Pokorny Fabian

Pokorne cielę dwie matki ssie. Podobno. A więc pokorny „Fabianek”, jak mówią o nim jego przyjaciele (czy możliwe, że człowiek który nie ma nic do powiedzenia i jest najnudniejszym gościem jaki kiedykolwiek się urodził od czasów Jasia Niemowy, miał przyjaciół?) przedzierał się do przodu przez całą swoją karierę ssąc dwie, trzy albo i cztery matki.
Rozmawialiśmy z Beenhakkerem – dlaczego w kadrze nie gra Tomek Kuszczak? Przecież gra częściej, jest w Manchesterze United, przegrywa z Van der Sarem, jednym z najlepszych bramkarzy świata!
Nie bo nie. Bo Fabianek ma talent, bo Fabianek to, bo Fabianek tamto.
Ale stara prawda jest taka, że im wyżej wejdziesz, tym bardziej możesz obtłuc sobie tyłek przy upadku. Im wyżej stoisz w hierarchii, tym bardziej widać twoją niekompetencję.
Możesz sobie spokojnie przebimbać kadencję w czasie pokoju, ale w czasie wojny na jaw wychodzi kto jest gościem a kto leszczem.
Na pewno mieliście w swojej karierze kolesi, którzy mieli trzecioligowe kompetencje, ale różnymi układami wdzierali się na szczyt, którzy wiedzieli kogo się trzymać (znam wielu takich), kogo częstować papierosem (również znam!) komu nosić torbę z komputerem na zgrupowaniu kadry (znam również takie przypadki!!!) i tam dopiero wychodziło szydło z worka… a wiadomo jak jest w takiej sytuacji – zanim przełożony takiego kolesia przyzna się do błędu, musi minąć sporo czasu. A ten czas oznacza straty. REALNE.
I tak samo jest z Fabiańskim.
Szkoda mi go trochę. Tylko dlatego, że jest Polakiem i dość utalentowanym piłkarzem. Może nawet bardzo utalentowanym. Ale niestety – po takim meczu facet powinien powiedzieć: hej dałem dupy, zachowałem się jak ostatni leszcz.
A on mówi – nie oceniajcie mnie po jednym błędzie.
Gościu – zagrałeś 7 meczów, puściłeś 14 bramek.
Dwa ostatnie mecze, w których grałeś – przegrałeś.
Po ostatnim meczu kolega z Anglii napisał mi sms: „Ten wasz Fabianski to jest katastrofa”.
Nie mogłem zaprzeczyć, uczciwość mi nie pozwoliła. Wenger mógł, jest trenero-działaczem nie musi być uczciwym człowiekiem, nikt od niego tego nie wymaga. Efekt?
Fabiański przegrał mistrzostwo Anglii.
Prawda jest taka, że powinien pójść do innego, słabszego klubu. I w końcu grać.
Albo zresztą, niech sobie broni w Arsenalu, nie interesuje mnie ten klub. Ale żeby do głowy nie przyszło przyjeżdżać na reprezentację!

PS. Przy okazji przepraszam za moje przerwy, ale ostatnio mam strasznie duży projekt i nie wyrabiam się z czasem, więc cierpi na tym blog, bo jako jedyny – nie płaci. A teraz jeszcze, za dni kilka, wyjeżdżam na miesięczne wakacje. Obiecuję jednak, że rozkręcę się… kiedyś.

Advertisements

2 komentarzy »

  1. […] This post was mentioned on Twitter by Michał Ołdakowski. Michał Ołdakowski said: Fabianku dorośnij http://bit.ly/bH0QEY […]

  2. kuba said

    d

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: