Robert Kubica zszedł na ziemię

Robert Kubica dał pozwolenie na drobną krytykę. Po dzisiejszym GP Belgii przyznał się do błędu. Powiedział więc (za sport.pl): „Wjeżdżając do alei serwisowej zdekoncentrowałem się, bo musiałem zmienić ustawienia na kierownicy. A przejazd był mokry, co nikogo oczywiście nie dziwi. Zblokowałem koła i nie zdążyłem już wyprowadzić bolidu. Zabrałem na przednie skrzydło kilku mechaników, mam nadzieję, że nic się na stało”
To przełomowe wydarzenie w historii powstawania hagiografii Roberta.
Do tej pory błędy popełniali mechanicy, Niemcy (umówmy się, że ci spiskowcy robili to celowo), rywale, koledzy z drużyny, trenerzy, widzowie, sprzątaczki, konstruktorzy. Wiem, bo czytam relacje z Formuły 1 w polskich gazetach. Teraz błąd popełnił Robert Kubica. Czy to rysa na pomniku? Ależ skąd. Robert pokazał po prostu ludzkie oblicze. Błąd. Cóż za słowo. Słowo, które stało się ciałem. A więc teraz będąc człowiekiem jeszcze bardziej zbliży się do ludu. A więc paradoksalnie stanie się bardziej boski. Niezwykła historia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: