Właściwy kurs

Zacznę od wyników oglądalności. Mecz Lecha na TV 4 oglądało 1,547 miliona widzów. Niech ktoś mi powie, że nie ma potencjału.
Na Wirtualnych Mediach znalazłem takie właśnie zestawienie… a więc ludzie woleli Lecha niż mecz siatkarzy z mistrzami świata Brazylijczykami. Tu musimy podziękować naszym dziennikarzom zajmującym się siatkówką, którzy zamiast grzać atmosferę pieprzyli o jakimś wydumanym spisku i to chyba właśnie oni wprowadzili taką żenujący klimat. Polski fatalizm.
Ale nas, kibiców piłki w ogóle to nie interesuje. W siatkówce nie ma bramkarza.
A więc ponad 1.5 miliona ludzi oglądało polską drużynę. I to mecz zakończony sukcesem. Czy widzicie jaki to jest potencjał? Wystarczy jedynie odnosić sukcesy.
Z zestawienia wynika, że mecz odebrał widownię nie tylko siatkarzom, którzy są w zamkniętym kanale w kablówkach, ale i serialom.
Seriale te, konkretnie: „Hotel 52” i „Giewont na Szpilkach” w sumie oglądało 5 milionów ludzi. To oznacza mnie więcej tyle, że w Polsce mamy 4 miliony ludzi upośledzonych umysłowo, pół miliona oglądających to co akurat jest i pół miliona ciekawskich.
Nie wygląda to najlepiej.
Wracam do Lecha. Znowu powiew optymizmu. Mecz z Juventusem nie był przypadkowy. Co więcej, gdyby nie musiał tam zagrać ulubiony bramkarz Poznaniaków, to dziś Lech miałby 6 punktów.
A więc wynik z Salzburgiem nie jest pochodną przypadku. Od ok. 25 minuty Lech miał coraz większą przewagę, coraz ciekawiej wyglądały jego schematy, było przynajmniej kilka sytuacji.
Widać, że Zieliński dobrze rozumie ideę nowoczesnej piłki, ale nie zawsze wystarczająco szybko łapią ją piłkarze. Na przykład Peszko gra pod siebie wtedy gdy trzeba podać, a więc jest jak Rybus, tyle że cztery bramki lepszy.
Czasem nie pasował Kikut. Podniecali się nim komentatorzy, ale w istotnych momentach zamiast przed siebie patrzył do przodu.
Wniosek jest też taki, że Wichniarek w ogóle do tej koncepcji nie pasuje – jest zbyt wolny.
Świetnie pasuje za to Stilić, Kriwiec czy Rudnevs, przydałby się jeszcze jakiś kreatywny defensywny pomocnik.
Obrona jest już przyzwoita, choć środkowi są wolni, Burić to już przyzwoita średnia klasa europejska.
Tak więc jest optymizm. Skoro Lech wygrywa zdecydowanie ze znacznie bogatszym Red Bullem czy remisuje po niezłym meczu z Juventusem, a nie potrafi wygrać z Legią w Warszawie (i to również dlatego, że Legia grała naprawdę dobrze), to znaczy że coś w tej lidze jest, że idziemy do przodu.
I nie ma przypadku w wysokiej oglądalności. Teraz tylko ten kurs trzeba podtrzymać, a to największy problem, bo wymaga walki z mentalnością.

Reklamy

1 komentarz »

  1. mir82 said

    Widać, że Zieliński dobrze rozumie ideę nowoczesnej piłki.

    Dobre!
    Dziennikarze wreszcie doceniają Zielińskiego. Timing jak u gospodyń domowych, które na Lecha przerzucają się podczas przerw reklamowych w serialach.
    Gdzie byliście do czwartku? Zajmowaliście się bronieniem Ulatowskiego, atakowaniem Smudy, reaktywacją Michniewicza, itd.

    Mecz Lecha na TV 4 oglądało 1,547 miliona widzów. Niech ktoś mi powie, że nie ma potencjału.

    Gdyby transmisja była w TVP, to widownia przekroczyłaby 4 miliony. Mam nadzieję, że to rozumiesz.

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: