Carlo, kto?

Wisła chce kupić uczestnika mistrzostw świata! – alarmuje onet.

W takich sytuacjach z góry można założyć, że nie jest to nikt znany. Gdyby był to ktoś znany, napisaliby: „Wisła chce kupić … (tu wstaw odpowiednie nazwisko”.

Tak jak można się domyślić, że skoro „Mistrz świata na testach w Legii” jak informuje GW, to wiadomo, że jest to mistrz świata do lat iluś tam, bo nikt nie kojarzy nawet jego nazwiska.

Ja wracam jednak do Carlo Costly’ego, bo to o niego chodzi. A więc o faceta ogólnie znanego. A to znaczy, że nawet twórca informacji uznał, iż żadna to sensacja, gdyż gdyby tak było napisałby o tym, że Wisła chce kupić Costly’ego.

– Costly znajduje się na liście, którą dostałem od skautów – mówi Skorża. Ciekaw jestem ile forsy zarabia skaut w Wiśle, i dlaczego tak niewiele trzeba by dostać tę robotę.

Wyobrażacie sobie, że Jose Mourinho mówi: „Dostałem od skautów listę, na której są ciekawe nazwisko: Aguero, Torres, Di Maria”… ??? Profesjonalny trener po prostu zna nazwiska piłkarzy ligi, w której występuje jego zespół (tak, wiem że ci piłkarze nie grają w lidze włoskiej). Bez pomocy skautów. Skaut powinien przeszukać Serbię, Bośnię, Ghanę, Angolę, Albanię, Mołdawię, drugą, trzecią i czwartą ligę polską. I tam znaleźć piłkarzy. Costly’ego mógłby znaleźć skaut West Bromwich Albion przejeżdżając akurat przez Polskę w drodze na Ukrainę. Ale nie skaut Wisły chyba…

Maciej Skorża nie zarzucił jak widać pomysłu gry na wysokiego napastnika. Takiego jak Beto. Pamiętacie Beto? Alberto Antonio de Paula, tak dokładnie się nazywał. Skorża ściągnął go na obóz pod Walencję, przestawił cały system pod Brazylijczyka, podobno znakomitego strzelca. Uspokajał po pierwszych sparingach, które były, umówmy się, nieudane – musi się przestawić, musi nauczyć się grać tyłem do bramki, w Brazylii tego nie robił i tak dalej.

Coś musiało być w tym chłopaku, który był powoływany do kadry Brazylii do lat 18 i do lat 20. Choćby na dwa mecze. Znaczy, że przeszedł ten niezwykły odsiew, przebił się. A w dodatku w Palmeiras B (liga X) strzelił 16 bramek w 21 meczach.

Skorża długo nie reagował na to, że facet jest paralitykiem i potyka się o własne nogi, że pasuje bardziej do towarzystwa Pogoni Szczecin.

Pytany o Beto Jacek Bednarz obraził się i przez kilka dni odwracał głowę gdy podchodziłem z pytaniami o kolejnych „gwiazdorów”.

Skorża i Bednarz powinni wyciągnąć wnioski – do klubu takiego jak Wisła ściąga się zawodników, który przez trzy sezony z rzędu strzelają regularnie bramki dla swoich drużyn. Beto przed przyjściem do Wisły zapadł na nieskuteczność.

Wracam do tej sprawy, bo Skorża przekonuje do Costly’ego. A Costly do Skorży. Ta miłość może przyniesie jakiś owoc ale czy zespół walczący o awans do Ligi Mistrzów swoje fundusze na napastnika wydaje na faceta, który w ciągu ostatnich 3 sezonów zagrał w 49 meczach (41 w Bełchatowie i 8 w Birmingham) i strzelił w sumie 8 bramek? Środkowego napastnika, przypominam. To jest ta gwiazda, która ma zbawić Wisłę i dać jej awans do Ligi Mistrzów?

Celowo pominąłem ten jeden sezon (2006/07), w którym Costly strzelił dla Bełchatowa 6 bramek w 11 meczach. Celowo, bo skoro był to jeden taki sezon, to skąd przypuszczenie że będzie drugi? Gdyby strzelał dalej, to przypuszczenie miałoby sens. A że nie strzela…

Podobnie z drugim wielkim hitem – Dawidem Nowakiem. Skorża zastanawia się czy kupić Nowaka, bo przecież facet ma często kontuzje. Ja bym się zastanowił czy go kupić, bo facet strzelił 20 bramek w 69 meczach w ekstraklasie. To jest większy powód do zastanowienia się niż jego kontuzjogenność.

Nowak jest dobrym piłkarzem, akurat dla Bełchatowa. Tak jak Costly.

Czy któryś z nich pomoże Wiśle wejść do Ligi Mistrzów? Czy któryś z nich jest w stanie rywalizować z duetem Brożek – Małecki?

Nie sądzę.

Advertisements

3 komentarze »

  1. Omar said

    Kurczę, a już miałem nadzieję, że Pippo chce skończyć karierę w Legii albo chociaż Peruzzi się reaktywuje skoro Mucha jest jedną nogą w Arsenalu, drugą w Spurs, a trzecią w Stoke. Wiesz ile osób kliknęłoby w news Wisła chce Costly’ego albo Legia testuje kogośtam? Tytuł jest dużo ważniejszy niż sama treść.

    Jeśli Wisła szuka napastnika, który ją zbawi, to powinna sięgnąć głęboko do kieszeni i porozsyłać skautów od naszej południowej granicy aż po Kapsztad. Ciekawe ilu skautów polskich klubów jest teraz w Afryce. Polityka transferowa zastępująca przeciętniaka (Ćwielong) innym przeciętniakiem (Costly) to tylko sprawianie pozorów, że coś się robi. Potrzebny nam jest napływ klasowych obcokrajowców, którzy zmobilizują nasze gwiazdeczki do pracy.

  2. k.polkowski said

    A dla mnie byłby to dobry transfer (choć i tak obstawiam, że prędzej Costly trafi do Vaslui, które dysponuje zdecydowanie większym budżetem od Wisły). On po prostu nie ma juz motywacji do gry przy kilkutysięcznej publiczności w Bełchatowie. Przypomnijmy sobie jego pierwszy sezon po przyjściu do Polski. Wszyscy się nim zachwycali, bo Carlito grał na 100 % swoich umiejętności. Teraz jeśli już gra na maksa, to tylko w kadrze Hondurasu.

    Zmiana otoczenia powinna dobrze mu zrobić. Przed nim najważniejsza impreza w życiu, więc po co miałby ryzykować wyjazd z polskiej ligi, którą zna na wskroś? Z pewnością dostawałby od Skorży nie mniej szans, a niżeli drewniany Beto. Ale znając podejście ludzi z Reymonta do transferów, to na miejscu kibiców Wisły, nie napalałbym się na zakup Carlito.

    A jeszcze wracając do Beto. Polskie media przesadnie rozdmuchały jego transfer, a wystarczyło dokładnie przeanalizować przebieg kariery Brazylijczyka, żeby zejść na ziemię. Chłopak grał głównie w rezerwach Verdao. Zaś rundę przed przyjściem do Wisły spędził w przeciętnym Bragantino, gdzie przeważnie grzał ławeiro.

    • vegetable78 said

      jeśli facet gra cztery sezony i tylko jeden gra na maksa, to chyba coś jest nie tak. Skąd pewność, że jeśli podpisałby kontrakt z Wisłą na trzy lata to wszystkie trzy grałby na maksa? I jeszcze jedno – pojechał do Anglii gdzie raczej się starał, ale na tym się skończyło.
      Pseudofilozoficznie ujmując, jeśli zapatrzysz się w swój talent za bardzo, to inni to wykorzystają i załatwią cię parciem na sukces.
      Moim zdaniem Costly to facet, który ma możliwości ale to wszystko. Tak jak w życiu. Oprócz talentu musisz mieć determinację. Znałem faceta w naszej branży, który bazował na samym talencie. Lata mijają a on dalej bazuje, wbrew temu co myślał, nie wszedł nawet do czołówki, jakiejś dwudziestki czy piętnastki. Ale wciąż ma talent, naprawdę nieprzeciętny.
      PS. Byłem wtedy na zgrupowaniu gdzie próbowali Beto, robiłem z tego relacje do Faktu i PS (i trochę dziennika). Pierwszy tekst był optymistyczny, że nowy napastnik i tak dalej, a później już same wątpliwości. Skorża popełnił olbrzymi taktyczny błąd z Beto, nie rozpoznał słabego piłkarza. Może zadziałał brak doświadczenia, które objawia się właśnie chłodnym spojrzeniem, może uprawiał wishful thinking. Chociaż wciąż uważam go za najlepszego obecnie trenera w Polsce, to po kilku akcjach, m.in. tej z Beto, patrzę z dystansem na jego wiedzę.

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: