Premiera książki

Interia odtrąbiłą, że Piotr Reiss wydaje autobiografię, która musi stać się bestsellerem. Interia napisała: „Tylko u nas”. Dwie inne strony napisały: „Tylko u nas”. Któraś z gazet napisała: „Tylko u nas”.

Nie ważne u kogo, ważne co jest w tej książce. Czy jest, poza piłką nożną, opowiedzenie ze szczegółami sytuacji z kupowaniem i sprzedawaniem meczów? Czy jest tylko wybielanie się? Jeśli tak, a jest niemal pewnym, że właśnie tak…  to nie chce mi się nawet tej książki czytać (zrobię  to z dziennikarskiego obowiązku i po to, żeby wrzucić recenzję na bloga).

Zawsze jestem zwolennikiem tego by pisać o piłce, nie o aferach. Ale w przypadku znanego piłkarza z zarzutami warto by jednak coś napisać. Gdy wiadomo, że brał udział w ustawianiu meczów, to chciałbym to poznać, bo jest to część naszego futbolu. Tymczasem gdy o korupcji zawodnik nie pisze, to tak jakby ona w ogóle w jego życiu nie istniała lub stanowiła jakiś marginalny przypadek.

A tymczasem piłkarz pisze:

„Wszystkiego nie dało się zmieścić, ale, gdy skończy się całe zamieszanie, ewentualna rozprawa to chcę napisać kontynuację tej książki. Będę chciał w niej napisać wszystko to, co ze względu na tajemnicę śledztwa obecnie muszę zachować dla siebie. A jest tego bardzo dużo”.

A później dodaje:

– Powtórzę raz jeszcze: nigdy nie sprzedałem, ani nie kupiłem meczu Lechowi. W tej książce m.in. to chcę pokazać.

To o co chodzi? Ja jako czytelnik chcę wiedzieć, chcę znać zarzuty, okoliczności w których piłkarz „nie kupował i nie sprzedawał meczów”.

Moja rada, trzeba było jednak wszystko napisać i dla dobra książki nie przejmować się dobrem śledztwa albo też poczekać z publikacją na zakończenie dochodzenia. To znacznie zwiększyłoby wiarygodność książki. I pewnie poprawiło sprzedaż.

Advertisements

3 komentarze »

  1. Marek Tal said

    Ta książka to wybielanie. Reksio wybiela się lepiej niż proszek reklamowany przez Zygmunta Chajzera. Reiss to bandzior największy z piłkarzy jakiego znam. Podpalał chatę Żyjewskiemu, oszukiwał taksówkarzy, był fałszywym człowiekiem. W książce przedstawił się jako ideał, co jest kompletną nieprawdą. Tyle ode mnie.

  2. vegetable78 said

    no właśnie, tego się najbardziej obawiam… czytałeś już czy tylko fragmenty?

  3. Marek Tal said

    Calutką od A do Z. Przedstawia się jako świętego. On nigdy nic, a wszyscy dookoła kręcili. Wobec mediów Reiss zawsze zachowywał się dobrze, ale poza kamerami był wielkim rozrabiaką.

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: