Arek Onyszko się tłumaczy…

Zapraszam do lektury „Przeglądu Sportowego”. W sobotę m.in. mój wywiadzik z Arkiem Onyszko, który poszedł do więzienia za pobicie żony. Sam zawodnik duńskiego OB Odense przyznaje, że uderzył żonę, ale nie zgadza się na stwierdzenie, że ją pobił Jutro wrzucę cały wywiad. Na początek cytacik…

MW: Jak doszło do tej sytuacji?
Arek Onyszko: Nie chcę za bardzo do tego wracać. Ale ok. Przyszedłem do niej pod dom i doszło do kłótni. Ale nie było tak, że ją skopałem czy biłem pięściami. Naprawdę było tak, że ją złapałem za fraki i dostała z ręki. Przyznaję się do tego. Ale to wszystko. Gdybym ją pobił, to by leżała w szpitalu a ona tego samego  dnia była już w sądzie. Inna sprawa, że ona wcześniej wyciągnęła nóż i zaczęła mi grozić. Więc zareagowałem tak jak zareagowałem… Ja naprawdę rozumiem, że skazaliby mnie na więzienie, gdybym jej zrobił krzywdę. Ale mam iść do więzienia za to, że w nerwach powiedziałem jedno słowo za dużo? To dziwne.

Sami oceńcie czy to dziwne.

PS. A przyszłym tygodniu będzie bomba, tak jak zapowiadałem dwa dni temu, daje gwarancję! pzdr i czytajcie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: