan piłką? w podstawówce stał pan na bramce czy wolał strzelać bramki? czy miłością do futbolu zaraził pana wujek czy tatuś? pamięta pan jak zrywał się ze szkoły i kopał piłkę z kolegami na polance?

Polak potrafi! Cieszę się, że organizujemy EURO, ale od początku można było spodziewać się, że będzie to pole popisu dla różnego rodzaju cwaniaczków.

Dzisiejszy „PS” potwierdza nasze wcześniejsze informacje, wtedy jednak bardzo niejasne… – zapytaliśmy Herrę:

Czy można zrobić EURO 2012 bez PZPN?

Odpowiedział: Ależ skąd, przecież to przedstawiciel UEFA!

My: Ale pan sondowal w UEFA czy można…

On: Nic takiego nie miało miejsca.

Dzisiaj okazuje się, że wciskał nam kit. Ciekaw jestem czy w innych sprawach również.

Nie wiem na ile poważna jest groźba UEFA. Autor w „PS” (godny zaufania i wiary dania) twierdzi, że sprawa jest poważna.

Zobaczymy czy młody, zdolny i komunikatywny będzie potrafił skomunikować się z UEFA. Powodzenia.

Advertisements

2 komentarzy »

  1. toksport said

    Brawo Panie Marku, czekam na kolejne wpisy. Czytam Pana z ogromnym zaciekawieniem

    • vegetable78 said

      dobra, dobra… nie ściemniaj!

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: