cudotwórca

czytam o Oreście Lenczyku – mistrz, cudotwórca, jeden z najlepszych polskich trenerów!

wspaniale… czy ktoś mógłby wymienić wielkie sukcesy pana Lenczyka? Ja, od lat 80-tych (czyli już po mistrzostwie, które zdobył dla Wisły)  zbyt wielu nie kojarzę, może mam słabą pamięć.

Wiem, że zakończył żywot wielkiego Widzewa (tak twierdzi kilku piłkarzy z tej drużyny) i zdobył wicemistrzostwo Polski w sezonie 2006/07 z Bełchatowem. Awansu Zagłębia nie liczę, bo to akurat żadne wyzwanie – awansować z klubem, który ma skład zdecydowanie lepszy od wszystkich.

Ok, były świetne mecze Wisły z Saragossą, było kilka przyzwoitych wyników.

A co do cudów, to mi wciąż nie daje spokoju sytuacja z sezonu 2006/07. Jest niewyjaśniona. Kiedy to prezes Pogoni Jan Miedziak zrobił przed ostatnią kolejką ile mógł, by tylko Pogoń z Bełchatowem przegrała. Wysyłał na swój zespół policję z alkomatem, kazał mu jechać do Szczecina spod Łodzi w dniu meczu, kazał wystawić juniorów, a Brazylijczykom powiedział, żeby się nie męczyli, bo ich polscy koledzy sprzedali mecz.

Bełchatów oczywiście cudownie wygrał, a po meczu… Lenczyk sugerował że Zagłębie Lubin kupiło mecz z Legią. Ok, ja też myślę, że ten mecz nie był czysty ale nie miał prawa mówić tego Lenczyk, skoro jego zespół również był beneficjentem dziwnego układu. Nawet jeśli sam trener nie brał w tym udziału, to pewnie czyta prasę. Powinien zacząć od siebie.

Nie odbieram Lenczykowi tego, że jest dobrym trenerem, że znakomicie rozpoznaje talenty, ale są pewne granice, choćby ilości nakładanej wazeliny, których ludzie nie powinni przekraczać.

Reklamy

19 Komentarzy »

  1. colo_colo_santiago_de_chile said

    mógłbyś to jeszcze nagrać na wideo?

    • vegetable78 said

      nie. z dwóch względów. Po pierwsze nie lubię kamery, a po drugie kamera nie lubi mnie. niechęć od pierwszego wejrzenia.
      pzdr.

  2. R Hurkowski said

    Strasznie sie nie zgadzam Panie Marku. To trudny czlek, ale przerasta wszystkich. Szkoda ze Pan nie pamieta roku 1978. Szkoda ze Pan nie pamieta roku 2001, kiedy jeden z braci Basalajow wyrzucil pana Oresta choc Wisla szla na mistrza i go z Nawalka zdobyla. Ale policzyc prosze procent punktow wetdy OL i AN. Pan moze sie spyta Nawalki, czemu po pobycie na Kubie w 1978 na festiwalu mlodziezy, stracil forme bezpowrotnie? Lenczyk tez wie. A dzis w FN red Basalaj drugi z braci, kadzi Lenczykowi, az sie niedobrze robi, to gdzie byli braca w 2001? O OL jalo cudowtworcy moze niech Pan juz nie pisze, bo dzis w Pana gazecie sam OL sie do tego odniosl blyskotliwie bardzo.
    A szukanie dziury w calym i takie babranie w zyciorysie Pana Oresta to jest smieszne. Sukcesow to nie mial Pana faworyt Beenhakker, niech Pan przyjrzy sie, to jest dopiero ziolko, no i bezbarwny Slot, ktorym sie Pan takze zachwycil, no i temu Kirmowi za duzo mieksca i slodkowci pan ostatnio poswiecil, moim zdaniem.
    Pana stac na teksty a la Oliwa, rocznica WEemblet, a jei Kirm Slot czy raz po raz Leonard B.

    A Pan Lenczyk jest super dziwak i taki krwwisty czlowiek bezukladowy z jajami, nie obcynadala sie. Pozdr RHurkowski

  3. vegetable78 said

    jasne, panie Romanie, może Pan się nie zgodzić, szanuję to. To co piszę to nie jest (wg. mnie) atak na Lenczyka, po prostu dziwię się tym wszystkim ochom i achom. To nie jest trener z najwyższej półki. Ma nieporównywalnie mniejszy dorobek niż np. Smuda, Janas czy Władysław Źmuda (starszy) czy nawet młody Skorża. Cenię go, też jako osobowość, ale spokojnie, bez przesady. Zejdźmy na ziemię.
    Beenhakker, czyli mój faworyt jak Pan pisze, miał jednak trochę więcej sukcesów, nie sądzę by wygranie jednego mistrzostwa Polski było porównywalne z prowadzeniem przez kilka sezonów Realu Madryt (z trzema tytułami mistrzowskimi), z awansem z Polską do EURO czy z TiT do mistrzostw świata. Można dorzucić jeszcze kilka mniejszych sukcesów typu mistrzostwo Holandii z Feyenoordem. I dwa z Ajaksem.
    Zaś Slot być może jest bezbarwny ale jednak Cruyff uznał, że na piłce się zna. A Cruyff to wyrocznia.
    A co do Kirma, to jednak będę się upierał, że jeśli nowy piłkarz z nazwiskiem przychodzi do jakiegoś z klubów naszej ekstraklasy, to warto przedstawić go czytelnikom. Nie zgadzam się z nową modą w polskim dziennikarstwie – czyli źe trzeba tylko napieprzać. Od czasu do czasu pozytywny tekst warto napisać, ten o Kirmie taki był. Pozdrawiam serdecznie 🙂
    ps. a swój jakiś „artykuł na miarę” niedługo Pan dostanie, gwarantuję…

  4. edek said

    Niektórzy oceniają trenerów po tym, z jak wielkim podnieceniem przyjmą zdjęcie wręczone przez dziennikarza, na którym to stoi ów dziennikarz i ów trener. Zdjęcie w koszulce, na kartce wydrukowanej na igłowym epsonie. Inni – jak Ty, po sukcesach. I wolę taką argumentację, chociaż co do Lenczyka to, z wz wybieram z.

  5. vegetable78 said

    no to cholera upadł monopol na rację 🙂 ale jakoś to przeżyję, czekam po prostu na wielkiego polskiego trenera i chyba jeszcze trochę poczekam.

  6. R Hurkowski said

    Panie Marusiu, co Pan mówi? Lenczyk owszem, mial swoje 1:4 w malmoe, ale na szczeblu 1/4 finalu Pucharu Mistrzow, a Zmuda mial 1:4 Widzewa z Anderlechtem w Lodzi, i w I rundzie Pucharu Mistrzow, a Lenczyk wczesniej ogral Happela na czele Club Brugge Koninklijke Vereniging i Zbrojovke z Masopustem jako trenerem. Lenczyk mial swoje 2:7 ze Slaskiem w Dundee, ale Zmuda mial swoje 0:9 z Widzewem we Franfurcie, Woe Pan, o czym Pan mowi? Na kazdego trenera kiedys spadnie cos bardzo zlego. Na Smude chocby taki Tyraspol i to w glupim Intertoto czy spadek z Sidzewem, na Janasa taki Hajduk, taki Ekwador, nie ma madrych, a Lenczyk jako jedyny wyeliminowal Hiszpanie z PE, a MP 2001 to jego, o czym Pan swioetnie wie. Zreszta te wpadki pucharowe beda w najblizszyn Magazynie Futbol, ranking bez zadnej taryfu ulgowej dla Lenczyka, bo ja jestem obietywny, i jest tam dlatego 1:4 z MFF i 2:7 z DFC. A co do miernika osiagneuic Pana Lenczyka, na tle innych, niebawem cala Polska zostanie prze mnie bardzo mocno zaskoczina. Pan leo mial swoje 0:5 z Milanem, jak do Realu kupowano mu kogo chcial, mial swoj Rotterdam w 1985, a z 10 gier na ME cyz ME nie wygral zadnej, dlaczego Pan nie chce o tym pamietac?! A Holandia 1990 to byal teoretycznie najpsza druzyna swiata.
    Wazne, ze wzajemnei sie mobilizujemy do poprawy poziomu. A trzwba, bo ja z sibie nie do konca zadowolony, a ten pana Kirm? Jaki to pilkarz z nazwiskiem? czemu taki slodki? Zreszta zauwazylem, ze juz zagubil sie w przecietnosci, a rola jednookiego wsrod slepcow przciw klevadii wynikala moze z tego, ze dolaczyl do Sisly na innym etapie przygotowan niz reszta.
    A ladnie tak antagonizowc Panow Skorze i Lenczyka? Nie rozumiem.
    Red. PŻel – nie mialem kiedy odpisac, on mnie nawyzywal od outsiiderow, a ja nie moge sie opedzic od pracy, bo ciagle sa jakies zamowienia. Zreszta jak sie dzielilem impresjami o zaczynie tej polemiki, to ludzie na ogol nie wiedzieli, kto zacz, nic im ta soba nie mowi,
    Podobno ten redaktor teraz jest caly w PS i na kierwoniczym stanowisku, to moze o nim swiat wreszcie usyszy, a ja bede sledzil, jak sie wykazuje, i bede mial wiecej danych. na razie nie widze, by sie cos popawilo, jesli idzie o niedorobki w Przegladzie Sportywym. Moze jaos w oghole do problemumediow niebawem odniose sie w macierzystym futbolnet.pl. Pzdr RH

  7. vegetable78 said

    proszę bardzo, nie będę tu się odnosił do ostatniej części Pana wpisu na temat Piotrka, cóż każdy ma swoje odczucia, nie wiem czy akurat ten blog to najlepsze miejsce do dzielenia się nimi.
    Co zaś się tyczy Beenhakkera, to pisaliśmy o jego wpadkach z Holandią, powstały na ten temat dwa bardzo duże teksty 🙂
    A wracając do Lenczyka, to nie pisałem o Malmo, wciąż podkreślam, że cenię go, ale robienie z niego mistrza i cudotwórcy jest znacznie na wyrost. I tyle. To nie jest zarzut pod adresem Lenczyka, to wyraz zdziwienia w związku z ogólną euforią. Nie antagonizuję też Skorży i Lenczyka, nie ma tego w moim tekście. Pozdrawiam.

  8. Wpis bardzo kontrowersyjny, jednak skłaniam się do toku myślenia autora. Trzeba oczywiście dowieść, kto Lenczyka nazywa cudotwórcą. Sam chyba się tak nie nazwał i się z tym nie identyfikuje pewnie. Zgadzam się też, że nie ma co się podniecać, że jest Lenczyk aż taki wspaniałym trenerem. Na pewno jest dobry i wyniki jego, osiągnięcia, opinie ludzi, którzy mieli z nim przyjemność pracować, świadczą o tym dobitnie. Kiedyś (chyba w 2001) ktoś powiedział (niestety nie pamiętam kto), że jest w I lidze tylko dwóch trenerów, którzy nigdy nie opchnęli meczu, a jednym z nich jest Lenczyk. Drugiego ten człowiek nie podał. Reasumując, myślę, że ocenę Lenczyka jako człowieka oprzeć najlepiej na wielu pokrojowych wywiadach z ludźmi, którzy mieli z nim bliski kontakt (trenerzy, piłkarze, działacze). Ocenę Lenczyka jako trenera i fachowca trzeba by oprzeć tylko i wyłącznie na wynikach i postępach piłkarzy, z którymi pracował.

    P.S. Zadomowiłem się w Dziale wywiady i muszę przyznać, że jest dużo ciekawych. Można tu naprawdę uzupełniać swoją piłkarską weidzę, ewentualnie kształtować poglądy.

  9. Dworakowski said

    Kilka zdań w temacie Lenczyka. Tomasz Frankowski barwnie opisał w PS dobór taktyki Lenczyka, a raczej jej brak w meczu z Saragossą(nawiasem mówiąc chyba sam Lenczyk nie wierzył w sukces w tamtym meczu ściągając w przerwiw kluczowych zawodników).
    Marek Wleciałowski(były i obecny asystent Lenczyka) pytany czego nauczył się od niego, odpowiedział….. że trener Lenczyk bardzo dobrze zna się na diecie?????. Wypracowanie kondycji to tak, natomiast z taktyką chyba gorzej. Pozdrawiam

  10. Wilkowicz said

    Ile osób, tyle zdań o OL, ale to co napisałeś o kupowaniu meczów w ostatniej kolejce jest nie fair. Jaki świętoszek z ubrudzonymi paluszkami? Przecież o tym, że jak Zagłębie przyjedzie na Legię wiedząc, że zwycięstwo da jej mistrzostwo, to na pewno wygra, bo to Polska właśnie, OL mówił ze trzy tygodnie przed ostatnią kolejką. I wierzysz, że Bełchatów kupił mecz z Pogonią?

  11. vegetable78 said

    wiem jedynie, że wszystko co się działo wokół tego meczu, na to wskazywało. Być może szefowie Pogoni chcieli ten mecz odpuścić z własnej woli, chcieli go podarować Bełchatowowi… w każdym razie OL na tym skorzystał. Moim zdaniem ta historia rzuca pewien cień na jego osobę. Nie wiem czy to co piszę jest fair, może nie… ale wróć do tego meczu, przeanalizuj go i wyciągnij wnioski. Ja wyciągnąłem właśnie takie.

    • wilkowicz said

      Powiem Ci więcej. Byłem na tym meczu, na konferencji Baniaka po nim i wyciągam wnioski zupełnie przeciwne do Twoich. Cóż, futbol. Ale jaki to rzuca cień na Lenczyka, to zabij mnie, nie wiem

  12. vegetable78 said

    Taki, że Pogoń zrobiła co mogła by przegrać. Jaki był na przykład cel wystawiania w tym meczu bramkarza, który w sumie zagrał w lidze 1,5 meczu? Po co były te wszystkie kombinacje prezesa Pogoni? Dlaczego sugerował Brazylijczykom, żeby się nie starali, bo mecz i tak został sprzedany?
    Twoim zdaniem to naprawdę nie rzuca pewnego cienia? Moim zdaniem to był najbardziej czytelnie „zrobiony” mecz w ciągu ostatnich kilku lat.

    • wilkowicz said

      No to się raczej nie zgodzimy. Zdecydowanie się nie zgodzimy. Obejrzyj akcje Pogoni z pierwszej połowy. Ale blogowi to niczego nie ujmuje. Archiwum zazdroszczę.

  13. vegetable78 said

    bardzo dobrze, że ludzie się nie zgadzają ze sobą, jest przynajmniej o czym gadać. Paweł, ja wiem, że ci piłkarze Pogoni robili co mogli. Ale ich szefowie też robili co mogli, rozumiesz do czego zmierzam? Starły się dwie racje.
    A co do archiwum, to wrzuciłem je tutaj, bo pomyślałem sobie… a co tam, trzeba się pochwalić, materiały nie mogą się marnować! I postaram się niedługo rozszerzyć, jest kilka ciekawych rzeczy na horyzoncie, w piątek ZDECYDOWANIE zapraszam do kolorowego dodatku, damy ognia 🙂
    PS. Dzięki za kulturalne komentarze, wpadnij na temat o Wichniarku i poczytaj komentarze moich kolegów z redakcji, jeden podpisał się jako „kolega z newsroomu”, z poważnej konkurencyjnej gazety 🙂

    • wilkowicz said

      Tak kusisz tym magazynem, podesłał byś wcześniej;) W Waszym magazynie nie spotykam nieciekawych tekstów, więc jak mówisz bomba… Uzbroję ściany

  14. vegetable78 said

    bez przesady 🙂 bomba o tyle, że postaraliśmy się wyjść krok do przodu, myślę że się udało, ale nie spodziewaj się wywiadu roku z Maradoną, spokojnie.

    • wilkowicz said

      Byle tylko nie temat wokół którego chodzę, bo podpalę. Zajrzałem na ten wątek o którym mówisz. Net zassie każde gówno. Ale przejmować się można tylko ludźmi, którzy Ci imponują. Kolega z news roomu nawet odwagą nie poraża, bo kopie pod stołem. Polszczyznę w każdym razie ma osobliwą

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: