Dalian, mamy problem

Dong Fangzhuo leci po wizę. Legia go bierze. Rozumiem podniecenie dziennikarzy. W końcu facet grał w Manchesterze United.
Przeczytałem dwa teksty pełne ekscytacji, oba znanych i uznanych,a przecież jakże różnych dziennikarzy.
tu jeden
a tu drugi

zastanawia mnie jednak statystyka tego jakże szybkiego napastnika.
Zobaczmy tylko kluby pierwszoligowe:
Dalian Shide (2003) – 0 bramek w 8 meczach
Royal Antwerp (2003/04) – 1 bramka w 9 meczach
uwaga!
Manchester United (2006-08, a więc dwa sezony) – 0 bramek w 1 meczu!!!
I znowu Dalian Shide (od 2008) – 1 bramka w 15 meczach.

W drugich liga siekał za to aż miło (w Chinach 20 goli w 14 meczach, w Belgii 33 bramki w 61 meczach). Jedyna szansa w tym, że nasza ekstraklasa to w sumie taka druga liga europejska.
Chcę więc wierzyć, że to wszystko co mówił Sir Alex Ferguson o Dongu co ma świecący nos jest najprawdziwszą prawdą i że zostanie on wielkim objawieniem w naszej ekstraklasie. Mam jednak wrażenie, że każde takie zdanie o wspaniałym zawodniku, który na pełnej szybkości mija kolejnych rywali, ma bardzo dobrą technikę i w ogóle i wkrótce na pewno dostanie szansę i stanie się z całą pewnością świetnym piłkarzem albo nawet lepszym, miało bezpośrednie przełożenie na sprzedaż koszulek Manchesteru United z numerem 47 w Chinach.

Tak jak napisałem wcześniej… Rozumiem tęsknotę chłopaków za wielkim futbolowym światem. Sam tęsknię.

Reklamy

10 Komentarzy »

  1. stan said

    Co do Fergusona – chodzilo o cos zupelnie innego. W tekscie nie ma slowa na temat umiejetnosci pilkarskich Donga. Jest to tylko skonfrontowanie slow Fergusona, ze gosc jest zajebiscie szybki ze slowami Jana Urbana, ze jest zajebiscie powolny. Nie mam pojecia jaki to pilkarz, ale jesli dwoch trenerow az tak sie rozni ocena jednej cechy zawodnika, to cos jest nie tak.

    • vegetable78 said

      umiem trochę po angielsku, ale dzięki za tłumaczenie 🙂

  2. Frugo said

    Ten chinczyk na polska lige moze byc dobry. Ale rzeczywiscie zastanawia fakt, ze Urban mowi ze jest wolny a Ferguson ze jest mega szybki. Ktorys z nich nie zna sie na talentach…

  3. misza said

    Najgorsze, że jednym z głównych argumentów Urbana jest to, że Dong był w MU i zagrał dwa czy trzy mecze. Ja rozumiem, że ekstraklasa jest słaba i robi się coraz słabsza, ale to, że facet kiedyś trenowal obok Rooneya nie jest żadnym argumentem. Na takiej zasadzie jak Dong w MU przez ostatnie lata trenowało (a nawet grało) kilkunastu piłkarzy którzy dziś grają w Conference, League 1 i 2.

  4. Sebek said

    Wam powiem, że Chinol szybkość faktycznie może mieć – nawet Rysio Szul mówił, że widać, że dzięki bardzo rozbudowanym czwórkom ud może mieć naprawdę duży potencjał szybkościowy. Tylko Dong jest zajebiście zapuszczony. No ale podobał się bardzo Walterowi, i Miklasowi (bo Walterowi). Urban na początku sie krzywił strasznie, ale po meczu z Hajdukiem Split (po rozmowie z Walterem 😀 😀 ? ) bardzo Donga chwalił.

    Inna sprawa, że w pierwszej połowie z Hajdukiem Dong był naprawdę najlepszy na boisku. A nie trenował trzy miesiące – ćwikał tylko indywidualnie (albo raczej jak powiedział mi jego menago – „czasem pobiegał, czasem siłownie bo nie zawsze miał czas”). Gościu ma pomysł na grę, technikę (w polu karnym dwóch gości minął, później trzeciego na ruletę Zidana nawinął i dopiero czwarty go załatwił). Szkoda, żeby go odpuścić. Ale chce zarabiać jakieś śmieszne w negatywnym sensie pieniądze.

    Ale z braku laku jak powiedział Urbi pewnie będzie trzeba go wziąść. Czasu nie ma, hajsów na transfery też a koleś ma potencjał. I wydaje mi się, że dziesięć brameczek w sezonie to może siekać spokojnie.

  5. k.polkowski said

    Obiad z Miklasem i Kowalską może świadczyć o tym, że go wezmą. I chyba słusznie. W końcu będzie jakaś rywalizacja w ataku, bo coś czuje, że najbliższa runda będzie najlepszą w karierze Bartka Grzelaka. Nagle przestanie narzekać na zdrowie i zrobi wszystko, żeby przedłużyć kontrakt. W przeciwnym razie wróżę mu transfer na Cypr albo do Grecji. W podobnej sytuacji jest Mięciel, który musi grać, żeby przedłużyć umowę z automatu. A Chinyama, to Chinyama. Jak Chińczyk zacznie ładować bramę za bramą, to i Tejksiur się zmobilizuje. I kolano go przestanie boleć.

    Inna sprawa, że transfer Donga może być zagrywką marketingową. Teraz w weekendy pracownicy centrum chińskiego w Wólce Kosowskiej zostawią na kilka godzin swoje stoiska ze skarpetkami i będą walić całą gromadą na Łazienkowską. Podobno mają usiąść za bramką, gdzie pierwotnie planowano ulokować ultrasów. Zresztą, na oficjalnej stronie Legii swego czasu publikowali listy od fanów… z Chin. Teraz klub wychodzi im na przeciw, a niech tylko rodzinna wioska Donga zainteresuje się klubem z Łazienkowskiej, to od razu liczba legijnych socios przebije nawet Benfikę Lizbona.

  6. Omar said

    Podobno CCTV chce pokazywać wszystkie mecze Legii, a wstępnie 300 milionów Chińczyków wyraziło zainteresowanie takimi transmisjami. Leszek Miklas po nocach obmyśla skąd tanio wytrzasnąć kilkaset milionów koszulek, które zaleją chiński rynek.

  7. Sebek said

    Jaki obiad z Miklasem i Kowalską ??? 😀

  8. k.polkowski said

    po powrocie z Mijas.

  9. Sebek said

    Hmmm… – no to mogłoby się wydawać, że faktycznie zarząd się na niego napalił. Chociaż zawsze weto może postawić Urbi po zgrupowaniu na Cyprze, albo Chińczyk nie zmniejszy swoich oczekiwań finansowych i sprawa pojdzie w pizdu 🙂

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: