Sprawa Wichniarka

Artur Wichniarek przeszedł do Herthy i nie strzela, co gorsza, gra słabo. Dzisiaj niestety doznał kontuzji. Szkoda. Ale abstrahuję od kontuzji. Bardziej istotne jest to, że Wichniarek został wykorzystany przez media do walki z Beenhakkerem. Czy uczciwie? Czekam na kolejne wywiady w Polsacie Sport i dzienniku Polska The Times (i kilku innych), które aż gotowały się by wyciągnąć od Wichniarka deklarację, że u Beenhakkera nie zagra. I tak by nie zagrał, ale z innego, dość oczywistego powodu. Sam w sumie byłem zwolennikiem dania szansy Wichniarkowi, bo myślę, że nie został potraktowany do końca poważnie. Zasłużył na więcej. Ale to jedno, a forma wykorzystania go to co innego.

Uważam, że słuszne były ataki na Beenhakkera, że nie powołuje Jelenia, Pawła Brożka, Tomka Kuszczaka czy obecnie Piotra Brożka i Patryka Małeckiego (w miejsce Łobodzińskiego, bądźmy poważni…). Było kilka powołań eksperymentalnych, trochę nie na miejscu…

Ale chciałbym zobaczyć wywiad z Arturem Wichniarkiem w Polsacie Sport z nachalnymi pytaniami o kadrę. Albo jakieś oświadczenie chłopaków w stylu: „Przepraszamy, nie znamy się na piłce, a może się znamy i to dość dobrze, ale uprawialiśmy politykę, bo tak akurat było nam wygodnie”.

A Arturowi życzę powrotu do zdrowia, bo choć to specyficzny to jednak bardzo sympatyczny facet.

Reklamy

29 Komentarzy »

  1. LHT said

    E tam, strzelił kilka goli(sporo baaardzo przypadkowych) i wielka gwiazda nagle. Później Arturek się obraził, bo trener go po głowie nie pogłaskał. Ten foch z rezygnacją z kadry to jak u nastolatki jakiejś. Tą decyzją obraził nas wszystkich, Polaków, bo reprezentacja jest nasza a nie Beenhakkera. Rezygnuje z kadry a nie wyklucza powrotu jak się trener zmieni. No co to ma znaczyć? Jeszcze te sugestie, że o powołaniach nie decydują względy sportowe, tylko jakaś(bliżej nieznana) możliwość zarobku. Chłopie, kto jest twoim szwagrem? Kto prowadził reprezentację za czasów jak debiutowałeś w niej? Jak to było na Wembley? Przecież ty sie kompromitujesz. Spójrz na Irka Jelenia, który (niesłusznie niepowoływany) mówił, że trochę mu przykro, ale w żaden sposób na Beenhakkera się nie obraża i jak tylko dostanie powołanie, to od razu przyjeżdża. Irek zresztą jest o niebo lepszym piłkarzem, Wichniar to taki typowy drewniak co to trzeba pod niego dobrać zespół. Bardziej mi przypomina Rasiaka, który strzelał więcej nawet goli, a reprezentacji nie pomógł. I nie fochował się jak mała dziewczynka.

  2. Sebek said

    To, że Wichniar ma swoje zdanie, i mówi je głośno to źle? To, że kiedyś powiedział, że nie będzie się bawił w prywatnym folwarku Beenhakkera to kłamstwo? To jest folwark. Jeżeli szansę dostaje patałach Pazdan, Zahorski czy inny piraniatrałka, którzy wg Leo wyróżniali się na polskich boiskach to dlaczego szansy nie dostał Wichniar. Bo nie pasuje do folwarku.

    A co do bramek – niech on je strzela nawet przyrodzeniem, ale niech je strzela. Mówisz przypadkowe… Zahor nawet takiego gola nie zdobył gdzieś od 218 lat.

    Irek Jeleń wyróżniał się we Francji, Brożek w Polsce, Wichniar w Niemczech… szansy nie dostał tylko ten ostatni – dlaczego? Bo nie pasuje do koncepcji… jakiej koncepcji? Kopania sie w czoło i grania dzid do przodu (ew. za rozgrywanie bierze sie Lewandowski albo Roger, któremu 3 razy na mecz chce się biegać). Żal.pl

    • LHT said

      Hmmm Jakie Wichniar ma zdanie? Ze kazdy musi go sie sluchac bo bedzie foch? Ze musi miec miejsce w kadrze albo nara? No swietnie! A jesli nazywasz reprezentacje folwarkiem to tak, jest to folwark Beenhakkera. Jednak nie prywatny. Gwoli scislosci, Wichniar teoretycznie dostal szanse, Leo widzial co potrafi. I jakos go nie przekonal, podobnie jak zadnego poprzedniego selekcjonera. Przypomne tylko, ze Zahorski juz w tej kadrze dawno nie gra, zreszta nie przypominam sobie, zeby gral w jakims waznym meczu(chorwacja – o pietruszke).Pazdan tez nie, jednak w zeszlym sezonie byl to jeden z najlepszych obroncow ekstraklasy. Wycieranie nimi geby juz dawno przestalo byc modne. Co do goli, to Wichniar moze strzelac nawet dupa, lecz problem w tym, ze ich nie strzela. Kilka w zeszlym sezonie i od razu mania wielkosci to nie wszystko. Przyklad Jarki, Piechny, Rasiaka pokazuje, ze nie trzeba byc dobrym pilkarzem, zeby strzelac gole. Wlasnie tak jest z Wichniarem, jest po prostu kiepski. I byloby to ok, przeciez nie kazdy misu byc Messim, gdyby nie te fochy, zale i wywyzszanie sie. Jesli chodzi o styl no to czego bys oczekiwal ? Styl to moga miec Niemcy ,HIszpania czy Holandia. My i pol Europy mozemy tak sobie o kopac. I tak wyniki, ktore mamy sa zdecydowanie ponad stan posiadania.

  3. Sebek said

    Wichniarek jest olewany przez Leo i taka jest prawda. Teraz oczywiście zafochował i zrezygnował z kadry ale chodzi mi o wcześniejszy okres. Sorry ale z Czechami to naprawdę dostał zajebistą szansę – 45 minut i cztery treningi. I zero rozmowy.
    Leo potrzebował prawie roku żeby zobaczyć, że Zahorski to patałach. Ciągle wierzy w rezerwowego Wisły pana Wojtka „było za głośno na stadionie” Łobodzińskiego. Sebastian Przyrowski także już dorósł do gry w kadrze. Chyba w kadrze 6c.
    Mówisz, że strzelił kilka bramek? Szybko zerkam na 90minut.pl. No i faktycznie. Trzy ostatnie sezonu (tylko w lidze). 10 bramek, 10 bramek, 12 bramek. Przez te trzy lata ponad 15 trafień w pucharach dodatkowo. Sorka ale Jarka i Piechna przy Wichniarku to lokalni gwiazdorzy 4 ligi.
    Gancarczyk grający w Metaliście też był za słaby na kadre? Sosin strzelający gola za golem także? Kowalczyk w Dynamo także? Ganca dostał powołanie jak zagrał 1 mecz w KKS, Sosin jak przestał strzelać a Kowalczyk skończył się dla Leo po jednym, fatalnym zresztą meczu.

    SIWY DZIACIE WON 

    • LHT said

      Ehhh nie mieszaj Łobodzińskich i innych do dyskusji bo nie o nich mowa. Ale niech bedzie. Teraz mozna mowic o Jarce czy Piechnie, ze sie nie nadaja. Ale kiedy strzelali gole, cala opinia publiczna byla za nimi, podobnie jak za Wichniarkiem. Skonczyly sie farty to i cisnienie na ich powolanie od razu spadlo. Tak samo z Wichniarem, Juz nie ma pytan w prasie czy Wichniar sie odobrazi, czy Leo wysle mu powolanie itp. A przeciez jest takim samym pilkarzem. To czy strzelil akurat bramke czy nie to nie jest najwazniejsze. Nie wiem kim jestes ale takie podwazanie (profesjonalnego przeciez trenera z wieloletnim doswiadczeniem w topowych klubach europy) kompetencji to troche brak kultury. Mozna sie nie zgadzac z wieloma decyzjami (tez tak mam) ale facet zna sie na swojej robocie i to on oglada ich na zgrupowaniach. Widzi roznice miedzy treningiem a meczem, zna te roznice miedzy tym co zawodnik potrafi a tym co daje druzynie, wie jak reaguja na polecenia, jak spelniaja zalozenia taktyczne, jak zachowuja sie w grupie. To sa rzeczy, ktorych zwykly kibic nie widzi. Naprawde nie wiem jak to sobie wyobrazasz. Zjadl typ zeby na pilce, cale zycie w tym siedzi a Polacy jak zwykle wiedza lepiej.

  4. Sebek said

    SIWY DZIADZIE WON – oczywiście 😛

  5. Gra w reprezentacji Polski czy jakiejkolwiek innej to przywilej. Czy zawodnik nazywa się Wichniarek czy inny, jeśli odmawia gry w reprezentacji, to trudno go nazwać sportowcem. Za Wichniarkiem akurat nie przepadam, jednak teraz kiedy jest kontuzjowany po prostu mu współczuję i chciałbym żeby szybko wrócił do zdrowia. Trzeba jeszcze mu oddać to, że rzcezywiście strzela gole, czego nie można powiedzieć o innych polskich piłkarzach. Sprawa Wichniarka pasuje mi do sprawy Krzysztofa Warzychy. Strzelał w klubie o niebo więcej goli niż Wichniarek i na wyższym poziomie (półfinał LM), ale w reprezentacji nigdy się nie sprawdził. Tak samo Ailton w Brazylii. Tak samo (!) Raul w Hiszpanii. Chodzi mi o ostatnie Euro. Okazało się bowiem, że brak powołania dla Raula był (być może) kluczem do mistrzostwa. I tak, o ile Brazylijczycy czy Hiszpanie mają takich Ailtonów czy Raulów na pęczki, to my Wichniarka mamy jednego i stąd ten szum.
    Każdy sporowiec wie na pewno, że reprezentacja i godło na koszulce to przywilej i żaden nie jest zwolniony z szacunku do ludzi, którzy tej reprezentacji kibicują.

    • Marek Tal said

      @Sebek

      Ty Sebek jesteś jakiś pierdolnięty albo trędowaty i już ci o tym mówiłem.

      Jak śmiesz mówić – won ty stary dziadzie. Jak wygrywaliśmy z Portugalią to dupkę lizałeś Leo aż się błyszczała, a teraz wieszasz psy, bo tak ci nakazał Kołtoń, Borek, a ty idziesz wraz z nimi w jednym rzędzie.

  6. kolega z news roomu said

    Polityke to kurwa wy uprawiacie w psie. Wide sprawa hajty, ktorego ocenzurowaliscie, robienie laski kasperczakowi, pisanie tekstow na zamowienie Ruski, obrzydlistwo!!!! I ty frajerze smiesz kogokolwiek pouczac i o jakiejs polityce bredzic. Chcialbym zobaczyc wreszcie jakis twoj tekst w gazecie, bo pierdniecie z majewskim na ktorego musieliscie az we dwoch do anglii jechac, to zalosc.
    Ps myj sie, bo smierdzisz

  7. vegetable78 said

    Co za prymityw… ale nie skasuję Cie panie najlepszy (wg. siebie samego) dziennikarzu bez osiągnięć.

  8. kolega z news roomu said

    ciesze sie, ze nie jestem dziennikarzem, bo jak widze ten pseudziennikarski poziom dna to wolalbym byc policjantem albo smiecie zamiatac
    Bacznym obserwatorem z wewnatrz za to tak. Dzieki temu mam prawo do ocen, bo jestem obiektywny. Widze jak pracujesz i bede cie rozliczac. Niezwykle skrupulatnie, obiecuje

  9. bllaaaaa said

    bllalala

  10. colo_colo_santiago_de_chile said

    Koszty prowadzenia bloga, wiążą się z tym, że debile bez honoru lubią naubliżać. Nie przejmuj się i wyrzucaj takie wpisy, bo nie ma sensu żeby irytowały innych.

  11. vegetable78 said

    zastanawiam się nad tym… gorsze jest to, że taki typ rzuca gównem, a później miło się uśmiecha w codziennym kontakcie. Bo mamy dość regularny kontakt z tym panem. Trudno.

    • wilkowicz said

      a ja bym nie kasował. Niech mu zostanie na pamiątkę. Może to jedyna rzecz jaka po nim zostanie

  12. Sebek said

    Marek Tal

    Może ty lizałeś, bo ja na pewno nie. To raz. Gwoli prawdy po meczu z Portugalią byłem raczej zwolennikiem teorii, że to jednorazowy wyskok, co zresztą w pewnym sensie się potwierdziło. Co do Borka i Kołtonia nawet nie oglądam Cafe Futbol. Poza tym co? Masz jakieś kompleksy względem ich?
    No i ja ciebie nie obrażam. Przezywali cie w dzieciństwie i teraz odbijasz sobie w komentarzach w Internecie? Masz inną opinię to napisz, i tyle.

    LHT

    Ja broń Boże nie podważam osiągnięć i wiedzy Beenhakkera, która jest pewnie przeogromna. Osiągał sukcesy z klubami Holenderskimi, robił świetne wyniki w Realu. OK. OK. Ale dziś wydaje mi się, że układ: Leo trenerem Polski stracił swój czar, jakąś moc. Po prostu się wypalił. Leo znalazł nam kilku bardzo ciekawych zawodników: można mu przypisać Golańskiego, swego czasu Matusiaka i Gargułe, także Kokoszkę. I kilku innych. Miał też kilka nietrafionych decyzji. Długie pomijanie Brożka czy Jelenia etc. Błędy popełnia jednak każdy i tu nie mam do niego pretensji.

    Ale nie mogę zrozumieć, dlaczego Leo pomija cyklicznie, nie dając szansy takiego zawodnika jak Wichniarek. Po prostu mi go szkoda. Niech da mu zagrać w meczu z jakąś Andorą czy w innym sparingu z USA. 90 minut. Jak w dwóch meczach z rzędu za słaby – wypad. I tyle. Nie chcę zrobić z Wichniarka Messiego Wschodu, ale wydaje mi się, że na reprezentację jego umiejętności są wystarczające.

    A co do tego dziada. To raczej miało być nawiązanie do ogólnego poruszenia po każdej złej (dla kibiców i dziennikarzy) decyzji Leo. Jak pewnie wiesz odrazu odzywa się 1000 komentarzy, żeby Leo usunąć. Więc Marek Tal uproszczam specjalnie dla ciebie: to nie było dosłowne.

  13. vegetable78 said

    panowie, spokojnie, to tylko blog internetowy! 🙂 Sprawa jest złożona bo nikt nie jest święty. Trener ma swoją wizję i ma prawo ją realizować, a media maja prawo go krytykować. Mają prawo chwalić gdy jest dobrze i ganić gdy jest źle. Mi w tym wpisie chodziło bardziej o to, że są ludzie, którzy kreują opinię publiczną a zajmują się uprawianiem polityki, są niewiarygodne. Boli mnie to, że zajmują eksponowane stanowiska w mediach. Dziennikarze powinni być cholernie obiektywni. Wiadomo, że nikt nie jest, każdy ma swoje interesy, bardziej lubisz tych,z którymi masz dobry kontakt, jest to nie do przeskoczenia… chodzi tylko o to, jak bardzo jesteś w stanie odchylić się od granicy obiektywizmu. Myślę, że wielu dziennikarzy w sprawie Wichniarka nawet nie próbowało się do niej zbliżyć. Chodziło o załatwienie własnych porachunków. A Wichniarek to łyknął, bo zagrały emocje i rozgoryczenie. Trochę go rozumiem i mu współczuję. Pzdr, wracam do pracy!!!

  14. Marek Tal said

    @Marku W.

    Jak dobrze wiesz szanuję cię jako dziennikarza i powtórzę to jeszcze tysiąc razy. Uważam, że zaliczasz się do tej Ligi Mistrzów Dziennikarzy, ale jedno ode mnie przyjmij bez boleśnie: Dziennikarz w żadnym wypadku nie powinien być obiektywny tylko powinien prezentować swoje stanowisko. Dlatego też czytam twój blog, żeby dowiedzieć się co ten Wawrzyn myśli o tym Wichniarku.

    • vegetable78 said

      Wyrażam.Moje zdanie jest takie, że dziennikarz ma być uczciwy. Może obiektywny to było złe słowo, ale uczciwy już pasuje. Wichniarek został wykorzystany przez Polsat do prywatnej walki kilki gości z Beenhakkerem i było to po prostu nieuczciwe. pzdr.

  15. Sebek said

    I pewno dlatego mówisz, że jestem pierdolnięty i trendowaty?, he?

  16. Marek Tal said

    Poprzedni komentarz nie był skierowany do ciebie tylko do autora bloga. Ty się zajmij swoimi sprawami, o ile je masz. Nie będę prowadził konwersacji z człowiekiem niedojrzałym.

  17. Dworakowski said

    Po co owijać w bawełnę, cytuję: „Myślę, że wielu dziennikarzy w sprawie Wichniarka nawet nie próbowało się do niej zbliżyć. Chodziło o załatwienie własnych porachunków.” Wiadomo że chodzi o Borka , Kołtonia , ktorych Leo w zeszłym roku bodajże podczas mistrzostw Europy ” ostro zrugał (Kołtonia to raczej „zniszczył”). Od tego czasu „ładne chłopaki” robią wszystko przy pomocy Kowalczyka, Hajty i jeszcze kilku kumpli aby Beenhakkera zdyskredytować(pogonić).

  18. vegetable78 said

    Ciężka sprawa, uważam że Mati Borek to jest fajny facet i w ogóle świetny komentator. Tyle tylko, że bardzo chce wpływać na politykę. Szkoda, takie życie, nie każdy może dostać w ręce władzę. Jego sprawa. Co do Kołtonia w ogóle nie wypowiadam się. Powiem tylko tyle, że Beenhakker rzeczywiście zaatakował go, ale przecież mnie i moich kolegów z prasy podczas wywiadów atakował tak wielokrotnie, na co oczywiście odpowiadałem tym samym. Beenhakker taki jest, że ostro reaguje. Nie jestem przekonany, czy wtedy zniszczył Kołtonia, to był normalny wywiad na adrenalinie. Ale chyba ludzie tak to odebrali i pan Roman nie może darować tego Beenhakkerowi. Cóż, normalny facet z jajami by odpuścił i szedł dalej. Nie ma czasu na dziecinne pzepychanki. Pzdr.

    • Stan Islav said

      Kołtoń prowadził ten wywiad bardzo nieprofesjonalnie (mówiąc delikatnie). Nawet moja narzeczona, która sportem nigdy się nie interesowała (a przypadkiem oglądała wywiad) zraziła się do Pana Romana (użyła kilku obraźliwych epitetów – a to w jej ustach to prawdziwa rzadkość). Usprawiedliwiać Kołtonia może tylko jego kiepski niemiecki…

  19. Marek Tal said

    @Stan Islav

    Akurat Kołtoń po niemiecku gada biegle i pięknie. Nie trafiłeś z atakiem.

    • Stan Islav said

      Masz rację. To, że jest świetny w tym języku to akurat prawda. Po prostu nie mogłem pojąć dlaczego ten facet może być tak żenujący. Cały czas szukam przyczyn:) 16.06.08 przeszedł samego siebie.

      • vegetable78 said

        świetny??? ok, niech wam będzie 🙂

  20. Stan Islav said

    Przecież czyta Kickera – musi być świetny 🙂

  21. Patrząc na Borka czy Kołtonia trzeba by najpierw zastanowić się, czy są oni jakimikolwiek „autorytetami”. To znaczy, czy ich praca jest tak dobra jak na przykład Bohdana Tomaszewskiego. Wymyślili sobie własny styl to dobrze, ale nie będzie pamiętał ich nikt za 10 czy 20 lat. Takie rozdrabnianie się i procesowanie się z Beenhakkerem to coś, co niedługo nie będzie miało znaczenia. Beenhakkera nie będzie, będzie kto inny i co? Będą się kłócić z kolejnym trenerem? Wyznacznikiem dobrego dziennikarza dla mnie jest jego własny, niepowtarzalny styl, sposób komentowania, sposób zachowania, podejście do tematu, to wszystko co stanowi o jego klasie. Twórcy Match of the Day są podziwiani przez kibiców na całym świecie nie dlatego, że kłócą się z Capello czy wcześniej z Erikssonem. Oni są znani z tego, że profesjonalnie podchodzą do tematu i wyszukują kibicowi takie rzeczy, których sam nie jest w stanie dojrzeć. Nie chodzi nawet o bezstronność i obiektywność. Nie krytykuję Borka i Kołtonia, ale widać, że marnują czas na niepotrzebne nikomu sprawy. Innym, oddzielnym tematem jest poruszony przy tym wpisie sposób doboru gości do programu w Polsacie. Rozważyć należy, co może powiedzieć o ME czy MŚ Roman Kosecki, Tomasz Iwan czy Marek Koźmiński skoro na takich imprezach jako piłkarze w ogóle nie byli. Kiedyś był taki program i tam był Borek, Kołtoń, Kosecki i Kowalczyk chyba. I był mecz reprezentacji Brazylii. Roman Kosecki zaczął się nabijać z Ronaldo, że jest gruby i ociężały, że ledwo nogami powłóczy. Czy nie powinien mu powiedzieć Kołtoń lub Borek „Słuchaj Roman to ciekawe, co mówisz zwłaszcza, że nigdy nie grałeś w MŚ a ten gruby Ronaldo właśnie bije rekord Gerda Mullera i prawdopodobnie zostanie w historii MŚ na wieki wieków”. Sam bardzo lubię się nabijać (dlatego zaglądam często na zczuba.pl – tam mają naprawdę niezłe poczucie humoru) i nie jestem za tym, żeby studio sport było bardzo poważne. Jednak chodzi o pewien szacunek i klasę. Jeśli już nie samego Koseckiego, który pewnie ma jakieś kompleksy, ale redaktorów prowadzących.
    Na potrzeby tego wpisu przeczytałem wywiad z Mateuszem Borkiem, żeby zorientować się w ogóle co on o takich sprawach myśli poza kamerą. I wyczytałem, że Borek i Kołtoń zmierzają w stronę „Teraz My” Morozowskiego i Sekielskiego.
    Czy sensacja może przebić rzetelność?

    P.S. Bardzo szanuję obu (Kołtoń, Borek) za wiedzę i sposoby jej zdobywania…

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: