Top 70, notowanie 2, obrońcy

Dzisiaj na liście jesienno-wczesnozimowych przebojów obrońcy. Muszę powiedzieć, że miałem tu poważny problem, bo nie mieliśmy wielkich strzałów klasy światowej. Owszem, kilku chłopaków „eksplodowało”, jak Brzyski czy Sadlok, ale wciąż nie są to goście klasy międzynarodowej. Dlatego właśnie czasem moje opisy są dość asekuracyjne. Jest sporo zmian w porównaniu z poprzednim notowaniem, poza czołówką oczywiście.

Obrońcy

1. Michał Żewłakow (Olympiakos Pireus) – wciąż jedyny polski obrońca grający na wysokim europejskim poziomie. Bardzo przyzwoicie w Lidze Mistrzów (zagrał 5 spotkań), jego zespół zakwalifikował się zresztą do kolejnej rundy… jednak coraz rzadziej w lidze greckiej, gdzie zagrał zaledwie 6 spotkań. W tym roku kończy 34 lata więc raczej nie znajdzie się na fali wznoszącej.

2. Marcin Wasilewski (Anderlecht Bruksela) – miejsce honorowe, poza tym nawet jeśli nie grał przez większość ocenianego okresu, nikt się do niego nie zbliżył. Początek rundy, do czasu makabrycznej kontuzji w meczu ze Standardem, miał bardzo dobry. Stał się nawet swego rodzaju zawodnikiem kultowym w drużynie Anderlechtu, ulubieńcem kibiców. Wiem, bo akurat zostałem wysłany do Brukseli, żeby „zbadać sprawę złamanej nogi Wasyla”.

3. Dariusz Dudka (AJ Auxerre) – zawodnik Auxerre nie zrobił jakiegoś specjalnego postępu. Gorzej, można powiedzieć, że się cofnął. Zaledwie 7 meczów w rundzie, nie wygląda to najlepiej. Nie wystarczy to by dogonić kontuzjowanego Wasilewskiego ale wystarczy by nie dać się dogonić konkurencji.

4. Jacek Bąk (Austria Wiedeń) – wciąż podstawowy zawodnik swojego zespołu, który w tej rundzie dobrze radzi sobie w austriackiej Bundeslidze. Na potwierdzenie tego, że jeszcze nie jest za stary, strzelił 2 bramki w rundzie jesiennej.

5. Marcin Kowalczyk (Dynamo Moskwa) – Gra w niezłym klubie dobrej ligi rosyjskiej, jednak to nie był jego najlepszy sezon. W sumie zagrał w 18 meczach z czego w 15 (w sezonie jest 30) w podstawowym składzie. Na jego korzyść działa fakt, że w drugiej rundzie sezonu 209 był zdecydowanie podstawowym zawodnikiem Dynama. Powrócił też do kadry, nieźle grał w europejskich Pucharach. Same dobre wiadomości.

6. Adam Kokoszka (Empoli) – Utrzymał miejsce w podstawowej jedenastce dobrej drużyny Serie B, a to dobra wizytówka młodego piłkarza. W meczu z Rumunią grał nieźle. Przyszłość kadry, która nie może doczekać się następcy Jacka Bąka.

7. Piotr Brożek (Wisła Kraków) – cały czas utrzymuje dobrą formę w lidze, w meczu kadry z Rumunią grał przyzwoicie. Inteligentny piłkarz, fajnie radzi sobie w grze kombinacyjnej, czyli nic się nie zmieniło.

8. Tomasz Brzyski (Ruch Chorzów) – runda życia, nie tylko dla niego ale dla całej drużyny. Brzyski był jednym z najciekawszych zawodników Ruchu, szybki, ofensywny, fajnie dośrodkowuje, coraz lepszy w inteligentnej grze polegającej na wymianie podań. Nagle zaczął się rozwijać w przyspieszonym tempie. Szkoda, że tak późno, chociaż 28 lat to w Polsce wciąż talent. W najbliższej rundzie zobaczymy czy nie jest to jakiś efekt „placebo”.

9. Jakub Rzeźniczak (Legia Warszawa) – W najlepszej defensywie ligi cały czas na wysokim poziomie. Nie jest to obrońca moich marzeń, ale utrzymuje dobry poziom od dłuższego czasu i powoli, powoli robi postępy. Trochę za wolno.

10. Arkadiusz Głowacki (Wisła Kraków) – pewniak w Wiśle, ale też bez jakiś fajerwerków. Kto wie, może nie powiedział ostatniego słowa… ale osobiście nie sądzę by było go stać na dużo więcej.

11. Maciej Sadlok (Ruch Chorzów) – lider defensywy Ruchu Chorzów, gra bardzo dojrzało, ustawia się jak stary wyga, bardzo przyszłościowy, o ile potwierdzi formę w rundzie wiosennej.

12. Seweryn Gancarczyk (Lech Poznań) – dobra forma w rundzie jesiennej, czołówka ligowa ale furory nie robi. Na swojej pozycji numer 2 w Polsce.

13. Jakub Tosik (Bełchatów) – wiem, że to pomocnik, ale w tej rundzie występował więcej z tyłu. W ogóle bardzo wszechstronny piłkarz, w defensywie może grać na prawej stronie, na lewej lewej, gdziekolwiek… fajne czuje się w grze z pierwszej piłki, potrafi ofensywnie wyjść. Zdecydowanie jedno odkryć rundy, wiosną może potwierdzić, że to nie przypadek. Jednak z tego co wiem, w II rundzie ma grać bardziej z przodu…

14. Hubert Wołąkiewicz (Lechia Gdańsk) – druga dobra runda z rzędu. Już kiedyś Dariusz Kubicki pytany o to, kogo poleciłby do kadry, wskazał na Wołąkiewicza. Niezłe prowadzenie piłki, dobrze się ustawia, wszędobylski (Bobo Kaczmarek nazwał go nawet „wszą” i to w pozytywnym znaczeniu, jeśli to możliwe). Jego mankamentem jest jedynie wzrost, ale bez przesady… pamiętacie Paula Parkera z Manchesteru United? Jakoś sobie gość radził, również w reprezentacji Anglii, a był 12 cm niższy od stopera Lechii.

15. Tomasz Jodłowiec (Polonia Warszawa) – nieźle grał do połowy rundy, a później jak twierdzi Józef Wojciechowski, coś mu się stało z głową. Jeden z najbardziej przyszłościowych polskich piłkarzy, któremu brak stabilizacji formy. Dobrze się ustawia, niezły w powietrzu, silny, szybki. Może być to piłkarz europejskiej klasy. Tylko musi wyjechać.

16. Paweł Golański (Steaua Bukareszt) – rzadziej gra co tłumaczy problemami z właścicielem klubu, Gigim Becalim, rumuńską hard core’ową wersją Józefa Wojciechowskiego. Jego notowania trochę podupadły, chociaż nie zapominajmy że wciąż gra wyżej niż większość naszych ligowców, również tych, których w klasyfikacji umieściłem nad nim.

17. Tomasz Kiełbowicz (Legia Warszawa) – nie przepadam za tym piłkarzem, ale trzeba oddać każdemu to co mu się należy. W Legii w cieniu kolegów, może dlatego że obrona drużyny ze stolicy była fenomenalna. W skali ogólnopolskiej wciąż bardzo mocny ligowiec.

18. Marcin Komorowski (Legia Warszawa) – powoli wraca do formy, której od niego oczekiwaliśmy. Bardzo przyzwoity na boku, niezły w destrukcji, chociaż spodziewałem się po nim więcej w ofensywie. Pod koniec rundy ustąpił Kiełbowiczowi, ale generalnie oceniłbym ten pojedynek na remis.

19. Dariusz Pietrasiak (GKS Bełchatów) – kieruje defensywą Bełchatowa, która raczej nie popełnia większych błędów. Poza tym przyzwoicie włącza się w akcje ofensywne drużyny, głównie w ich początkowej fazie (jakkolwiek uniwersalnie by to nie brzmiało, nie jest tylko facetem, który rozbija ataki). Mam nadzieję, że będzie to widać w rundzie wiosennej, bo Bełchatów cały czas się rozwija, futbol totalny w naszym wykonaniu ligowym jest coraz bardziej widoczny.

20. Kamil Glik (Piast) – grał na tyle dobrze, że zgłosiły się po niego ponoć najlepsze kluby ekstraklasy. Ponoć, bo efektów nie ma. Może to tylko gra menedżera? W każdym razie wyróżniający się środkowy obrońca, chociaż boję się że dałem ponieść się opinii mainstreamu.

Poczekalnia

21. Mateusz Siebert (Arka Gdynia)

22. Marcin Baszczyński (Atromitos)

23. Mariusz Pawelec (Śląsk Wrocław)

24. Antoni Łukasiewicz (Śląsk Wrocław)

25. Artur Jędrzejczyk (Legia Warszawa)

26. Bartosz Bosacki (Lech Poznań)

27. Grzegorz Wojtkowiak (Lech Poznań)

28. Łukasz Mierzejewski (Cracovia)

29. Marcin Kuś (Istambul BB)

30. Mariusz Jop (Wisła Kraków)

31. Krzysztof Nykiel (Ruch Chorzów)

32. Piotr Celeban (Śląsk)

33. Krzysztof Bąk (Lechia Gdańsk)

34. Grzegorz Fonfara (GKS Bełchatów)

35. Łukasz Kowalski (Arka Gdynia)

36. Marcin Kaczmarek (Lechia Gdańsk)

37. Łukasz Derbich (Cracovia)

38. Piotr Dziewicki (Polonia Warszawa)

39. Jacek Popek (Bełchatów)

40. Piotr Polczak (Cracovia) i Marcin Kikut (Lech Poznań)

Poza klasyfikacją: Jakub Wawrzyniak (Legia Warszawa)

Advertisements

18 komentarzy »

  1. Tomek Ćwiąkała said

    Zaskakuje mnie tak wysokie miejsce Jopa oraz umieszczenie Brożka, Brzyskiego i Kokoszki przed Głowackim. Jak dla mnie, „Głowa” biję tę trójkę na głowę.

    Dziwi mnie też tak niska pozycja Krzysztofa Nykiela.

    Ciekaw jestem, jak wyglądałaby Pana lista najlepszych obrońców naszej Ekstraklasy. A przynajmniej jej czołówka.

    Pozdrawiam 🙂

  2. vegetable78 said

    Jop jaki jest każdy widzi. Wydaje mi się, że umieściłem go dość nisko, kto miałby go przebić? Staram się nie reagować na nagonki. A Głowacki mnie nie zachwyca. Nie tylko mnie, potwierdzają to kolejni selekcjonerzy. Pzdr.

  3. Stan Islav said

    Posucha wśród obrońców. Ilość gier naszych liderów jest zatrważająca. Najgorsze, że na horyzoncie nie widać następców.

  4. Tomek Ćwiąkała said

    Chodziło mi o to, że Polczak (w dobrej formie np. z derbów), Derbich i Nykiel biją w tej chwili Jopa na głowę. Jego to na Bytovię można wystawiać, a i wtedy zbyt dużego zaufania do niego bym nie miał.

  5. Dworakowski said

    Marcin Kuś ma pewny plac w silnej lidze, dlaczego jest tak nisko?.chodzi o klub w którym gra? Nie obrażając nikogo myślę że Artur Jędrzejczyk lub Komorowski w Turcji by sobie nie poradzili.

  6. vegetable78 said

    http://en.wikipedia.org/wiki/2009%E2%80%9310_S%C3%BCper_Lig
    obrona BB jest jak widzisz taka sobie. Rozmawiałem ze znajomymi, którzy go czasem widzą, ponoć jest ok, ale bez odjazdu. Ale tylko ponoć. Sam niestety nie mam okazji go oglądać, opieram się na prasie. A wg. Fanatika jest bardzo „taki sobie”. W sumie z not wychodzi mu „8” a są tacy co mają i „100”.
    oto porównanie
    Marcin Kuś
    http://fantezi.fanatik.com.tr/Player.aspx?PlayerID=242
    Harry Kewell
    http://fantezi.fanatik.com.tr/Player.aspx?PlayerID=95
    oczywiście ten drugi jest najlepszym piłkarzem ligi 🙂
    pzdr.

  7. stan said

    Sorry Wawrzyn, ale napisac, ze ta lista nie ma sensu – to nic nie napisac. Ja tu widze jedna wielka niekonsekwencje i powiem szczerze, az mi sie nie chce tego wszystkiego wyszczegolniac. Ale tak z grubsza – Brzyski na 8 miejscu? Dobry pilkarz, ale ciezko definiowalny. Tzn. mial fatalne mecze w obronie (a obroncow dotyczy ranking) – zawalil kluczowe akcje w meczu z Wisla, gdy Ruch prowadzil 1:0, kiepsko wygladal tez z Lechem i Legia. Koncowke roku mial naprawde taka sobie. Zdecydowanie lepiej w Ruchu wygladal Nykiel, ktory jest jakies 20 miejsc za Tosikiem…

    Kokoszka zagral dobrze z Rumunia? Chyba jestes jedyna osoba, ktora tak ocenila jego wystep. Poza tym jesli uwazasz, ze miejsce w Empoli to wystarczajacy powod, by kogos dac na szostym miejscu wsrod obroncow, to wedle tej logiki w pierwszej 40. powinien chyba sie znalezc Blazej Augustyn? Chociazby na 40. miejscu?

    Jedrzejczyk zagral 4 mecze w lidze. Miroslaw Sznaucner tez chyba w tej rundzie zagral 4 mecze w PAOK-u Saloniki (a tamten sezon gral caly), a w 40. go nie ma. Ale Jedrzejczyka, podobnie jak Komorowskiego i Kielbowicza oceniam jako twoj zart, na ktorym nie wszyscy sie poznali (zwlaszcza biorac pod uwage wysokie miejsca w rankingu).

    Miejsce Jacka Baka sugeruje, ze wiek nie ma zadnego znaczenia, a miejsce Jedrzejczyka sugeruje, ze granie tez nie ma znaczenia. Wiec w koncu co? Poza tym – czy twoim zdaniem Piotr Polczak gra lepiej w pilke niz Marcin Adamski i Tomasz Hajto (zreszta, Polczaka w tym roku czapka nakrywal np. Grodzicki z Ruchu)? Albo czy Derbich gral lepiej niz Adamski i Hajto? Gdybys byl trenerem, wolalbys w obronie Sieberta z Kowalskim, czy Adamskiego i Hajte? Tych dwoch pilkarzy tu nie ma z jakiego powodu? Bo klub nie dostal licencji? A gdyby LKS licencje dostal, to Adamski i Hajto byliby lepszymi pilkarzami czy takimi samymi?

    • vegetable78 said

      to „lista przebojów”, a więc liczy się głównie runda jesienna, którą dołączam do jakiejś pozycji wyjściowej. Defensywa ŁKS była najgorszą z całej II-ligowej czołówki. A więc Adamski i Hajto tworzyli beznadziejną linię obronną. I grali w słabszej drużynie niż Brzyski czy Siebert. Jak pisał Zibi: „Dobry aktor występuje w teatrze w dużym mieście a nie na wiejskiej scenie”. Brałem pod uwagę wiele czynników, oglądałem sporo spotkań, dzwoniłem nawet po kolegach z różnych miast, a nawet z różnych krajów.
      Na pewno wolałbym Sieberta od Hajty albo Jędrzejczyka od Adamskiego. Zauważ, że nie tylko ja, również Jan Urban.
      Celowo pominąłem Adamskiego, Hajtę czy nawet Bieniuka. Nie były to wyraźnie wyróżniające sę postaci I ligi a tego spodziewałbym się po byłych reprezentantach Polski.
      Umówmy się, Adamski, poza tym że jest ponoć bardzo sympatyczny, ma obecnie niewiele do zaoferowania.
      Jędrzejczyk jest tu jako utalentowany zawodnik, który poza dwoma błędami (tyle zapamiętałem) grał przyzwoicie w najlepszej defensywie ligi.
      O Sznaucnerze mam takie info, że jest taki sobie. A ty masz jakieś inne?
      A co do Kokoszki, to on gra, regularnie, a Augustyn tylko jest.
      Zapewniam cię, że zadałem sobie trochę trudu, żeby wszystko zweryfikować w niezależnych źródłach, a lista jak każda inna, podlega dyskusji. Więc nie ma problemu, dyskutuj, podważaj.
      Wiek rzezczywiście nie ma znaczenia, liczy się to jak grali jesienią. A co do Kiełbowicza, to sorry, ale gościa nie trawię jako piłkarza, oceniam jednak realną wartość w rundzie jesiennej. Wysokie miejsce jego i Komorowskiego odzwierciedla słaby moim zdaniem poziom polskich obrońców.
      PS. Zaś teza że Nykiel jest lepszy niż Brzyski jest z kosmosu, ale nie odmawiam ci prawa do stawiania takich tez 🙂 🙂

      • stan said

        Tak, Nykiel JAKO OBROŃCA jest lepszy niz Brzyski (a przynajmniej byl w 2009 roku). A co do dzwonienia po miastach – widocznie nie zadzwoniles do nikogo, kto ogladal mecze LKS. Przywolujesz slowa Bonka – sorry, ale to znaczy, ze jak ktos jest lojalny, to jest kiepski? Hajto i Adamski juz sie nagrali na fajnych stadionach, ale niestety nowe pokolenie jest tak dziadowskie, ze nastepcow nie widac.

      • vegetable78 said

        Co do Hajty to nie widać, niestety. Ale z drugiej strony stawianie Adamskiego w jednym rzędzie z Hajtą też jest nadużyciem.
        Adamski był próbowany dwukrotnie w kadrze i dwukrotnie się nie sprawdził. Co więcej, Janas miał pretensje do ludzi, którzy mu go polecili. Wiem, bo można powiedzieć, że byłem świadkiem sytuacji. Za jakiś czas spróbował raz jeszcze… i nic z tego.
        A kontrowersje muszą być. Zgadzam się częściowo z zarzutem dotyczącym Jędrzejczyka, spodziewałem się tego, ale jednak zdecydowałem się na taki ruch. Celowo.
        Zaś co do Brzyskiego, to zastosuje tu celowo zdecydowanie za daleko idące porównanie – możesz napisać, że Roberto Carlos był słabym obrońcą, bo rzeczywiście często się obcinał, ale są i tacy, którzy uważają, że to najlepszy boczny obrońca jaki kiedykolwiek grał w piłkę. Ja jestem bliżej tego drugiego twierdzenia. Wszystko zależy od tego, który styl bardziej ci odpowiada – tylko destrukcja czy jednak głównie ofensywa i wymiana z pomocnikiem przy zadaniach defensywnych.
        PS. I jeszcze jedno – to nie jest lista za 2009 roku tylko za drugą połowę. pzdr.

      • stan said

        OK – masz prawo cenić Brzyskiego, dla mnie Nykiel to jeden z najwiekszych odrkyc rundy jesiennej. Prawdopodobnie juz nigdy nie bedzie gral tak dobrze, ale trudno – ta runda nalezala w duzej mierze do niego.

        Co do Adamskiego – dwa razy zagral w kadrze i ani razu na swojej pozycji (srodek obrony, jak w Rapidzie Wieden). Bylem na jego meczu w Ostrowcu Swietokrzyskim, gral na boku obrony, na lewej stronie i moim zdaniem wygladal bardzo dobrze (nie znalem go wtedy prawie w ogole – zebys nie wyjezdzal z brakiem obiektywizmu). Janas nie chcial tez, zeby wciskac mu do kadry Frankowskiego, jak Piechna wszedl z lawki i strzelil gola, to tez „nie sprawdzil sie”, znalazloby sie pewnie kilku takich pilkarzy. Poza tym – kilka lat temu rywalizacja w obronie byla naprawde na zdecydowanie wiekszym poziomie. Dzisiaj taki 28-letni Adamski gralby w kadrze w kazdym meczu.

        Czy po Hajcie nie widac, ze gdzies gral? Prywatnie za nim nie przepadam, ale gdybym byl napastnikiem, to jest to jeden z tych obroncow, na ktorych nie chcialbym trafic.

        No i jeszcze jedno – pilka to nie tylko przyjecie i kopniecie. To takze charakter, charyzma, ambicja. I pod tym wzgledem dla mnie Adamski – trzymajacy w ryzach caly LKS, sprawiajacy ze druzyna mimo wszystkich problemow najpierw utrzymuje sie w ekstraklasie, a potem walczy o awans – to jeden z bohaterow 2009 roku.

      • vegetable78 said

        Jeśli chodzi o jego wkład w utrzymanie się ŁKS – nie mam zastrzeżeń. Ta lista nie dotyczy jednak tego okresu, weź to pod uwagę. Pamiętaj jednak, że mówimy cały czas o ŁKS, który miał znacznie gorszą obronę niż inne czołowe drużyny w I lidze.
        Co do zarzutów o brak obiektywizmu, to ani razu taki nie padł.
        A Nykiel jest uwzględniony, dość wysoko. Dla mnie odkryciem rundy był jednak Brzyski albo Sadlok. Zdecydowanie.

      • stan said

        Ostatni wpis – ale to wlasnie na jesieni trzeba bylo pokazac najwiekszy charakter. Wiosna LKS bil sie o utrzymanie, bedac pewnym, ze zaraz pojawi sie kasa z C+, bedzie znowu sezon w ekstraklasie. A tu nagle nic – kompletne zalamanie. Ani kasy z C+ za gre w ekstraklasie, ani za 7 miejsce. I od lipca najpierw walka poza boiskiem, pisanie listow, spotkania, lobbing, szukanie sponsorow mniejszych i wiekszych, dzwonienie po pilkarzach, ktorzy chcieliby pograc – cala ta robota, ktora nie nalezy do pilkarza. No i potem gra w pilke nie dla pieniedzy, ale dla utarcia wszystkim nosa. LKS stracil sporo goli, bo ma personalnie slaba druzyne i nawet dwoch doswiadczonych obroncow wszystkiego nie poskleja.

        Adamski mial mnostwo sporo ofert z ekstraklasy, konkretnych. Ale chcial dokonczyc to co zaczal. To nie swiadczy, ze stal sie gorszym pilkarzem niz – rany boskie – Polczak czy Derbich.

      • vegetable78 said

        każdy ma jakieś problemy, jeden pisze listy i lobbuje, inny rozwodzi się z żoną, jeszcze inny za dużo pije. Nie brałem tego pod uwagę. Nie twierdzę, że Adamski jest słaby ale w tej rundzie był moim zdaniem słabszy od Polczaka czy Derbicha. Przypomnę, że w II lidze, w moim klubie z Otwocka, grają Adam Warszawski i Rafał Szwed. Zwłaszcza ten drugi jest, być może, lepszy od Derbicha. A jednak zdecydowałem się na zawodnika Cracovii, który grał na wyższym poziomie. Przy tego typu opracowaniach zawsze trzeba brać pod uwagę na jakim poziomie dany piłkarz gra.
        Nie rezerwuję sobie monopolu na rację, przeanalizowałem wszystko i tak mi wyszło.
        Poza tym, skoro wracasz do poprzedniego sezonu, to zauważ, że statystycznie ŁKS miał jedną z najgorszych linii defensywnych w lidze. Może chłopaki po prostu się starzeją.
        Gdybym miał wybierać za ostatnie 10 lat to na pewno nie postawiłbym Polczaka wyżej niż Adamskiego, spokojnie, nie jestem szalony.

  8. Sebek said

    Pozycja Golańskiego to skandal, granda, wanda i banda… I mega chryja.

    Hubert Wołąkiewicz???? Jakub Tosik??? Sewa Gancarczyk?? Kokoszka? nad Golańskim? Jeszcze bym ze trzy, cztery nazwiska podważył ale te powyżej to już przesada.

    Stoichita stawiał na Golańskiego w rundzie wiosennej raczej regularnie a to dlatego, że w Steaule nie ma żadnej konkurencji na tej pozycji. Ogararu wrócił do Ajaxu, przyjdzie prawdopodobnie znowu latem ale to nie ma znacznia. Golański grał regularnie i grał dobrze! Nie dostawał jakichś kiepskich not, genialny też nie był ale Sporturilor – taki nasz PS, wybrał go do trójki najlepszych prawych obrońców ligi. I koleś jest na 16 miejscu?

    Daj jakiś poważny argument w czym był lepszy Kokoszka, Tosik czy … haha Wołąkiewicz?

  9. Sebek said

    Aha, no i Golański zagrał więcej spotkań niż Żewłakow i Dudka (Wasyla pomijam), którzy znaleźli się na podium. Możesz zargumentować tak niską pozycje Gola?

    • vegetable78 said

      moja „lista przebojów” nie dotyczy rundy wiosennej. Po rundzie wiosennej był znacznie wyżej. Teraz grał 10 meczów, trochę ponad połowę, jak sam piszesz, bez rewelacji. Dzwoniłem, pytałem, sprawdzałem, przez całą rundę nawet tłumaczyłem z netu. Nie chcą przedłużyć z nim kontraktu, to przypadek? To jedyna podstawa, innej nie ma.
      Ciekaw jestem skąd też wziąłeś to twierdzenie o „trzech najlepszych prawych obrońcach ligi”?
      Stąd?
      http://www.sport.pl/pilka/1,73556,6987111,On_zastapi_Wasilewskiego___W_Steaule_nie_ma_konkurencji_.html
      w GSP nie znalazłem takiej klasyfikacji a cytowane zdanie pochodzi z września.
      Co do Wołąkiewicza albo Tosika – oglądałeś ich w akcji że deprecjonujesz ich osiągnięcia? Spokojnie z tymi ocenami.

  10. Sebek said

    Nie czytuję „Wyborczej”, ale kibicuję Steaule 🙂 i co jakiś czas rozmawiam sobie ze znajomymi z GSP – tymi, których poznaliśmy w Olivie, więc pewnie pamiętasz – właśnie o Grzelaku i Golańskim. Na ich podstawie napisałem powyższe. Co do jego gry – nie była ona rewelacyjna, ale liga rumuńska to nie liga polska. Jakichś wpadek Golański też nie zaliczył. 🙂

    Co do kontraktu – już w połowie roku 2009 Becali powiedział, że każdemu swojemu piłkarzowi jest w stanie zapłacić 120 tys. euro za sezon (od sezonu 2010/2011). Głównie z tego powodu, zapobiegawczo, zespół opuściła największa gwiazda – Mirel Radoi, który wyjechał do Arabii. I taki właśnie kontrakt zaproponowali Pawłowi. A Ty, pracując w Przeglądzie, i mając rocznie zarobki rzędu dajmy to 10 tys. zł, godzisz się na trzy razy mniejsze? No, więc Golański też się nie godzi.

    Ostatnio spotkaliśmy się w Warszawie i trochę poopowiadał o sytuacji w klubie, i uwierz na słowo jest ona chora. A chociażby przykład Grzelaka – którego kilka postów wyżej opisałeś – o tym świadczy. Zresztą opowieści o psycholu Becalim to już chleb powszedni dla ichsiejszych mediów. To psychopata, który zmienia decyzję z godziny na godzinę. Jak kiedyś Hertha złożyła zapytanie o Gola to Becali im wysłał ofertę za … 8 milionów euro 😀 :D.

    Tosika wiedziałem w akcji chyba z pięc razy w tejże rundzie i w ogóle mnie nie przekonywał. Ot, przeciętny ligowiec. Wołąkiewicza przyznam w ogóle nie kojarze – … jak pewnie większość kibiców ligowych 🙂

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: