Doping uświęcony

Trochę mnie nie było, bo musiałem koncentrować się na innych rzeczach.
Dzisiaj dość krótko o dopingu.
Wszyscy mówią o Kornelii Marek, a Aleksander Wieretielny pozwolił sobie nawet na poważną sugestię, że pani Marek wstrzyknęła sobie sterydy sama. W końcu lekarz jest jego kolesiem, więc on nie mógł tego zrobić.

Nie przejmuj się jednak Kornelio Marek, zdobądź za jakiś czas złoto olimpijskie i już wszyscy będą wiedzieć, że cię wrobiono.
Czytam bowiem i oglądam wywiady z Justyną Kowalczyk:
Co pani sądzi o dopingu
JK: – Jestem przeciw
A jaki jest pani ulubiony kolor?

albo
Astma to poważny problem, prawda?
JK: – właśnie, szprycują się teraz, nie ma czystości w sporcie
Pani by nigdy nie wzięła, prawda?
JK: – Nigdy, przenigdy.
Dziennikarz (w myśli): wiedziałem, wiedziałem, trafiłem! Podłe świnie wrobiły tę naszą Justynę. A jak ona na mnie spojrzała, ona wie, że ja wiem, że oni ją wrobili. TAK!

Ja zastanawiam się skąd taki efekt psychologiczny, że łatwo wierzyć komuś kto ma sukcesy, zaś tego, który ich nie ma strącić można za to samo przewinienie w niebyt. Oczywiście wiem dokładnie za co zdyskwalifikowano Kowalczyk i wiem, że jest to inna „kategoria wagowa” przewinienia, chodzi mi jedynie o „wyrozumiałość” wobec tych, którzy mają sukcesy i mogą się jeszcze przydać.
Marek winna narkomanka, Kowalczyk bohaterka, która potrafiła wrócić po tym jak ją wrobiono.
A może to Marek wrobiono, bo przecież nikt ponoć nie jest tak głupi by brać EPO? Zobaczymy, jeśli za kilka lat zdobędzie medal olimpijski będzie to obowiązująca wersja.

Dlaczego Otylia Jędrzejczak była bohaterką, bo potrafiła zdobyć złoto POMIMO astmy, a Marit Bjorgen jest złodziejką, bo stosuje leki na astmę?
Bo jedna astma była prawdziwa a druga nie?

PS. Gdybyś ktoś zechciał napisać biografię Kowalczyk mam propozycję tytułu: „Santo Subito”.
Oczywiście wiem, że nie przejdzie, bo w „nieprzechodzeniu” mam spore doświadczenie. Kiedyś fajny facet, właściciel gazety pogrzebowej z mojego miasta, zrobił konkurs wśród lokalnych dziennikarzy na tytuł miesięcznika funeralnego. Mój tytuł, a jakże, nie przeszedł. Dlatego zamiast „Twój pogrzeb” czasopismo jest zatytułowane „Kultura pogrzebu”.
Pozdrawiam i zapewniam, że wracam do futbolu. Nie zobaczycie u mnie rozwiązania nieśmiertelnej zagadki ze związku łuczniczego, czyli „kto ukradł cięciwę”. Po prostu nie wiem.

Reklamy

7 Komentarzy »

  1. Frugo said

    No wreszcie!!! Pisz czesciej chlopie bo nuda w tych gazetach

  2. mir82 said

    Ciekawi mnie sprawa dopingu w futbolu, ale nikt o tym nie pisze. Jest trochę internetowych komentarzy, ale dziennikarze jakoś unikają tego trudnego tematu. Ja wiem, że nasze pismaki to śmierdzące lenie, a problem wymaga pracy, może jednak ktoś ruszy dupsko i napisze coś np. o EPO wśród piłkarzy. Chyba nikt z nas nie wierzy w to, że można prze 90 minut biegać w szalonym tempie na czysto. I tak prze 50-60 meczów w sezonie.

  3. vegetable78 said

    na pewno ciekawy temat, warto się zainteresować, chociaż przecież w piłce też są kontrole 🙂 nie tak drastyczne, nie ma „wpadania CBA o 6”, ale coś tam jest. I nikt nie wpada. Chyba po prostu w sportach drużynowych nie ma to aż tak wielkiego znaczenia, chyba że naszprycować pół drużyny…

  4. Omar said

    Stawiam 125 gram rodzynek w czekoladzie, że ta głupia dupa Marek doskonale wiedziała co przez igłę trafia jej do żyły.

    A teraz dawaj dalej o piłce i nie znikaj więcej na tyle czasu, bo w marcu podobno bardzo skoczył wskaźnik prób samobójczych wśród czytelników blogów sportowych

  5. colo_colo_santiago_de_chile said

    marek, a moze jednak nie wracaj do futbolu, co ? 🙂

  6. vegetable78 said

    Colo, oj weś sie co?
    PS. Omar, ja jestem pewien, że ona wiedziała, o ile można mieć pewność.

  7. Stan Islav said

    Szprycowanie się EPO chyba nie jest tanią zabawą. Kto mógł wydać kilkanaście tysięcy zł? Nie wierze, że sponsorem był fizjoterapeuta czy jakaś inna dobroduszna osoba. Głupota pani Marek plus wydane pieniądze vis-a-vis potencjalne korzyści (stypendium, jakie ?). Totalny idiotyzm.

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: