Przepraszam, nie chciałem…

Richard Virenque chciał mieć większą wydolność, więc brał środki dopingujące. Przez długi czas utrzymywał, że jest niewinny, w końcu się przyznał…

Bil Romanowski chciał nabrać masy i wydolności…

Fin Marku Tuokko chciał być grubszy i silniejszy …

Ronnie O’Sullivan chciał, być może, widzieć nowe rozwiązania…

Floyd Llandis chciał szybciej jechać…

Antonio Silva chciał być bardziej odporny na ciosy…

A biedny Goldfever? Jestem pewien, że ten akurat niczego  nie chciał…

Ale czy nie chciał Kuba Wawrzyniak? No nie, bo on chciał tylko schudnąć…

Kiedyś zapytałem znajomego trenera od Podnoszenia Ciężarów – czy pańscy zawodnicy biorą coś? Na co on odpowiedział: nic takiego. Ale jeśli mieliby zjeść 50 kotletów, to muszę dać im w zamian jedną tabletkę. Kuba Wawrzyniak zamiast robić dodatkowe kółka dookoła boiska, wolał brać tabletki. Po co ta akcja medialna? Po co Leo Beenhakker wstawiał się za zawodnikiem (chociaż w sumie odesłał go gdy zwiększyło się prawdopodobieństwo tego, że zostanie skazany). Leo Beenhakker powiedział nawet: przecież to były środki na zrzucenie wagi. Gdyby to był doping to połowa świata byłaby na dopingu.

Ok., ale ja bym nie był. Gram w piłkę bez dopalaczy. Za darmo. Kuba bierze kupę kasy. Niech gra uczciwie.

Gdyby to był kolarz albo ciężarowiec, wszyscy zacierali by ręce – dobrze ci tak! A tu piłkarz. Jeśli w piłce zacznie się robić regularne badania, jestem przekonany, że zostaniemy pozbawieni części bohaterów. Takich jak choćby Zinedine Zidane. Trudno.

Advertisements

2 komentarze »

  1. Marek Tal said

    Kogo jak kogo, ale nie Zinedine Zidane. Maradona czy Pele to nie moje czasy więc ich nie poruszam. Ale za mojego życia Zidane to najlepszy piłkarz jakiego miałem okazję oglądać. Na żywo również. Zidane to geniusz nad geniuszami. Nie wierzę, by się szprycował.

  2. vegetable78 said

    jasne że geniusz, ale nie jest tajemnicą, że wszyscy piłkarze Juve byli na „środkach”, stad ten komentarz na końcu. Nie odbieram mu strzału, blokowania piłki, genialnego podania, dryblingu. Ale wytrzymałość była już napompowana… a legendą zostanie, jak Barry Bonds 🙂

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: