Kandydat

Stefan Majewski… pytany o osiągnięcia odpowiada: dwa puchary Polski z Amiką (ze sporym wpływem Forbricha na co pan Stefan się oburza), dwa awanse do ekstraklasy. Nie mam pytań, poza jednym oczywiście: „Czy kogoś pokręciło do reszty?”.

Moje zdanie

Kandydatem numer 1 jest zdecydowanie Maciej Skorża. Mimo że jest najmłodszy to biorąc pod uwagę ostatnie kilka lat, jest zdecydowanie najbardziej utytułowany ze wszystkich, jego drużyna ciekawie gra, najciekawiej… a że przegrał z Levadią? Inni nawet nie stworzyli sobie szansy by z Levadią zagrać. Poza tym wszystkie polskie drużyny przegrywają, a trenera europejskiej klasy nie mamy. Skorża jest najbliżej tego by taki status osiągnąć.

W Polsce dobrą kontrkandydaturą jest Franz Smuda, motywator. Selekcjoner musi to umieć, bo jak mówi Leo Beenhakker, nie nauczy się na krótkim zgrupowaniu grać w piłkę. Jest więc „team building”.

Trzeci, którego biorę pod uwagę to Piotr Nowak. Wiem, że USA to nic wielkiego ale Polak, który się przebił w Stanach Zjednoczonych, chociaż kandydatów było pewnie więcej. W USA wiele opiera się na przygotowaniu mentalnym, choć faktem jest, że Amerykanie przygotowywani są w innym duchu. W przypadku Niemców ten eksperyment się przyjął.

Najlepszy rozgrywający Bundesligi to nie taki zły pomysł. Wczoraj koledzy mnie do niego przekonywali i przekonali. Zresztą trochę byłem już przekonany.

W końcu Henryk Kasperczak. Kolejny starszy pan, ale kolejny jeden z niewielu Polaków rozpoznawalnych w świecie futbolu. A czy ostatnie niepowodzenia sprawiają, że nagle stał się słabym trenerem? Liczy się jednak całokształt, a Henri’emu wszyscy mogą buty wypucować…

Szkoda, że w tej grupie nie mogę umieścić Jana Urbana, chociaż bym chciał. Niestety, może kiedyś.

To chyba tyle z Polski, bo w ogóle uważam, że powinno kontynuować się myśl zachodnią, najlepiej holenderską. Holendrzy na całym świecie mają 110 trenerów, w klubach i reprezentacjach. Fantastycznie opłacanych fachowców. I sukcesy. Nie ma w tym przypadku.

A Stefan Majewski? Bądźmy poważni. Ale i przyzwyczajmy się do tego. Pokorne ciele dwie matki ssie. Nawet pokraczne i brzydkie ciele. A tak się złożyło, że żyjemy w czasach największej prywaty jaka kiedykolwiek zagościła na piłkarskich salonach. Jeszcze nigdy chyba u władzy nie było człowieka tak zepsutego jak Grzegorz Lato, który otaczałby się ludźmi tak zepsutymi jak jego świta. Wszystko więc jest możliwe.

PS. Boniek proponuje Jerzego Engela (wybór kontrowersyjny, choć ewentualnie… sam nie wiem), a w drugiej kolejności Stefana Majewskiego. Panie Zbigniewie…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: