Barcelona vs. Manchester po polsku

Dzisiaj powrót do historii. Pierwsze mistrzostwa Polski w piłce nożnej.
Cracovia czy Pogoń Lwów? Cóż, Pogoń miała akurat kryzys formy (później cztery razy pod rząd wygrała tytuł), a więc w ostatecznym rozrachunku tytuł zdobyła Cracovia, jej najgroźniejszy rywal.
Wrzucę więc krótki fragment książeczki o Jacka Bryla o Wacławie Kucharze (więcej niedługo w recenzjach), różnicach między Cracovią a Pogonią Lwów:
„Krakowianie – drużyna silna nauką węgierskiego trenera Emericha Pozsony’ego, ongiś reprezentanta Węgier na środkowej pomocy. On to był współtwórcą tzw. szkoły krakowskiej; kładł nacisk na kondycję i taktykę, doskonale znal się na grze preferującej podania krótkie i przyziemne. Kontynuowali więc pilkę „austriacką”, której nauczył ich wcześniej Czech – Frantisek Kozeluh. CO można dziś zarzucić temu systemowi? Chyba tendencję do zwalniania gry oraz – jak to się wtedy mawiało: hyperkombinacje – czyli inaczej system „stu podań” nawet na polu karnym przeciwnika. Można to było nazwać, powiedzmy, elegancją gry…
I „Pogoń” – drużyna bez trenera, bo cóż tu liczyć owego Bardy’ego, radząca sobie jak się dało, a grająca przede wszystkim osobistym entuzjazmem, a zespołowo żywiołowością. Jej granie było bliższe „systemowi angielskiemu” – metodzie długich podań i przerzutów dynamizujących grę i czyniących ją raczej siłową, wspartą na dobrej kondycji, a również na dobrym przygotowaniu ogólnorozwojowym zdobywanym dzięki uprawianiu nie tylko piłkarstwa, ale także lekkiej atletyki. Tak też grywali Anglicy, naród sportsmenów – kick and rush – czyli kopnij i biegnij. Można by to nazwać grą męską…”

To by było na tyle. Wniosek – czy wszystko co dzisiaj zostaje wymyślone nie jest udoskonaleniem tego co stworzono w przeszłości? Cóż, wielcy twórcy dlatego są wielcy bo wyciągają wnioski z przeszłości. Głupi twórcy robią te same błędy, a owce jedzą trawę. I tak w każdej dziedzinie życia.

Advertisements

4 komentarze »

  1. tom said

    ale mi blog.co rusz przerwa dwutygodniowa. parodia. leń, a nie poważny autor. ciekawe czy w wypitce też ma pan 2 tygodnie przerwy?

  2. maxx said

    Do roboty!

  3. Finkelbaum said

    A ja sobie skomentuje i po dwóch tygodniach. Otóż zadziwia mnie jak ogromną wagę czasami przykłada się do przeszłości. Ci grają długim podaniem, o pewnie nauczyli się od Anglików. A ci się bronią, to uczniowie Włochów. O, ci kombinują – następcy Cracovii z meczu z Pogonią Lwów! Jak mieliście 12 lat, i zanim zaczeliście rozumieć o co chodzi w transmisjach meczów, to nie graliście długiej piłki? Albo nie bawiliście się w polu karnym rywala? Jasne, że wszystko już wymyślono. Ale nie trzeba sięgać to źródeł, aby to powtórzyć. Tak naprawdę nie musisz nawet obejrzeć meczu, jakiegokolwiek, choćby jednego w życiu, aby grać kick and rush. A potem go udoskonalać. Samo przychodzi.

  4. vegetable78 said

    sorry panowie, ale byłem na długim wyjeździe. Bez internetu!!!

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: