Wołanie na puszczy

Dziennikarze Gazety Wyborczej wzywają do zatrudnienia selekcjonera zza granicy. Kilku sensownych dziennikarzy wzywa do tego samego. Ja skromnie od siebie dodam, że liczę na kogoś zza granicy. Może ktoś z Holandii, może Avram Grant, który ma bardzo dobre wyniki i jest związany uczuciowo z Polską, może ktoś z Włoch,w każdym razie ktoś z nazwiskiem i sukcesami.

Ale to wszystko na nic, to wołanie na puszczy. Lato i Piechniczek postanowili, że wykorzystają klęskę Polaków do krytyki całej światowej piłki nożnej. „Trener zza granicy się nie sprawdził, teraz będzie nasz”.

To świadczy o sposobie myślenia Laty i Piechniczka, to świadczy o ich intelekcie. To dlatego, że oni myślą, że ludzie nie widzą tych prymitywnych dość przekręcików. Pewien bardzo znany polski bramkarz, gdy nawalił się dostatecznie, zakładał na oczy wielką ruską czapę zimową i myślał, że skoro on nie widzi ludzi, to oni nie widzą jego. To właśnie myślenie Laty i Piechniczka.

Przyznam, że na początku do prezesury Laty byłem nastawiony sceptycznie, po pierwszych miesiącach myślałem, że nie jest tak źle, że mogło być gorzej.

Dzisiaj wiem, że jest to najgorszy w historii prezes PZPN. Czy kibice goniący go po ulicach Mariboru i śpiewający „Byłeś legendą a stałeś się zwykłą mendą” mają na myśli coś konkretnego? Czym tak szybko polski król strzelców mistrzostw świata zraził do siebie całą Polskę poza grupką zepsutych pismaków i Antonim Piechniczkiem?

Prywata, prywata, jeszcze raz prywata.

Michał Listkiewicz był tak samo inteligentny jak zepsuty. Dlatego wszystko ukrył, choć niedostatecznie głęboko. Cóż brudu było tak wiele, że wyłaził na wierzch. Lato jest jego odwrotnością. Wszystko jest na wierzchu, a brudu jest tak wiele, że zagląda pod dywan. Ten same numery, różnica w inteligencji.

Szkoda, to nie jest tak, że zniszczono jedną legendę, zniszczono ich wiele. Lato już legendą nie jest, nie jest już nią Piechniczek, nie będzie nią każdy kto się do nich przyłączy. I nie chodzi o to, że nie chcą zatrudnić szkoleniowca zza granicy, bo przecież mogą dokonać innego sensownego wyboru, na przykład zatrudnić Skorżę, Smudę czy Kasperczaka.

Chodzi o całokształt, o prostactwo, o wycieczki zagraniczne na koszt trampkarzy i juniorów, o głupie decyzje podejmowane przy wódce o brak działania w sprawie naszego futbolu. Właściwie cała dotychczasowa prezesura Laty to działanie mające na celu zapewnienie sobie kolejnej kadencji

Zastanawiam się, dlaczego ludzie, którzy zbudowali potęgę naszego futbolu, uzurpują sobie prawo do zniszczenia go.

Może rację miał Jan Tomaszewski mówiąc, że by zostać prezesem PZPN powinno się umieć czytać i pisać, a właściwie podpisać się… a może za nisko postawił poprzeczkę. W każdy razie nie spodziewam się ani trenera zza granicy ani niczego sensownego ze strony Laty i Piechniczka, największego zła w polskiej piłce. I proszę się do tego przyzwyczaić przez najbliższe kilka lat.

PS. Wracając do motłochu, ciekaw jestem czy w dniu w którym ustąpi Lato, znajdzie się grupa mądrych i sprawiedliwych, którzy stwierdzą, że zawsze byli przeciw Lacie i zawsze go potępiali,a teraz to już w ogóle.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: