Co my tu mamy

Poniedziałek, małe podsumowanko kandydatów na selekcjonera. Medialnych i realnych.

1. Maciej Skorża – gdybyśmy mieli wybierać Polaka, to nie widzę lepszego kandydata. Jego Wisła gra ładną, ofensywną piłkę, z małą liczbą kontaktów. Jest zdecydowanie najbardziej zachodnim kandydatem spośród Polaków.

2. Piotr Nowak – kandydatura medialna, nawet napisałem o nim spory tekst (dzisiaj w „PS”). Ciekawy choć dość egzotyczny kandydat. Amerykanie go docenili, my patrzymy na USA z dystansem. Może i słusznie ale nie można zapominać, że USA to nie tylko Amerykanie, to też najlepsi trenerzy z całego świata, którzy przyjeżdżają tu szkolić miejscowych. Nowak to byłby eksperyment ze sporymi szansami na powodzenie.

3. Franz Smuda – kandydat ludu. Dobry motywator, takiego drużynie narodowej potrzeba. Ciekawa kandydatura ale jednak jeśli chodzi o osiągnięcia w ostatnich latach to jest szczebel niżej od Skorży.

4. duet Paweł Janas – Stefan Majewski. – Janas nie był złym selekcjonerem ale w ostatecznej batalii nie wytrzymał ciśnienia. Robił zamknięte treningi, wysyłał kucharza na konferencje prasowe. Później w wywiadzie dla Magazynu Futbol kłamał na ten temat, mówił że to nieprawda ale tak się składa, że  byłem widziałem. Jana korzysta z banalnej psychologii – stwórzmy sobie wspólnego wroga. Na pewno jest ciekawym kandydatem ale wszyscy wymienieni wyżej są ciekawsi.  Majewski to kompromitacja, nawet nie wypada wymieniać go w gronie kandydatów, nawet jeśli jest jednym z nich i to dość poważnym.

5. Henryk Kasperczak – na pewno jeden przegrany sezon nie czyni go słabym trenerem. Jest to bardzo ciekawa kandydatura, przeciw której nikt by za bardzo nie protestował. Ostatni człowiek, który zbudował w Polsce dobry zespół, inna sprawa że wiele jego decyzji personalnych, np. zawodników wybieranych do Wisły, pozwala sądzić, że facet ma lekko scentrowane oko. Sukcesy zaś zbudował na piłkarzach ściąganych głównie przez Smudę. Ciekawszy kandydat niż duet Janas – Majewski ale nie jest to lider.

6. Orest Lenczyk – na pewno ciekawy bo potrafi pracować z młodymi piłkarzami, jest inteligentny więc ma autorytet. Z drugiej strony jest w zawodzie od lat 70-tych a osiągnął mniej niż Skorża przez kilka lat. Więc o czym my mówimy?

(Poniżej Paweł W. udowadnia, że nie mam racji zaś ja częściowo przyznaję mu rację, pzdr.)

Zagraniczni

1. Alberto Zaccheroni – jest to nazwisko we Włoszech ale spójrzcie na jego wyniki. Generalnie nie bardzo jest się czym pochwalić. To znaczy wyniki są ale jak na tyle lat roboty, trochę mało… bardzo mało. Nie brałbym go na poważnie.

2. Dan Petrescu – kandydatura rzucona przez stronę futbolnews.pl, więc może być z paluszka. Ale faktem jest, że byłaby to kandydatura znakomita. Dan nie toleruje leni, zna się na piłce, lubi ostrych zawodników i co ważne – ma wyniki. Myślę, że nasi piłkarze mogliby dostać od niego ostry wycisk, który zaowocowałby na turnieju. A może nie. Przeciw niemu mówi się – nie ma gwarancji, że trener klubowy dobrze poprowadzi kadrę. Zacytuję klasyka: „W futbolu nigdy nie ma gwarancji”

3. Lars Lagerback – kandydatura rzucona wczoraj przez dziennikarza Gazety Wyborczej Rafała Steca. Kandydatura bardzo ciekawa biorąc pod uwagę to, że Szwed ze swoją reprezentacją osiągnął znakomite wyniki bazując głównie na przygotowaniu fizycznym, taktyce, własnej myśli. A dysponował podobnymi możliwościami do tych, które mamy my.

Na dzisiaj jest mniej więcej tyle. Moi faworyci to Skorża i Petrescu. Obaj prezentują inny styl prowadzenia drużyny ale obaj są po prostu pretendentami do tego by być wysokiej klasy specjalistami. Mogą nimi być za kilka lat, dlaczego nie mieliby wejść do „ekstraklasy” prowadząc właśnie drużynę narodową? Oczywiście to jest „wishful thinking”, obawiam się że najbliżej mają Janas z Majewski. Albo i sam Majewskim. Chyba, że Grzegorz  lato pomyśli tak jak Michał Listkiewicz: „Dam im specjalistę z nazwiskiem to na jakiś czas dadzą mi spokój. I będę taki nowoczesny, będę postrzegany jako reformator”. Listkiewicz na tym skorzystał i miał trochę spokoju. Ale Listkiewicz, co by o nim nie mówić, jest jednak inteligentnym facetem.

Advertisements

5 komentarzy »

  1. Wilkowicz said

    Marek, nie chcę tu wyjść na zaślepionego fana Oresta Lenczyka, ale przynajmniej bądźmy wierni faktom. Orest Lenczyk: mistrzostwo Polski z Wisłą w 1978 i ćwierćfinał Pucharu Mistrzów w następnym sezonie po wyeliminowaniu m.in. Club Brugge, finalisty z poprzedniej edycji. Drugie mistrzostwo z Wisłą w 2001 (bo może w statystykach ten tytuł zdobył Adam Nawałka, ale bądźmy poważni, czasami do statystyk przydadzą się rozbudowane przypisy), a wcześniej wyeliminowanie z nią Realu Saragossa po jednym z najbardziej magicznych polskich pucharowych meczów dla naszego pokolenia kibiców.
    Ostatnie lata: wicemistrzostwo Polski z Bełchatowem, gdzie przychodząc zastał drużynę zdemoralizowaną, oplecioną przez menedżerów, zagubioną. A zrobił z niej najładniej grającą w Polsce. Dla mnie to była jedyna w ostatnich latach drużyna w polskiej lidze, w której piłkarze wyglądali jak ich koledzy z Zachodu: dopakowani, z przyspieszeniem. Przegrał mistrzostwo, ok, ale nie wiadomo co by było, gdyby Garguła był zdrowy na finiszu. Potem: wprowadził do ekstraklasy Zagłębie, wyciągając je z ciemnej dupy. Co z Cracovią, jeszcze nie wiadomo, ale naprawdę nie wiem o czym mówimy porównując jego osiągnięcia i Macieja Skorży. Którego uważam za świetnego trenera, ale który jeszcze ma nam coś do pokazania w europejskich pucharach. Bo na razie osiągnął tam mniej niż zero.

  2. vegetable78 said

    tu się zgadzam, w pucharach mniej niż zero. I tyle. Orest był pod koniec lat 70-tych w Pucharach i zagrał na bardzo dobrym poziomie. Raz. Udało się. Został wtedy „Wielkim Orestem” ale później nie potrafił tego potwierdzić.
    Rzeczywiście trochę przegiąłem, ale tylko trochę. nie zapominaj, że Skorża pracuje na poważnie zaledwie 5 lat. Obaj mają dwa tytuły, obaj mają puchar Polski. Skorża ma też wicemistrzostwo (czyli obaj mają), jeszcze puchar ekstraklasy. I do tego pewnie dojdzie kolejne mistrzostwo i ładnie grająca drużyna.
    Zaś mówienie, że Orest wyciągnął Zagłębie z ciemnej dupy jest moim zdaniem nie na miejscu. Ten zespół kadrowo był ligę wyżej od reszty.
    Oczywiście nie jestem wrogiem Lenczyka i nie będę płakał, jeśli zostanie selekcjonerem. Nawet się uśmiechnę. Wypiję piwo ale szampana już nie, bo uważam, że są lepsi.

    • Wilkowicz said

      Może i Zagłębie było kadrowo wyżej, tylko jakoś do jego przyjścia niewiele z tego wynikało. Widzę, że jesteś ostatnio w demagogicznym wrzeniu;)

  3. vegetable78 said

    Jakim tam demagogicznym? Tak jak zawsze, wykładam swoje racje 🙂

    • wilkowicz said

      No dobra, to tylko we wrzeniu. Ale zachowałeś się ładnie;)

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: