Prawa rezerwowego Dudka

Dziś byłem świadkiem dziwacznej dyskusji. Jeden gość stwierdził: ok, niech już sobie ten Dudek podpisuje kontrakt z Realem, ale niech nie gada przed meczem z Barceloną: „chcemy z nimi wygrać itd”. Ta sama dyskusja miała miejsce kilka miesięcy temu przed meczem z Barceloną. Jeden oburzony krzyknął: „jakim prawem Dudek mówi my o Realu? Przecież on nie gra?”, „Co to za piłkarz Real, on nie jest piłkarzem Realu!”.

Dudek powiedział, że Valdano chwalił go za profesjonalne zachowanie w szatni. Wyśmiane.

Sam grałem trochę w piłkę (nie było najlepiej, max. poziom okręgówki czyli ówczesnej V ligi) i mam na tu prosty pogląd: takie gadanie to niezrozumienie szatni. Totalne. Dlatego każdemu kto chce wydawać sądy w sprawie Dudka polecam – pograj trochę w piłkę. Nie w Realu czy Juventusie, po prostu, w lidze szóstek, w klasie C – o punkty, o stawkę. Gdzie jest jakaś rywalizacja, o miejsce w tabeli o miejsce w drużynie itd.

Ktoś kto był w szatni, kto siedział na ławie i nie życzył śmierci lub kontuzji swojemu bezpośredniemu konkurentowi, wie o co chodzi. Zadaniem trenera jest przekonanie rezerwowego, że jest cholernie dobry i że w każdej chwili może wskoczyć do drużyny. Przekonanie go, że jest ważny, że jest częścią drużyny.

Rezerwowy bramkarz ma dopingować pierwszego bramkarza. Ma zachować się tak jak Oliver Kahn w stosunku do Jensa Lehmana przed karnymi z Argentyną w 2006. Jeśli jest to bramkarz pokroju Dudka, taki który wygrał Ligę Mistrzów, który ma nazwisko w świecie piłki, lub proporcjonalnie w lokalnym świecie piłki, to wtedy jego słowa są istotne dla pierwszego bramkarza.

Sam przez długi czas byłem rezerwowym bramkarzem, wiem że przeżywałem każdy mecz jakbym był na boisku. Byłem też pierwszym i wiem jak ważne jest dobre słowo od zmiennika, z którym rywalizujesz o miejsce.

I jeszcze jedno – jak Dudek ma mówić o Realu? „My” czy raczej „Oni”?

Nie piszę o tym czy Dudek zrobił dobrze czy źle zostając w Realu. Rodzinnie i finansowo dobrze, sportowo właściwie zakończył karierę. Jego sprawa i wybór.

Po prostu irytuje mnie, gdy ktoś odmawia rezerwowemu piłkarzami prawa do tytułowania się członkiem drużyny.

Reklamy

2 Komentarze »

  1. Stan Islav said

    Na potwierdzenie Twoich poglądów:

    http://blog.sport.co.uk/Football/317/Top_Ten_Understudy_Goalkeepers_.aspx

  2. vegetable78 said

    fajny blog, ale chodziło mi o coś innego. Konkretnie o to, że rezerwowy piłkarz też jest piłkarzem, częścią drużyny, przeżywa porażki, cieszy się z wygranych, dopinguje kolegę do lepszej gry. Wyjątkowy trener potrafi sprawić by rezerwowy piłkarz czuł się jak członek pierwszej drużyny, jak ktoś wyjątkowy.
    I protestuję przeciw innemu podejściu, nawet jeśli Dudek zająłby w tym rankingu 150. miejsce 🙂

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: