Jak upadała Liga Mistrzów

Miała być Liga mistrzów dziennikarzy, wielkie nazwiska gwarantujące sukces. Już skasowali wszystkich sprzedażą. A tymczasem wyniki sprzedaży futbol news wyglądają tak (wg. danych ze wydziału badań jakiś tam Axela Springera): pierwszy numer – 40 tysięcy, drugi numer – 30 tysięcy, trzeci numer – 11 tysięcy (wg. FN – 43 tys., wierzycie w to???).

Prognozy futbol news, wg. wydawcy, na miesiąc wynosiły jakieś 60 tysięcy (chyba coś koło tego), a jednak, gdyby spojrzeć na tendencję opadającą, ro raczej powinno być tak: czwarty numer – 2 tysiące, piąty numer – 3 egzemplarze.

Liga mistrzów taka jak w przypadku Wisły Kraków.

Szkoda bo miało być ciekawie. W sumie aż przebierałem nogami w oczekiwaniu.

Zadecydował brak newsów, brak fajnych ekskluzywnych wywiadów, niska (wbrew zapowiedziom) jakość tekstów, czasem infantylna… i jednak najgorsza w ostatnich latach szata graficzna, na poziomie gazetki szkolnej.

Ciekawe czy chłopaki pójdą po rozum do głowy, wierzycie w to?

Advertisements

17 komentarzy »

  1. LHT said

    Często tu zaglądam i podoba mi się większość artykułów, lecz ten jest w większości zerżnięty z innego (amatorskiego?) bloga. Pozdrawiam mimo to i , paradoksalnie, radzę pójść trochę w stronę właśnie tego bloga. Troszkę brakuje mi tu wyrazistości.

  2. vegetable78 said

    z nikogo nie zerżnąłem i nie zamierzam też iść w żadną stronę, raczej będę robił powoli to co sobie założyłem. Ale dzięki za rady, pzdr.

  3. Sebek said

    Tak jak broniłem Polski tak i będę bronić FN. Początek może nie był szałowy, a nawet na pewno nie był, ale wydaje mi się, że pierwsze koty za płoty i FN ruszy jednak do przodu… szkoda tylko, że pierwsze wrażenie nie było idealne ale jedno jest pewne – potencjał gazeta ma naprawde duży. I mowie to jako postronny obserwator.
    Marku? Czekam na biczowanie:D

  4. Finkelbaum said

    FN – ze tak powiem – to scierwo. To nawet nie papier toaletowy – jak powiedzial De Zeeuw. To gowno. Po przeczytaniu tekstu Zarzecznego na temat pana Mariana, pomyslalem ze to zart, jakas prowokacja w stylu Faktu. Ale potem ktos mnie uswiadomil, ze to jednak nie zart, bo reklamowali sie z tym w telewizji dwa dni przed pod haslem „cala prawda o Euro 2012”. Na poczatku tez im kibicowalem, ale potem byl Borek, wywiad z Wdowczykiem, komunikat PZPN, narzeczona przez „ż”, pan Marian, cytaty kogos „kto znakomicie zna polonijne realia”, prostackie podpisy pod zdjeciami w stylu „ona pewnie nie jedna tyczkie zgiela”. Co to – ze tak powiem – kurwa jest? Niech Zarzeczny i spolka (nie mowie ze wszyscy, ktorzy tam pracuja) sami sie palna w swoje puste lby. Dla mnie juz nie istnieja. I mam nadzieje, ze NIKT nie bedzie chcial z nimi rozmawiac. Nie tylko Lato, Leo i De Zeeuw. Bo najnormalniej w swiecie nie zasluguja na to, aby podac im reke.
    Jeszcze raz: FN to scierwo. W ogole nie powinno sie ukazywac, bo tylko psuje rynek. A jak to jeszcze nie jest scierwo to niech w koncu sczeznie, bo zyje za dlugo.

  5. Marek Tal said

    Witam!

    Też myślałem, że będzie to liga mistrzów dziennikarzy, ale to nie było nawet miejsce spadkowe w lidze. Futbol News to degradacja z 28 punktami ujemnymi.
    Myślałem, że Stanowski, Kmiecik, Zarzeczny i reszta stworzą produkt, który będzie wzorem dla Przeglądu Sportowego. Myliłem się i przepraszam. Do poziomu Marka Wawrzynowskiego nigdy nie dorównają na pewno.
    Mimo wszystko uważam, że skład redakcyjny mają dobry, tylko nie potrafią wykorzystać swojego potencjału.
    Przegląd Sportowy pomimo licznych wad to jest jak na razie liga mistrzów dziennikarzy.
    Marku, mam do Ciebie jeszcze prośbę o skomentowanie jakiś poszczególnych tekstów, które uważasz za słabe w FN.

    Pozdrawiam

  6. colo_colo_santiago_de_chile said

    z wrodzoną gracją.

  7. vegetable78 said

    no tak, co zrobić… to nie są źli ludzie, inteligentni, pracowici, mający dotychczas dobre wyniki, o czym zresztą pisałem. Tylko jakoś im nie wyszło, gdzieś się minęli z ideą, chyba w ogóle mieli złe założenia. Szkoda, zamiast świetnego bulwaru oddali jakiegoś pawia. Z tego co wiem, to Krzysztof Stanowski nie bierze udziału w tym projekcie, pisze tam jedynie kontrowersje. Ale Jacek i Paweł rzeczywiście zawiedli. Spodziewałem się po nich więcej, przede wszystkim kreatywności. Pzdr.

  8. Finkelbaum said

    Ogarnęło mnie błogie, rozluźniające uczucie… Uświadomiłem sobie, że obudzę się za siedem i pół godziny, a za osiem godzin stanę się szczęśliwym posiadaczem najnowszego FN.
    Jeszcze tylko osiem godzin! Czujecie to? Czujecie to napięcie? Bo ja czuję się jak na parkiecie. Jest wyciszenie, punkt kulminacyjny i niedługo będzie „JAAAAAAAAAAAAAZDAAAAAAAAAAA!!!!!!” i umc-umc-umc-umc-umc-umc….
    Zarzeczny, Kmiecik, Drażba, Górski, Grabowski…. Czujecie to? „JAAAAAAAAAAAAAZDAAAAAAAAAA!!!!!!”… umc-umc-umc-umc-umc-umc…
    Dla tych wszystkich co kochają FN! Dla tych wszystkich co mają banię, gdy czytają FN!! Bania, bania, BAAANIAAAAAAAAAAAAA!!!! umc-umc-umc-umc-umc-umc-umc…

  9. vegetable78 said

    bania u Cygana do rana!

  10. Temat na dłuższą debatę i podoba mi się. Przede wszystkim dlatego, że posiada dużo aspektów sportowych i pozasportowych.
    Po pierwsze – pozasportowe. Trzeba by się najpierw zastanowić nad sensownością wydawania nowej gazety, kiedy rynek kolportażowy i prasowy leci na łeb na szyję. Jest nawet takie zdanie jednego z współczesnych medialnych autorytetów (chyba z USA), że „ostatni dziennik zostanie wydrukowany w 2028 roku”. Niby lata świetlne. Niby teoria maniacka, ale przecież to widać gołym okiem co się dzieje na rynku prasy. Wszystko się zwija. Firmy kolportażowe angażują nowe działalności, bo widzą, że na samej prasie daleko nie zajadą. Dlatego sam pomysł wydania nowej gazety w formie papierowej – chybiony.
    Po drugie – aspekty sportowe. Pytanie do kogo kieruje się taką gazetę? Czy do kibica wymagającego czy do „bravosportowców”? Mimo, że dużo czytam, jeszcze ani razu nie dotknąłem na półce w salonie prasowym albo w empiku magazynu „Futbol”. Jedyną rzeczą, która mnie w tym tytule kiedyś zainteresowała było to, że dołączyli do niego płytę DVD z pełnym meczem. O – pomyślałem – wreszcie ktoś coś ciekawego wymyślił. I patrzę z bliska a tam „Mecz Polska- Portugalia” :/ Nawet nie tknąłem. Gdyby tam był mecz „Holandia-Niemcy finał 1974”, albo „Brazylia-Włochy finał 1970”, od razu kupiłbym bez zastanowienia. Być może w innych numerach były – nie wiem.
    Po tej notce wyguglowałem „Futbol News”. Tam jest od Pana Pawła Zarzecznego tekst o odwadze. Odwaga według niego ma być domeną nowego produktu i nowej gazety. I przytacza sprawę Rywina. Dla wymagającego kibica, są rzeczy ważniejsze niż wielki afery korupcyjne, walka o stołki w UEFA (choć tym też się wymagający kibic interesuje).
    Mogę powiedzieć o sobie: kiedy chcę przeczytać jakąś ciekawą opinię wchodzę na blogi: Steca, Pola, Okońskiego, Wawrzynowskiego… Kiedy chcę obejrzeć dobre gole wchodzę na youtube, dailymotion. Kiedy chcę szybkich sprawdzonych informacji wchodzę na bbc. Kiedy chcę dowiedzieć się czegoś ciekawego o samych piłkarzach i otoczce meczowej szukam stron z wywiadami. Kiedy chcę poczytać o historii piłki to sięgam do Stefana Szczepłka (on tamte czasy pamięta i był na tych meczach, rozmawiał z tymi ludźmi). Pozostałe informacje – kupy statystyk, liczby, mecze, analizy dają serwisy internetowe i strony klubowe. Jedynego czego mi do szczęścia brakuje to pełne mecze wydane na DVD. Ale nie takie, które były dwa lata temu. Chciałbym spotkań z czasu rzeczywistego, z komentarzem np. Jana Ciszewskiego, albo filmy ze zgrupowań kadry Polski z lat 70. czy 80.
    Czy takie rzeczy znajdę w Futbol magazynie, albo w Futbol news? To są chyba twory skierowane nie wiadomo do kogo. Choć tworzenie potrzebne jest, to trzeba najpierw kierunek wyznaczyć…

    Przepraszam za długi spis, jak zaznaczyłem na początku – na dłuższą debatę.

  11. hertha fan said

    Ty to Wawrzyn jednak jestes prymitywny prostak, Ty kreatywny? śmiech na sali!!!!

    • vegetable78 said

      Piotrek, daj spokój już, nawet prymitywny dowcip jest fajny jak robisz go raz, za 15 razem staje się mało fajny.

  12. Ludovik Kalita said

    Jak mozesz oceniac innych skoro sam jestes dziennikarskim zerem. Ani nie wygladasz, ani nie mówisz, ani nie piszesz. Te twoje wypociny to jeden wielki belkot, wstyd mi, ze siedze obok kogos takiego przy biurku, choc cale szczescie rzadko bywasz. Wez sie do roboty leniu, pokory troche, naprawde nic jeszcze nie potrafisz i nic w zyciu nie zrobiles

  13. Ludovik Kalita said

    kasuj, kasuj, i ale chyba zdajesz sobie sprawe kim naprawde jestes….

  14. colo_colo_santiago_de_chile said

    najbardziej podoba mi się kolega Piotr Butryn, ktory nie dotknal magazynu futbol z meczem polska – portugalia. wlasnie o to chodzi, wydawanie gazet nie ma sensu, bo dla wiekszosci kibicow dziennik to to samo co nasz dziennik.

  15. Krzysztof Budka said

    juz niedlugo bedziesz pisac tylko bloga. I bedzie to pierwsza decyzja kity z ktora w stu procentach sie zgodze

  16. Jacques Elmerych said

    nie pojda. rozum u tych osobnikow to jakas abstrakcja. stare lesne dziadki wziely sie do poboju polskiego rynku prasowego. smiac sie chce.

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: