Kto miał rację w sprawie Zahorskiego

Wczoraj nie było żadnego wpisu, bo stanąłem na bombie i nie mogłem zejść. Wybuchnie w przyszłym tygodniu, dam znać 🙂

Lech Poznań che kupić Tomasza Zahorskiego, Śląsk Wrocław również. Czy to znaczy że Ryszard Tarasiewicz i Jacek Zieliński nie znają się na piłce? A może po prostu na piłce zna się każdy, a przynajmniej każdy myśli, że się zna.

Na początku gdy Beenhakker powoływał Zahorskiego do kadry wszystko było ok. Leo miał wtedy wielki kredyt zaufania w mediach i skoro uznał, że chłopak ma talent to znaczy, że ma.

Zahorski eksplodował i w pewnym okresie, od czasu pierwszego meczu rozegranego w kadrze, aż do 20 kwietnia, miał nawet 11 strzelonych goli w 22 meczach. Ależ było stawianie pomników. Słusznie. Czy jednak sam Zahorski grał dobrze bo wmówił sobie, że umie grać? Taka siła sugestii? W międzyczasie zagrał świetny mecz z Serbią w Belgradzie. Chłopak ma talent. Nie wszystkim pasowało to, że pojechał na mistrzostwa Europy. Też wolałem Irka Jelenia ale w tym momencie wynikało to z koncepcji Beenhakkera -w kadrze mieli grać „jego chłopcy”. Kwestia uznania, Alf Ramsey powiedział, że 11 najlepszych zawodników nie tworzy wcale najlepszej drużyny. W jego przypadku poskutkowało, Beenhakkerowi nie udało się. Popełnił błąd. Ale czy popełnił go stawiając w ogóle na Zahorskiego? Niekoniecznie.

W pewnym momencie Zahorski przestał grać i przestał też dostawać powołania. Wiadomo jednak, że jazdy na rowerze się nie zapomina. Kilku inkwizytorów zaczęło wyśmiewać powołania Zahorskiego. Haha, „intenational level”. A przecież zawodnik od czasu EURO 2008 dostawał szansę w mało znaczących spotkaniach. Na pierwszym zgrupowaniu kadry, w Odense w Danii Leo powiedział: „drużyna narodowa to nie dyskoteka do której się wchodzi i wychodzi”. Dokładnie. Jeśli czasem, nie raz czy dwa ale czasem, prezentujesz pewien poziom to znaczy, że możesz prezentować go zawsze. I jest jeszcze kwestia wzajemnego zaufania. Nie mówię to o oczywistych wtopach typu Paweł Sibik u Jerzego Engela. Ale umówmy się, to był wałek.

Podczas mistrzostwo w Austrii i Szwajcarii Guus Hiddink powiedział: „zabrałem tu 19 chłopaków do gry i 4, którzy mają poczuć atmosferę. To na przyszłość”

Zahorski pojechał na turniej w tym samym celu, Nie sądzę by był przewidziany do gry. To że zagrał, to był akt desperacji Beenhakkera.

Zahorski ma możliwości, ale ostatnio grał padlinę. Beenhakker pokazał jednak, że wie jak wyłowić piłkarza znikąd. Piłkarza, którego polski trener ma pod ręką i nie zauważa. To jest jego umiejętność, której nikt w piłkarskim świecie nie kwestionuje i o której zresztą on sam lubi mówić (a powołuje się zazwyczaj na przykład Zlatana Ibrahimovicia, co sam Szwed również potwierdził). Myślę, że chciał wynaleźć Zahorskiego, odkryć go i dopisać do swojej listy „trofeów”.

Nie wszyscy mają taką umiejętność. Czasem podążamy w motłochu i za motłochem.

Przykład? Grzegorz Rasiak. Można się spierać czy facet jest dobry czy nie. Ale czy nie jest tak, że każdy powiedział o nim 100 kawałów i go wyśmiał za nim zaczął się poważnie zastanawiać czy gosć umie grać w piłkę?

Z Zahorskim nie było takiej nagonki, bo to w końcu nie jest piłkarz klasy Rasiaka. Ciekaw jestem jednak czy w dobrym klubie pójdzie do przodu… na dzień dzisiejszy nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie z tytułu mojego tekściku. Gdyż ponieważ: Na pewno miał talent i tu rację ma Beenhakker, na pewno zawalił ostatni sezon i tu rację mają wszyscy ludzie świata.

Na zakończenie – nie mam zamiaru bronić chłopaka, broń panie Swarożycu. Zastanawiam się po prostu nad łatwością wystawiania ocen…

Reklamy

8 Komentarzy »

  1. Omar said

    Tak to jest. Mamy w Polsce 40 milionów selekcjonerów, znawców światowej klasy i najbardziej zmienne nastroje na świecie. Dziś jesteś bohaterem? Jutro podepczemy. Nawet Małysz nie jest świętością i jak skakał słabiej to pojawiały się komentarze w stylu: „wracaj naprawiać dachy, wąsaty ćwoku”.

    Sam Zahorski ma coś w sobie. Tylko, że grał dobrze jak Górnik grał dobrze i fatalnie jak spadali. Wymagania są od niego wielkie, bo chłopak ma w metryczce 13A i to zobowiązuje. Osobiście chciałbym, żeby się pokazał jeszcze z dobrej strony. Niech Zostanie królem strzelców i pojedzie grać tam gdzie powinni grać polscy piłkarze – Grecja, Belgia, Championship, Szkocja.

    A jak było z Milą? Mila strzelił bramkę Man City: Mila do Premier League, ale gracz. Oh! Ah! Świetny. Wolne jak Del Piero albo Juninho. Potem było: Mila to maminsynek, nie ma charakteru do gry w piłkę, nie nadaje się. Spalił się w Austrii i wraca z podkulonym ogonem. Wrócił znów się pokazał i już go wielu w kadrze widziało.

    Rolerkołster istny i łaska na pstrym koniu.

  2. vegetable78 said

    to zrozumiałe. Ale ja nie przypisywałbym Zahorskiemu 13 A. Moim zdaniem ma 7 A. Pozostałe mecze zdecydowanie były B, ale w ramach układu PZPN ze SportFive zostały przemianowane na A. Dlatego właśnie mieliśmy ponad 60 reprezentantów w ciągu zaledwie roku…

  3. Łuko said

    Wawrzyn, jaka to bomba? uchyl rąbka tajemnicy

  4. vegetable78 said

    Łuko sam się przekonasz, wybacz ale to jest teraz tajemnica.

    • Łuko said

      Ok, rozumiem. Nie pozostaję nic innego, jak cierpliwie czekać

  5. Zuch said

    Wawrzyn, tak wcześnie wstawać… Wpisy już o 9 rano… Nie do pomyślenia.

  6. Omar said

    Polska The Times: Zahorski na testach w Feyenoordzie

  7. vegetable78 said

    tak, widziałem. Facet naprawdę w niego wierzy… jaja będą jak zrobi karierę. Wtedy wszystkim opadnie koparka.
    PS. Tylko czy to jest prawda? Polska The Times pisała bardzo różne rzeczy. Baaaardzo różne.

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: