Top 70, notowanie 2, bramkarze

Dzisiaj zaczynam drugie notowanie mojej listy przebojów. Pod uwagę biorę dwie rzeczy – pewną klasę stałą oraz formę w rundzie jesiennej, głównie pod koniec roku. Biorę pod uwagę to co widziałem, statystyki, rozmowy z ekspertami i tak dalej. Kolejne notowanie po sezonie.  Zaczynam od bramkarzy.

Bramkarze

1. Tomasz Kuszczak (Manchester United) – Końcówka poprzedniego roku to wygrana rywalizacji w Benem Fosterem o miejsce numer 2 w Manchesterze United. A to oznacza, że w perspektywie jest miejsce numer 1. 6 puszczonych bramek w 11 meczach, to dość dobry wynik. A jednym z najlepszych klubów najlepszej ligi świata.  Na pytanie: „Czy trudniej wejść na szczyt czy się na nim utrzymać?” odpowiada: „Zdecydowanie to drugie”. Miecz Damoklesa wiszący nad głową Kuszczaka, ciągły stres, to wszystko musi paraliżować. Nie powiem, że jest najbardziej utalentowanym polskim bramkarzem ale nie spotkałem nigdy piłkarza który miałby tak silną motywację by osiągnąć sukces. Sam przeciw wszystkim.

2. Artur Boruc (Celtic) – Arczi Pomidor osiadł na laurach, wypadł z kadry, złapał kontuzję a po powrocie w Celticu spisywał się przeciętnie. Wciąż nie można zapominać, że to najlepszy od lat piłkarz w naszym futbolu. Wszystkim wieszczącym koniec jego kariery i rozrost brzucha radziłbym się wstrzymać. Z czasem jego forma powinna się ustabilizować.

3. Łukasz Fabiański (Arsenal) – Wiem, że wszyscy polscy specjaliści klasyfikują go wyżej niż Tomka Kuszczaka. Autorytety niemałe. Był Frans Hoek, później Andrzej Dawidziuk, później w końcu największy z wielkich, sam Krzysztof Dowhań. Ja jak zwykle wiem swoje. Łukasz ma większy talent od Tomka i Pomidora, może być za 5 lat jednym z lepszych bramkarzy w Europie. Ale jeszcze nie jest. Zauważam nawet pewną tendencję spadkową: w pierwszym sezonie 3 mecze, w drugim 18, teraz znowu 3 (licząc wszystkie puchary). I nie zanosi się na to by miało się to znacząco zmienić, bo Arsenal powinien do ostatnich dni walczyć o mistrzostwo Anglii a w takiej sytuacji Wenger nie zwykł ufać Polakowi.

4. Łukasz Załuska (Celtic) – na czas kontuzji wskoczył do bramki Celticu i grał bardzo przyzwoicie. Niewielu polskich bramkarzy gra przyzwoicie w przyzwoitych klubach. Ale też bez szaleństwa. Jest na tym miejscu, bo aż tylu bramkarzy światowej klasy jednak nie mamy… W 10 meczach puścił 11 bramek.

5. Wojciech Kowalewski (Iraklis) – gra w słabym zespole, więc ma sporo okazji do wykazania się. Nie widzę, by zawodnicy, których umieściłem poniżej zbliżyli się do jego poziomu. Statystyka niezbyt imponująca, 14 meczów, 18 bramek, ale w Iraklisie to nie tak źle. Bardzo dobry w meczach z czołówką, Olympiakosem i Panathinaikosem.

6. Wojciech Szczęsny (Arsenal, rezerwa) – wiem, że zadebiutował w reprezentacji Polski. Jeden ze znanych dziennikarzy (ekspertów telewizyjnych) sklasyfikował go nawet na 9. Miejscu wśród najlepszych polskich piłkarzy J (Sun Tzu radzi obsadzać najbardziej wysunięte i inne strategiczne przyczółki) Wojtek zagrał kilka meczów na dobrym poziomie w Brentford, i jeśli utrzyma tę formę, będzie piął się na szczyty wszelkich rankingów, nie tylko mojego. Ale to przy następnym notowaniu.

7. Mariusz Pawełek (Wisła Kraków) – wciąż krytykowany ale wciąż stabilny, nie popełnia wielu błędów, nie ma u niego też wielu fajerwerków. Ligowa czołówka.

8. Jerzy Dudek (Real Madryt) – ze względu na zasługi będzie tu aż do ogłoszenia zakończenia kariery. Trudno ocenić umiejętności faceta, który wciąż siedzi na ławie. Z drugiej strony żaden z polskich ligowych bramkarzy Ne jest godzien siedzenia na ławie w Realu Madryt.

9. Łukasz Sapela (Bełchatów) – Seria 7 meczów bez puszczonej bramki była niezwykła. Tym bardziej, że Łukaszowi nie brakowało okazji by tę bramkę puścić. „Wpadł” dopiero w meczu z Legią, umówmy się, przy wydatnej pomocy sędziego.

10. Bartosz Białkowski (Southampton, był też na wypożyczeniu Barnsley) – mam nadzieję, że nie zamieni się niedługo w wieczny talent. W Anglii grał sporadycznie ale wedle moich informacji, dość dobrze.

POCZEKALNIA

11. Sebastian Przyrowski (Polonia) – nie jestem fanem tego bramkarza a próbę zainstalowania gow Anglii uważam za nieporozumienie. Ale w naszej lidze to wciąż czołówka. Bez zbędnych szaleństw, bez parad które powodują wstrzymanie akcji serca. Spokojnie, pewnie, solidnie. I tak chyba do końca kariery.

12. Krzysztof Pilarz (Ruch) – bardzo przyzwoita runda bardzo przyzwoitego ligowca.

13. Grzegorz Sandomierski (Jagiellonia) – objawienie rundy jesiennej. W 6 meczach z rzędu nie puścił bramki. W końcu w meczu z rewelacyjnym Ruchem puścił 5 i od razu wypadł ze składu. Trener Michał Probierz jakby czekał na potknięcie swojego bramkarza. Niestety, mamy takich trenerów jakich mamy. Nie zgodzę się, że był niepewny (miałem tu dyskusję na ten temat ze znanym dziennikarzem sportowym), nawet zdecydowanie odwrotnie. Widać, że chłopak ma przyszłość w mocnym klubie.

14. Paweł Kapsa (Lechia Gdańsk) – wygrał rywalizację Mateuszem Bąkiem, co wcale nie jest takie proste i grał bardzo pewnie, zdecydowanie wyróżniał się w lidze. Potwierdza to niezła statystyka – 7 puszczonych bramek w 10 meczach.

15. Marcin Cabaj (Cracovia) – Zwłaszcza w końcówce rundy bronił bardzo pewnie. Król głupich bramek był dość istotnym elementem drużyny Lenczyka.

16. Adam Stachowiak (Odra Wodzisław) – pewny punkt wyjątkowo niepewnej Odry Wodzisław. Można przypuszczać, że któryś z solidnych ligowców go przejmie, tym bardziej, że Odry raczej w ekstraklasie już nie będzie.

17. Arek Onyszyko (Midtjylland) – nowy polski kandydat do występu w Big Brotherze i tańcu z gwiazdami (Doda też zaczynała od lansowania się w dziale sportowym „Faktu”) wciąż jest dobrym bramkarzem.  Bronił dość przyzwoicie (wedle mojej wiedzy) w duńskim FC Midtjylland.

18. Grzegorz Szamotulski (Jagiellonia) – bramkarz klasy europejskiej, ale w tej rundzie, w barwach Jagiellonii, jego nazwisko zdecydowanie go przerosło. Ostatecznie przegrał rywalizację z dwoma modami zawodnikami.

19. Maciej Mielcarz (Widzew Łódź) – zdecydowanie numer 1 w I lidze. Bez większych wtop, z imponującą statystyką, czyli 8 puszczonymi bramkami w 19 meczach. Inna sprawa, że w Widzewie nie jest o to pewnie aż tak trudno…

20. Ex eaquo: Andrzej Bledzewski (Arka) i Wojciech Kaczmarek (Śląsk) – obaj to ligowa czołówka, bardzo solidni. Statystycznie – pierwszy: 18 puszczonych bramek 17 meczach, co w słabej Arce jest dobrym osiągnięciem. Drugi: 6 puszczonych bramek w 10 meczach, dość przyszłościowy, wygrał rywalizację z Vazgecem, co nie było bardzo łatwe.

Reklamy

8 Komentarzy »

  1. Stan Islav said

    Marek, tak z ciekawości, gdzie byś umieścił Janka Muchę (gdyby był Poakiem)?

  2. vegetable78 said

    teraz gdzieś na 4.-7., chociaż może bliżej 4. Zrobił postęp i chyba wyjedzie. Jeszcze dwa lata temu w ogóle nie sądziłem, że może być coś z niego. Dowhań czyni cuda…

  3. Sebek said

    Nawet się zgadzam z większością pozycji, szczególnie z „jedynką” dla Kuszczaka. Fabiański trzeci a Załuska czwarty chyba bardziej z braku laku, co? …

    Szczęsny za to chyba trochę za wysoko, 5 czy 6 meczów, nawet dobrych, w III l. angielskiej to marny powód, że umieściłeś go na tak wysokim miejscu.

    Dudek też nie wiadomo za co jest w ogóle w tej klasyfikacji. Za to, że jest, żyje, siedzi? Sorka, on nie gra wiec go nie ma… Granda, że umieściłeś go w pierwszej dziesiątce.

    A Onyszko za to powinien być znacznie wyżej, to jest poziom Kowalewskiego przynajmniej, może się do niego uprzedziłeś czy coś, ale to, że wybierają go „Najstabilniejszym bramkarzem duńskiej ligi dekady”, a w każdym klubie, w którym grał miał pewnie miejsce w „11” o czymś świadczy… Ja bym mu dał miejsce 6. O ile nie jest lepszy niż Kowalewski…

    BTW: Jak w ogóle możesz Dudka, rezerwowego, obojętnie gdzie siedzi, stawiać 9 pozycji wyżej niż grającego regularnie – przed aferą autobiograficzną – Onyszkę?

    Siem rozpisał.

    • vegetable78 said

      na pewno nie jestem uprzedzony do Arka, nawet go lubię. Pamiętaj jednak, że to lista przebojów a nie wybory najlepszego bramkarza dekady a ja staram się nie kierować sympatiami. Jego klub jest przeciętny (w półzawodowej lidze duńskiej są dwa, trzy dobre kluby, lepsze niż polskie, i tyle), on sam bronił dodatkowo poniżej oczekiwań, choć nie mówię że źle, nawet tak jak napisałem, dość przywoicie. Ale to wszystko. Dlatego też się tu znalazł. Mam nadzieję, że wiosną będzie lepiej 🙂
      Co do Dudka, to jest w Realu, wystarczy. Tak jak pisałem, jednym z czynników jest też stała forma. Znajdź mi bramkarza z Polski, którego chciałby kupić Real Madryt.
      Co do Załuski, zgadzamy się.
      Co do Szczęsnego to jest w kadrze, więc nie jest tak, że ja sobie wymyśliłem że się nadaje.

  4. Sebek said

    OK.

    Do Dudka mogę się zgodzić, do Onyszki już nie 😛 Ale to subiektywny ranking… 😛

    Ale z tym Szczęśniakiem i kadrą przesadziłeś. Kadrowiczami to są Boruc, Fabian, Kuszczak ew. no i niechaj będzie Załuska albo Kowalewski… Sz. jr zaliczył jedynie epizod.

    A więc Szczęsny w kadrze? „Pan nie i jeszcze długo nie” 🙂

  5. piecyk said

    Witam. Ciekawa lista, pytanie – czy to najlepsi Twoim zdaniem bramkarze w Polsce, czy lista układana była wg większej gamy kryteriów – forma, potencjał, gra regularnie/siedzi na ławce itd. Jeżeli Kuszczak to najlepszy polski golkiper, to nie mamy dobrych bramkarzy…

    Troszkę w życiu stałem w bramcę i dobrze znam tę pozycję bardzo dobrze. Kuszczak to nic specjalnego, naprawdę. W Premiership nie ma go co porównywać nawet do Reiny, Cecha, van der Sara czy Givena, ale on jest na pewno słabszy od Schwarzera (genialny poprzedni sezon), Jamesa (najbardziej niesprawdiedliwie oceniany bramkarz w lidze, wsuper bramkarz), Harta, Gomesa czy Greena. 6 puszczonych goli w 11 meczach to pusta, banalna, jałowa statystyka. Wszyscy kadzili van der Sarowi, że nie puścił w tamtym sezonie gola w 14 kolejnych meczach, a potem okazało się, że w owych spotkaniach na jego bramke oddano mniej celnych strzałów niż… jeden na mecz. Kuszczak w tym sezonie broni oczywiście bardzo poprawnie, to mu trzeba oddać.

    Jednak powiedzmy sobie szczerze – co go wyróżnia na tle innych bramkarzy? Jaki element, jaki fragment całości? Spójrzmy z czysto bramkarskiego punktu widzenia. Tomek bardzo, bardzon słabo gra nogami (w zeszłym sezonie w meczu z Evertonem KAŻDE podanie kolegów wysyłał na aut; pamiętacie gola Defoe, kiedy Kuszczak bronił w WBA?). Co najwyżej przeciętnie na lini (Gomes to zajebiście poprawił, może i on się nauczy). W Anglii to dwa podstawowe elementy, bez nich jest cieżko. Kuszczak jest bardzo dobry na lini, ale to za mało. Jednak trzeba mu oddać, że zrobił ogromne postępy. Pamiętam go z polskiej młodzieżówki, nie rokował wtedy specjalnie na przyszłosć, zrobił miłą niespodziankę. Wyżej cenię Bena Fostera, ale on na razie nie radzi sobie z presją, dlatego spadł za Kuszczaka w hierarchii. Ale umie więcej. Gra super nogami, bo do 17 roku życia był lewoskrzydłowym, ma równie dobry refleks, jest lepszy na przedpolu. Takie moje zdanie.

    Boruca pamiętam z czasów gry w Legii, kiedy był trzecim bramkarzem i mówił w Naszej Legii:- Dla mnie zaszczytem jest, że w ogóle mogę być w takim klubie jak Legia. Pamiętam mecz z Valencią, kiedy tak się denerwował możliwością zastąpienia Staneva, że nie potrafił butów poprawnie zawiązać! Z tamtego Boruca nic nie zostało. Szkoda że tak dobry bramkarz ma tak nasrane we łbie. Pamiętacie tę anegdotę o boyu hotelowym, który spytał George’a Besta: – Stary, jak mogłeś to wszystko spieprzyć? Idealnie pasuje do Boruca. Nie chciałbym go już widzieć w kadrze. Nawet przestałem go lubić.

    Fabiański ma super talent, technicznie broni na najwyższym poziomie. Brakuje mu tylko doświadczenia, ogrania, nieco lepszej gry nogami i będzie naprawdę dobry. Almunia nie jest nikim specjalnym (przecież wygryzł go ze składu na moment Vito Mannone, tzn. Almunia wrócił po kontuzji, ale Wenger pozostawił w bramce Włocha do czasu fatalnego występu z West Hamem), więc jak nie w tym sezonie, to Fabian musi zaatakować w następnym albo odejsć. Sorry za literówki, ale spieszę się. Pozdrawiam, jak będę miał czas to tu jeszcze podyskutuję o innych bramkarzach 🙂

  6. vegetable78 said

    wyjaśnienie – to co przedstawiam, to tylko coś na wzór listy przebojów. Więc możemy się spierać czy Shine on your crazy diamond jest lepszy czy gorszy od bohemian rapsody, ale w tym tygodniu najlepiej słuchało się nothing compares 2u. Biorę więc pod uwagę całokształt ale i ostatnie dokonania. Weźmy przykład Dudka. Jest za całokształt a poza tym ostatnie dokonania innych bramkarzy nie dają mi podstaw, żebym umieścił ich wyżej niż Dudka.
    Ale rozmawialiśmy o Kuszczaku… a więc nie twierdzę, że jest to bramkarz klasy Bufona czy Casillasa. Może kiedyś. Jego ostatnie dokonania, plus całokształt, dają mi podstawy by twierdzić, że teraz jest najlepszy.
    Jeśli chodzi o Boruca, to facet miał te swoje wizyty u psychologa, który mówił mu: „jesteś super, olewaj wszystkich, nie przejmuj się niczym”. I jak to często w takich przypadkach bywa, psycholog przekręcił licznik…

  7. dsdsa said

    Przepraszam, ale Stachowiak to obok Muchy najlepszy bramkarz w lidze. Zobaczycie, że zrobi karierę za jakiś czas.

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: