Soccer przyszłości

Wygrana Amerykanów nad Hiszpanią każe poważnie się zastanowić się nad przyszłością piłki nożnej na świecie. Czy Amerykanie mogą odebrać nam futbol? Jutro? Nie. Za 10 lat? Nie. Za 50? Być może częściowo… to groźne, bo zaczniemy wtedy mówić soccer zamiast football. Nie można do tego dopuścić! 🙂

Sprawa jest poważna, bo uwaga, uwaga, dzisiejszy NY Times informuje o niej na pierwszej stronie! Washington Post daje na jedynce zdjęcie i odsyła na strony sportowe! To już coś, nawet w sezonie ogórkowym. Bernstein i Woodward też zaczynali pisać o Watergate od małej wzmianki na pierwszej stronie w Post. Wszyscy wątpili a tu bomba.

Piłka nożna w Ameryce w obecnym wydaniu rozpoczęła się w 1993 roku. USA przygotowywała się do mistrzostw świata więc założono ligę MLS, która miała podlansować imprezę (pierwszy sezon rozegrano 3 lata później, w 96 roku). Wtedy wszyscy śmiali się, że Amerykanie nie rozumieją prostych zasad futbolu. Ale Amerykanie uczą się na błędach.

W latach 60-tych rozpoczęto eksperyment z futbolem, w latach 70-tych wybuchł chwilowy boom. Na mecze Cosmos New York przychodziło po 40 tysięcy ludzi, którzy chcieli zobaczyć w akcji Pelego czy Franza Beckenbauera. Wysoka frekwencja (do 14 tysięcy) była na Los Angeles Aztecs, gdzie można było obejrzeć George’a Besta czy Johanna Cruyffa (najlepszego piłkarza w historii futbolu). Żarło, żarło i zdechło.

W 1985 roku liga NASL (North American Soccer League) została rozwiązana. Powodem było podobno zbytnie rozrośnięcie się ligi i przeinwestowanie.

Dlatego dzisiaj liga jest robiona powoli.

Szefowie ligi patrzą gdzie interesu zrobić się nie da i taki zespół kasują. Wchodzi nowy. Musi mieć kasę i pełne trybuny (to co proponuję w Polsce – nie masz stadionu, kasy i frekwencji, wypad do niższej ligi). Do ligi weszli właśnie Seattle Sounders, wejdzie Philadelphia Union (z renerem Piotrem Nowakiem). Wcześniej wypadli Miami Fusion (średnia widzów 7-11 tysięcy) i Tampa Bay Mutiny (średnia widzów 11 tysięcy). To było w 2001 roku gdy frekwencja na stadionach zaczęła spadać.

Floryda chce wrócić do gry, ale to najwcześniej w 2012 roku. Jak będzie okazja i zainteresowanie.

MLS już wydała na ligę ponad 350 mln dolarów (dane z roku 2004 z wikipedii, a więc pewnie jest już znacznie ponad 400). Jednak są pierwsze zyski.

Ktoś powie – nie udał się eksperyment z Beckhamem. Sportowo nie, ale jak frekwencja skoczyła…

Najpierw trzeba stworzyć solidne podstawy. Później będzie czas na wielki boom. Beckham miał być Michaelem Jordanem czy Waynem Gretzkym. Kimś kto da piłce potężnego kopa. Beckham to potrafi. Tak jak wcześniej miał być to nowy Pele Freddy Adu, który był wielki zanim kopnął piłkę. Ok., posłużyli się chłopcem ale cel został osiągnięty. Był show, piłka wskoczyła do newsów. Ze skrótów. To już coś. Dzisiaj jest na pierwszej stronie.

Ciekawe, że podstawy tworzyli Polacy a dzisiaj nie ma dla nas miejsca lidze.

Ciekaw jestem kiedy football (sorry, soccer) dołączy do wielkiej czwórki – football amerykański, baseball, kosz i hokej. To kwestia czasu, bo piłka jest znacznie bardziej pasjonująca niż amerykańskie sporty,  tu nie mam wątpliwości.

I najprostsza. Dzisiaj 20 milionów Amerykanów gra w piłkę. Tak! Później odpuszczają, bo z piłki nie ma kasy. Ale będzie, spokojnie. Co wtedy? Zgniotą nas jak stonkę ziemniaczaną?

Co wtedy? Czy będziemy musieli rozszerzyć ligę mistrzów o kolejne miejsca dla Amerykanów? San Jose Earthquakes kontra Lech Poznań w europejskich pucharach? Europejskich? Na pewno? Jestem pewien, że w ciągu 20 lat pierwsze amerykańskie zespoły dołączą do Ligi Mistrzów albo stworzą konkurencyjne rozgrywki z zespołami z Ameryki Pd. i powiedzmy Japonii. Z dużą kasą. To odwróci uwagę części kibiców od Europy. To samo z biznesem. A więc trzeba będzie się zjednoczyć. Amerykanie nie lubią przegrywać, więc pójdą do przodu. 20 lat. Maksimum. Zakład?

Z perspektywy czasu mówimy o wielkim skoku USA. Ale gdzie było USA gdy my odnosiliśmy sukcesy? Tam gdzie my jesteśmy teraz albo nawet niżej. Konsekwencja, konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja. Każdy sukces będzie przekuty na kolejne. Chyba, że nie będzie zainteresowania, wtedy skasują piłkę w cholerę.

Amerykanów w akcji widzieliśmy w zeszłym roku w Polsce. Bez wielkich indywidualności. Czołg, organizacja, przede wszystkim znakomita organizacja gry. Wygrali w Krakowie 3:0. Pogadaliśmy z Landonem Donovanem. Otwarty, fajny facet, który chciał rozmawiać o piłce. Wie że musi dużo rozmawiać bo to warunek popularyzacji piłki nożnej.

Donovan opowiadał o swoim upadku za młodu, otwarcie, opowiadał jak przyjechał do Europy jako król strzelców rozgrywek dzieciaków, juniorów i jak w Europie przekonał się, że takich jak on są tysiące. Był młody, głupi i stał się szarą masą. Opowiadał na luzie.

Tego samego dnia poszedłem pogadać z Darkiem Dudką. 10 pytań, w sumie rozmowa trwała 34 sekundy. Nowy rekord! Kiedyś chciałem pogadać z DaMarcusem Beasley przez telefon. Jasne, no problem, pytaj.

Chciałem pogadać z Bartkiem Bosackim na żywo. Mmm, eeee. Tyle wydusił i się odwrócił. Żenada.

Reklamy

7 Komentarzy »

  1. zelaznypunktwidzenia said

    ty wawrzyn zajebista opcja – dziś mam pisać do gazety tekst o jankesach, to sobie po prostu przepiszę, to co tu wysmażyłeś 😉
    pzdr

  2. vegetable78 said

    możesz mnie zacytować jako wielki autorytet 🙂 Pzdr.

  3. zelaznypunktwidzenia said

    nie wiem, czy to po linii gazety…

  4. Zuch said

    Ja chyba też coś o tym napiszę. Ctrl + C, ctrl + V 😉

    Btw. MLS założono dopiero w 1996, dwa lata po World Cup!

  5. vegetable78 said

    Ligę, konkretnie organizację MLS, założono w 1993 roku, był to zdaje się warunek organizacji Mistrzostw Świata. Faktem jest jednak, że pierwszy sezon wystartował w 1996 roku. pzdr.

  6. Zuch said

    Punkt dla Ciebie.

    • vegetable78 said

      remis 🙂
      PS. Zobacz co oni zrobili z wikipedią. Kontrolują wszystko, bo wiedzą że dzisiaj wszyscy korzystają z wikipedii. To jest wręcz genialne.

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: