Obejrzałem właśnie Lisa

Właściwie Wdowczyka u Lisa. Nabijam oglądalność…

http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/tomasz-lis-na-zywo/wideo/sprawa-alicji-tysiac-korupcja-w-pilce-28092009

trzeba przebrnąć przez przekrzykiwankę w sprawie Alicji Tysiąc z dobrą rolą faceta z gościa niedzielnego i głupkowatym Girzyńskim z PiS-u.

A później jest Wdowczyk.

Nie dziwię się, że zdecydował się wystąpić u Lisa. Zasada jest bowiem prosta – jeśli występujesz u gościa, który nie ma pojęcia o piłce (albo jak Lis ma jakieś tam) a nie u specjalisty, to wygrasz. Wdowczyk wziął widzów na litość a Lis nie był w stanie skontrować konkretnym pytaniem.

Lisa dość lubię ale wiadomo – kto zna się na wszystkim nie zna się na niczym.

Jakub Zabłocki w wywiadzie dla „PS” przyznał, że piłkarze składali się (jadę z pamięci) na przykład po tysiącu, tak że w sumie uzbierało się kilkanaście tysięcy a sędzia kosztował 2 tysiące. Nie pamiętam dokładnie ile ale wiadomo że kilkanaście tysięcy zostawało w kieszeni Wdowczyka. To nie był przypadek, to była norma. Jest tajemnicą poliszynela, że Wdowczyk baaaaaaaardzo ostro przepłacał transfery.

Poza tym nie zawsze grali u niego najlepsi ale ci najbogatsi.

Lis o tym nie wie, bo jego researcher jest amatotrem i słabo go przygotował… albo wie ale zapytać nie chciał. Ale nie wiem dlaczego miałby nie chcieć. Może taka była umowa.

Właściwie miałem wrażenie, że pytania były umówione przed programem. Oto one w moje interpretacji (nie można pauzować w necie więc puszczam na podstawie luźnych notatek)

– Czy 3 lata w zawieszeniu na 5 to wyrok surowy?

– Wyrok spory a więc i wina duża?

– Wygląda na to, że w 3. lidze nie awansowało się tylkodizęki grze?

– I wtedy padła propozycja?

– Zanim pan spotkał się z zawodnikami, nie przyszło panu do głowy żeby spuścić tego gościa ze schodów? (wiadomo, tego który proponował układ)

– Pan grał w kadrze, w Celticu, nie przyszło panu do głowy: ja się w tym g… babrał nie będę?

– Nie pomyślał pan, że sam zadzwoni do prokuratury do Wrocławia i o wszystkim opowie?

– Czy chciałby pan przeprosić?

– Czy coś się zmieniło, czy w piłce wciąż jest takie g… jak było?

I kilka tego typu.

Wyobraźcie sobie, że idę na spotkanie z politykiem złapanym na dawaniu łapówek, kręceniu wynikami wyborów, nakręcaniu ustaw pod firmy zajmujące się maszynami do hazardu i pytam:

MW: – ale nie pomyślał pan, że to jest złe?

Polityk:– Tak ale wszyscy dawali to i ja dawałem.

MW: – Ale nie powinien pan pójść do prokuratury?

Polityk: – Ale były wybory i była presja wyniku, nie mogłem.

MW: – A to przepraszam, naszym gościem był skorumpowany polityk, który jednak chce wrócić do polityki! Brawa!!!

To tyle. Czasem warto się przygotować do wywiadu. Zwłaszcza jeśli na swoją renomę pracowało się latami. Chociaż w show businessie nie zawsze ta zasada obowiązuje.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: