Do czego zmierza Rutkowski

Co ma na myśli Jacek Rutkowski mówiąc iż chciałby współpracować z Maciejem Skorżą? Czy jest to próba ściągnięcia trenera Wisły do Lecha czy zdanie wyrwane z kontekstu dla potwierdzenia tezy? Dziwna sprawa.

Mówiąc publicznie takie rzeczy Rutkowski dyskredytuje swojego trenera Jacka Zielińskiego. A może chce to zrobić, co oznacza że w ciągu tygodnia, maksimum dwóch pan Zieliński pożegna się z Lechem (mimo zapewnień w „GW”, że tak nie jest).

Właściwie to nie ma to znaczenia, to był tylko wstęp.

Osobiście zgadzam się z Franciszkiem Smudą, że kryzys w Lechu to wina właśnie Rutkowskiego. Ludzie którzy dają kasę na piłkę myślą, że mogą wszystko. I w zasadzie mają rację, mogą wszystko. Również wszystko spieprzyć.

Jeśli masz trenera z wyższej półki i popełni on kilka błędów, to bierzesz tego z niższej? Logiczne byłoby sięgnięcie po zagranicznego trenera z jeszcze wyższej półki.

To nie jest tak, że Rutkowski jest zły. Jest taki sam jak Cupiał, jak Walter, jak Wojciechowski, jak Klicki, jak Filipiak, jak inni mniejsi i więksi miliarderzy. Po prostu nie zna się na piłce i żyje w innej alternatywnej rzeczywistości.

Polska rzeczywistość piłkarska jest bowiem właśnie rzeczywistością alternatywną. O co właściwie walczą właściciele klubów? Jeśli o to, żeby być w czołówce to nie rozumiem na czym polega problem – są w czołówce. Lech był trzeci, Legia druga, Wisła nawet pierwsza.

Czy mistrzostwo Polski albo miejsce na podium jest środkiem czy celem? I tu pojawia się największy problem.

Jak chcemy zbudować zespoły walczące w europejskich pucharach opierając się na zawodnikach pochodzących z naszej alternatywnej rzeczywistości, na naszych alternatywnych trenerach?

Gdyby którykolwiek z właścicieli chciał zbudować drużynę na wysokim poziomie, to bez problemu by to zrobił.

1. Zatrudniłby przyzwoitego trenera z zachodu. Takiego z nazwiskiem za 500 tysięcy euro rocznie.

2. Ściągnąłby dwóch, trzech zawodników z nazwiskiem, którzy przewyższaliby polską ligę i nazwiskami potrafili ściągnąć kibiców na trybuny.

i wtedy możemy zacząć uzupełniać skład lokalnymi gwiazdkami.

Ostatnio kolega z redakcji zajmujący się koszykówką zadał mi bardzo trudne pytanie: – Dlaczego oglądamy Real z Marsylią i nie ma tam żadnego polskiego piłkarza?

– Zacząłem mówić coś o tym, że właściwie w Polsce nie ma chyba kultury sportu, że w ogóle nie mamy sportowców na światowym poziomie…

On na to: ale ja pytam o piłkarza.

I tu pojawia się problem. Rozwiązaniem tego problemu na pewno nie jest ściąganie piłkarzy średniej kategorii z za granicy, z innych alternatywnych rzeczywistości futbolowych. Sposobem jest po prostu wyłożenie odpowiedniej forsy na stół.

Skoro wspomniałem Legię to jeszcze wracam do starego tematu. Mój kolega powiedział, że wszystko zmieni nowy stadion. Myślę jednak, że nie zmieni sposobu myślenia. Podobnie w innych klubach. Chyba, że po prostu poważni biznesmeni nie traktują piłki zbyt poważnie, po prostu fajnie jest mieć klub, bo to zwiększa prestiż na spotkaniu w Business Center Clubie.

Dodaję kwiatuszek…

A oto przykład myślenia Rutkowskiego z wywiadu dla Gazety Wyborczej:

Dobry trener z Bundesligi kosztuje milion euro i będzie chciał piłkarzy za 5 mln euro. To nierealne. Mamy ciekawego trenera na poziomie Ligi Europejskiej, którego mógłbym zatrudnić jutro. Sęk w tym, że mówi po angielsku. Z kim będzie w szatni rozmawiał? Jak będzie motywował piłkarzy?

Genialne jest to, że ten facet dorobił się miliardów.

Ja zastanawiam się nad tym, jak Hiddink rozmawiał z piłkarzami w Rosji i Korei Pd.? A jak Beenhakker rozmawiał z Polakami? A jak Advocaat rozmawiał w Zenicie? Jak Capello rozmawia z Anglikami? Jak trenerzy na całym świecie nie znający języka tubylców dogadują się i mają wyniki? Jak to do cholery jest możliwe, skoro przykład Lecha Poznań wykazał iż jest to kompletnie niemożliwe?

Advertisements

8 komentarzy »

  1. Omar said

    Wychodzi na to, że problemem naszej piłki są:

    Działacze z PZPN, bo piją, nic nie robią, bawią się za pieniądze, za które powinni szkolić dzieci.

    Trenerzy, bo mają stare metody, nie dają szansy młodym i dają sobie wchodzić na głowę agentom i nie potrafią przygotować zespołu do walki w Europie

    Agenci, bo wciskają złom i szrot. Pojawiają się gdy trzeba wziąć prowizję, a nie ma ich gdy trzeba walczyć o realne dobro graczy

    Piłkarze, bo są przepłacani i nie mają umiejętności, bo są leniwi i niezdolni do gry w piłkę na poziomie przeciętnym

    Właściciele, bo nie mają pomysłu i cierpliwości. Muszą kogoś zwolnić, kogoś zatrudnić i siedzieć z cygarem.

    Sędziowie, bo są słabi i skorumpowani, bo psują mecze zamiast sędziować.

    Kibice, bo podpalają stadiony, ulice, sklepy, muzea, teatry. Wedle zasady „Nie ma skina co nie spalił kina”. Do tego odpalają racę i rzucają nimi w siedzących obok przedszkolaków. Wszyscy noszą śrubokręty, widelce, pochodnie, tasaki i miecze, którymi się tną na meczach.

  2. vegetable78 said

    w zasadzie masz rację 🙂

  3. totus said

    do roboty, leniuch smierdzacy!!!

  4. Sebek said

    Moze Marek znów szykujesz jakis hitowy (like deyna) materiał do magazynu… tym razem o… Stefanie :D?

  5. vegetable78 said

    prawdą jest, że szykuję materiał, który wchłonął mnie absolutnie, ale nie będzie miał on nic wspólnego ani ze Stefanem ani w ogóle z piłką nożną. Za jakiś czas zrobię małą zapowiedź 🙂

  6. Sebek said

    eeeee… obecnie wszystko co nie jest związane ze Stefnem jest nudne 😦 :D:D

  7. vegetable78 said

    Jakby to powiedzieć, istnieje świat poza Stefanem i jest znacznie ciekawszy. Jestem absolutnie wciągnięty w nowy materiał, wszystko inne zacząłem traktować przy okazji. Nie powiem, że będzie jakiś piorunujący efekt bo nie wiem. Ale jak to mówią „dam z siebie wszystko”.

  8. colo_colo_santiago_de_chile said

    byle do przodu

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: