Nikifor

Smuda to Nikifor. Słyszysz jak facet wypowiada się w telewizji i nie wierzysz. Ten gość może coś stworzyć? Nie!
A jednak. Po świetnym meczu z Bułgarią, zastanawiałem się czy to przypadek czy też rezultat nieprzespanej nocy Bułgarów.
Otóż z Finlandią Polska znowu dominowała, znowu posiadała piłkę, znowu była odważna, znowu staraliśmy się grać na dwa kontakty, a czasem zupełnie zaskakująco i skutecznie na jeden. Są zaskakujące wymiany pozycji. Ciekawe, że to wszystko co chciał wprowadzić Beenhakker, inteligentny, wygadany, obyty w świecie… czego nie dał rady wprowadzić, wprowadza Smuda, wypowiadający się jak asystent sołtysa, mędrzec spod budki z piwem. Jest w tym coś niezwykłego, prawda?
Warto jeszcze zauważyć, że Smuda dysponował znacznie słabszym składem niż we wspomnianym wcześniej spotkaniu z Bułgarią. A jednak – pozostał trend, pozostał styl.
Są i minusy: słabo zwłaszcza Robert Lewandowski, mam nadzieję że nie oznacza to, że facet nie radzi sobie na wyższym poziomie. Podobnie jak u Beenhakkera, gra słabo w ataku kombinacyjnym, gdzie trzeba wymienić się piłką z kolegami. Przez cały mecz nie zaskoczył jednym dobrym strzałem, „na zmęczeniu” traci głowę. Do tego jest dość wolny. Chyba dzisiaj nie pasował do tej drużyny, myślę zresztą że ostatecznie Smuda nie będzie go wystawiał w pierwszym składzie, zastąpi go klasycznym lewoskrzydłowym. Zobaczymy.
Problem mieliśmy nie tylko z Lewandowski, ale z atakiem w ogóle.
Strzałów może było i sporo, ale były to albo strzały prosto w bramkarza albo strzały w stylu „two point conversion”, ale więc gdzieś tam, gdzieś tam.
Świetnie zagrał Mierzejewski, co zresztą wszyscy wiedzą, bo podniecali się nim komentatorzy – Maciej Szczęsny i Maciej Iwański.
Przyzwoicie Jodłowiec, którym też zachwycali się komentatorzy, ale bez przesady, na kolana nie rzucał.
Matuszczyk w porządku, też bez fajerwerków, ważne że sprawdzał się w wymianie w środku, ale spodziewałem się, ze będzie bardziej konstruktywny. Zobaczymy w kolejnych meczach.
Świetną zmianę dał Maciej Sadlok, bardzo przyzwoicie Łukasz Piszczek na prawej obronie. Zresztą generalnie defensywa dobrze neutralizowała przeciwnika, ataki Finów były dobrze zatrzymywane, zobaczymy z poważniejszymi rywalami.
Indywidualna ocena nie jest zresztą istotna, liczy się system i ten widać się sprawdza. Przynajmniej na razie.

PS. Poza tym w tle leciała reklama firmy veka czy jakiejś tam, chyba 5 razy przed meczem, w przerwach i po. Muzyka to plagiat „follow me” Pata Metheny, co jest totalnie irytujące. W naszym pięknym kraju najbardziej wkurzające się plagiaty, które czyhają na ciebie na każdym kroku.

Advertisements

4 komentarze »

  1. piecyk said

    Co do Mierzejewskiego – strasznie po nim jechało niedawno weszlo.com (notabene jeden z moich ulubionych portali, choć często strzelający do własnej bramki). Że przereklamowany (PS wyceniło go na 2 mln euro, weszlo.com się śmiało), że nie strzela, że dość póżno się objawił. Dokładny cytat: „Konkretnie – w jakim elemencie gry jest może nie wybitny, nawet nie bardzo dobry, ale dobry?”

    Po kolei: dobry piłkarz do gry kombinacyjnej, na jeden kontakt. Szukający trudnych rozwiązań, mający bardzo dobre podanie (długie i krótkie), dobry drybling, świetne dośrodkowanie. Bardzo uniwersalny (na każdej pozycji w lini pomocy), a przy tym wszystkim naprawdę inteligentny chłopak.Grembocki uważał go za najlepszego w Polonii, to samo Bakero. Trenerzy widzą więcej niż kibice.

    Swoją drogą – nie rozumiem wytykania skrzydłowym braku goli. Kiedy Giggs dostawał nagrodę Piłkarza Sezonu w sezonie 2008/09, to miał na koncie JEDNEGO gola. Adam Johnson, absolutna rewelacja tego sezonu na Wyspach, strzelił dla City w sumie JEDNEGO gola. Skrzydłowi naprawdę mają ważniejsze zadania. Pozdrawiam.

  2. vegetable78 said

    Co do pierwszej części – strategia weszlo.pl jest obliczona na czarno-białe pokazywanie świata. Błąd jest wliczony w tę strategię, w myśl zasady, że info żyje aż do czasu gdy pojawia się nowe.
    Dziennikarz robiący tę stronę wie o tym, choć kilkakrotnie wypominano mu błędy. Jego strategia, jego problem, nie nasz. Na pewno faktem jest, że teraz łatwiej będzie wyszukiwać tych, którzy jechali z Mierzejewskim, ale ja poczekałbym na kilka kolejnych meczów z jego udziałem. Przedwczesna ocena to ryzyko casusu Zahorskiego.
    1. Przeciętniak
    2. Gwiazda
    3. Nieudacznik
    4. Przyzwoity piłkarz
    5. ???

    Jeśli zaś chodzi o drugą połowę, to co masz na myśli? Lewandowskiego? Ja nie wytykam mu braku goli. Pzdr.

  3. Hanys 1920 said

    Podzielam przemyślenia na temat Nikifora. Chciałem jednak dodać słowo o Sadloku. Mam bowiem wątpliwości czy ciągłe żonglowanie moim ulubionym piłkarzem wyjdzie i jemu i Smudzie na dobre.

    Sadlok ma:
    -bardzo dobre wyszkolenie techniczne
    – wrodzoną pewność siebie
    – niezły przegląd pola
    – sposób poruszania „jaki znamionuje klasowych piłkarzy” (autentycznie)

    Sadlokowi brakuje
    – stabilizacji (co kwartał gra na innej pozycji…)
    – wytrzymałości i szybkości (choć nie w każdym meczu jest to zauważalne)

    Uważam, że poradziłby sobie już dziś w czołowych ligach europejskich (przy drobnym liftingu siłowym, na wzór Majewskiego w Anglii). W tym piłkarzu drzemie olbrzymi potencjał.

  4. Omar said

    We mnie nie ma zachwytu meczem z Finlandią. Był czerstwy i nudny, a graliśmy z lichutkim rywalem. Kilka otwierających podań wystarczy? Nie! Dominowała, starała się, posiadała piłkę, a z tego wszystko nic nie wynika. Okej. Trzeba czasu, coś tam się dzieje, ale materiał ludzki to straszna lipa. Dwie kontuzje i mamy w plecy z niemal każdym.

    Dudka to wata. Jeśli koleś nie może sobie poradzić z Finalndią, a narzeka, że gra w Auxerre za mało (prawie 20 w Ligue 1), to chłopu trzeba kupić kaftan i odizolować od kadry. Rybus wata. Jakoś nie wierzę, że z tego chłopaka będą ludzie. Mierzej mnie zaskoczył na tyle, że nie mogłem uwierzyć w to co widzę. Jak to powtórzy to dopiero uwierzę. Dawid Nowak w kadrze? Powiem tyle: Niech Cię chuj Franku Smudo! On za chwilę ma 26 lat i jakoś nie widzę, żeby mógł realnie zaistnieć w kadrze. Jeleń, Lewandowski, JANCZYK, Sobiech, Brożek w formie. Ktokolwiek. Nowak jest przereklamowany. 9 goli w naszej marnej lidze, to rzeczywiście taki super wyczyn? Marcelo strzelił dwie mniej, Rasiak strzelił tyle w lepszej lidze, Janczyk strzelił więcej w lepszej lidze. Smuda niedługo zafunduje nam ofensywny tercet Nowak-Robak-Tataj. No, fajne chłopaki są przecież!

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: