Koniec Futbol News

Żarło i zdechło. A właściwie nie… A właściwie żarło, żarło i… potem żarło coraz mniej. Aż w końcu zdechło. Możnaby więc zaryzykować stwierdzenie, że zdechło z głodu, gdyby nie to, że tak naprawdę zdechło, bo odżywiało się niezdrowo aż w końcu się otruło.

Dziś wyszedł ostatni numer Futbol News – wynika z informacji potwierdzonych w kilku źródłach. Szkoda. Poniżej kilka moich osobistych impresji spisanych na kolanie (ten zwrot zostanie użyty w tym tekście jeszcze kilka razy) i trochę danych oraz odnośników.

Gdy szykowali pierwszy numer, cieszyłem się na wyścig informacyjny, na jakąś konkurencję. Gazetę wydawał Jacek Kmiecik, więc z góry było wiadomo, że przybierze ona formę lekko bulwarową. Albo mocno bulwarową. Spekulacje, plotki, sensacyjne wywiady. Ok, na pewno oferta wzbogacająca rynek.
Niestety było trochę za dużo newsów od „Tomcia Paluszka”.

Oto reakcja różnego rodzaju specjalistów na ukazanie się pierwszego numeru w serwisie wirtualnemedia.pl

A tu o pierwszym numerze i co ważnego miał do powiedzenia pan Tomasz Wójkowski z firmy wydającej magazyn również z serwisu w serwisie wirtualnemedia.pl

i z press.pl o tym, że FN nie ma co liczyć na osłabienie pozycji „PS” mimo buńczucznych zapowiedzi na stronie internetowej FN.

Tak było na początku, a potem bywało różnie, ale raczej gorzej niż lepiej. Założenia założeniami, ale życie zweryfikowało wielkie marzenia. Nie jest to jakaś super spektakularna wtopa. Wielkie koncerny notowały większe wpadki, jak np. Agora i jej nie wiadomo co… nikt nie jest doskonały, nawet jeśli tak mu się wydaje.

W 2009 sprzedaż Futbol News wyniosła średnio 25204 egzemplarzy. A więc porównując do sprzedaży pierwszego numeru – 62 tysięcy, można powiedzieć, iż pacjent umierał już w chwili narodzin – takie to ludzkie.
2010 to było dogorywanie, zakończone spektakularnym sepuku.
Zobaczcie jak się to wszystko układało, ostatnie publikowane dane na serwisie wirtualnemedia (z którego wziąłem dane, a oni z kolei z ZKDP) kończą się właśnie w sierpniu…

08.2009 – 38003
09.2009 – 23333
10.2009 – 21645
11.2009 – 20603
12.2009 – 21379
01.2010 – 20891
02.2010 – 16687
03.2010 – 20248
04.2010 – 16206
05.2010 – 17005
06.2010 – 14175
07.2010 – 8163
08.2010 – 8332

Pozbycie się Jacka Kmiecika i zainstalowanie na górze opcji „rozsądnej” było jednak błędem wydawcy. Futbol News stał się po prostu nudny.
A potem był tygodnik, który powielał materiały robione w miesięczniku Magazyn Futbol.
Miał te same cechy – ciekawe tematy dość przeciętnie zrealizowane, pisane na kolanie, słabo przygotowane, słabe językowo, czasem wręcz infantylne.
Przykład to ostatni numer: wywiad, wywiad, wywiad, wywiad, wywiad. Najprostsza forma (może być trudną, ale trzeba się dobrze przygotować). A więc szybkie przepytanie, szybkie spisywanie.
To niestety spory problem zarówno Futbol News jak i Magazynu Futbol – widać brak doświadczenia redaktorów. Na znacznie wyższym poziomie, powiedzmy intelektualnym, był jakiś czas temu w segmencie magazynów Futbol.pl robiony przez Krzysztofa Guzowskiego. Tam zawaliły zupełnie inne czynniki.
Tak czy inaczej, odejdźmy od miesięczników i wróćmy do sedna. „Futbol News” w pewnym sensie stało się zagrożeniem dla Magazynu Futbol – w większości ci sami autorzy, tyle że częściej, choć bardziej na kolanie.
A więc pracodawca chcą ochronić miesięcznik musiał zlikwidować tygodnik.
Błędów było sporo – poziom tekstów to rzecz zasadnicza. Przy tekstach niskiej jakości, mało wiarygodnych, nie spełniających rozsądnych standardów, nie godziło się dyktować tak wysokiej ceny.
Skąd ten wywód o poziomie? To niestety duża zmora w gazetach – osobiste impresje ubrane w różne piękne bądź mniej piękne przymiotniki, konstrukcje zdaniowe bardziej lub mniej wyszukane. Za coś takiego ludzie nie zapłacą prawie 4 złotych, bądźmy poważni.
Dużą kasę można dać za teksty pisane przez specjalistów. Stąd na przykład 2,2 mln sprzedaży amerykańskiego SI, mimo w miarę wysokiej ceny – wysokiej klasy teksty (quasi literatura sportowa), pisane przez speców dużej klasy. Zupełna odwrotność impresji spisanych w przydrożnym kiblu na kolanie, w drodze powrotnej z meczu lub treningu.
Oczywiście to tylko przenośnia, raczej przytyk w stronę ludzi odpowiedzialnych za treści, nie samych autorów, których trudno winić za to, że ich szefom zabrakło pomysłów.
Cóż, mistrzowie wciąż żyli w latach 90-tych, w latach hossy. I myśleli, że tak będzie zawsze. Błąd.
W FN było trochę utalentowanej młodzieży, to trzeba im oddać. Staszewski, Polkowski, Kaźmierczak, Pachnicki, Grabowski, Gajzler, Lebiedziński, może Drażba – na pewno to są nazwiska, które w jakiejś konfiguracji jeszcze kiedyś zaistnieją.
Zawalili chyba redaktorzy. Nie udało się tym zdolnym zespołem pokierować. Strategia „Jakoś to będzie” nie przyniosła efektu. I rynek, słaby rynek…
Jeśli więc wziąć pod uwagę moje oczekiwania związane z ukazaniem się pierwszego numeru – jestem nieco rozczarowany tym upadkiem. Ale był to upadek spodziewany.

Teraz spodziewam się upadku Magazynu Futbol. Wlaśnie doszla do mnie informacja, że zmieniła się kadra zarządzająca. A że nie znam już żadnej wolnej, ciekawej kadry na rynku, spodziewam się dużej wtopy. A poza tym, jak znam życie (i Życie z kropką), zmiana kadry zarządzającej to tylko etap przejściowy przed ogłoszeniem upadku.

Advertisements

14 komentarzy »

  1. Korektor said

    Kaźmierczak, a nie Kazimierczak – > popraw to Marku

  2. MZ said

    Szkoda mi FN z powodu Kaza… ale reszta to wszystko prawda. Przekrojowo to jakosc FN była dupna aż zęby bolały jak się czytało.

    Będzie następna próba usadowienia się na lata obok PSa?

  3. filopo said

    Najbardziej szkoda Magazynu Futbol. OK, niektore teksty byly infantylne, ale wole takie niz nudna nowomowe calej reszty. Fajnie by bylo, gdyby za jakis czas to sie odrodzilo. Ten potencjal trzeba wykorzystac. Mysle, ze przed Euro ktos spokojnie przygarnie te ekipe i zrobia cos jeszcze lepszego.

  4. Roman HUrkowski said

    Panie Marku:
    a) mam nadzieje, ze tekst ten nie ma ma dac do zrozumienia, ze w PS sami Deynowie i\ Bonkowie polskiego dziennikarstwa sportowego
    b) swego czasu pozwoliem sobie nazwac Piotra Gorskiego, zawodowego naczelnego, ostatnio i w Futbol News i w Magazynie Futbol, wiecznym antytalentem. I niestety, w tej podwojnej roli ow redaktor/dziennikarz potwierdzil to w calej rozciaglosci.
    c) mialem pomyslow na moja lubiana rubryke w Magazynie Futbol co najmniej do maja, jeden ostrzejszy od drugiego. Ale\mysle, ze gdzies je zrealizuje, i nawet 10 razy wiecej.
    d) szkoda o tyle jak cholera, ze przynajmniej jeden z tych periodykow, toczac sie od sciany do sciany, nie wykorzystal nawet 50 procent mozliwosci stworzonych przez inwestora.
    e) Roman Kolton dobry czy zly, w kazdym razie nastepca Gorskiego na czele PS w roku 2003. Na pewno za ostro pojechal, prze mnie mnie ma przypominane regularnie, ze wiele osob skrzywdzil, ale… Gorski mialby wtedy trwac i trwac? Ostatnio wytaczano armaty na Koltonia. Byc moze slusznie, ale… Gorski to tak za uszami w latach 1992-2003 niczego nie miał?. MIAŁ. Nie miał to tylko talentu, co zreszta trwa

    • vegetable78 said

      nigdy nie napisałem, że mamy Deynów czy Bońków. Jesteśmy tam, przynajmniej niektórzy, świadomi swoich wad.
      A co do Górskiego, to nie znam gościa, nie zabieram głosu w tej sprawie.

  5. darek said

    A gdzie jest mowa, że MF też upadł?

    • vegetable78 said

      to prawda, ja tego nie napisałem, porównałem tylko produkty jednej firmy. Ale nie zdziwię się, jeśli to tylko kwestia czasu. Opłacalne było utrzymywanie jednej załogi dla dwóch tytułów, ale co teraz? Czy Cacek wygra konkurencję z polskim wydaniem 4-4-2? Jakościowo wychodzi na remis, poza tym zobaczymy.

      • Omar said

        Kupiłem jeden numer 4-4-2 i jak dla mnie Magazyn Futbol jest znacznie lepszy, ciekawszy. Mimo bardzo rażących i bardzo licznych literówek (jakim cudem w środku wyrazu może uchować się cyfra 4?) to jednak MF to ciekawe czytadło.

  6. Gosia said

    Wielka szkoda, szczególnie KAZa. Fantastyczny człowiek, mistrz pióra i ciętej riposty. Pewnie teraz będą się o niego zabijać!

  7. czytelnik said

    niedbalstwo w MF w ostatnich kilku miesiacach razilo po oczach. tak nie mozna. Cacek chyba to dostrzegl.

  8. Łukasz said

    Marek,

    z innej beczki. A jaką książkę tak wertowałeś na spotkaniu z Jeno Buzanszkym w ubiegły piątek? (nie mam tutaj na myśli „product placement” z Przeglądem Sportowym w ręku 😉

    • vegetable78 said

      Wydaje mi sę, że była to historia futbolu Stefana Szczepłka cz. zagraniczna, na 95 procent, bardzo dobra książka. Przegląd Sportowy to nie był product placement, należy po prostu czytać dobrą prasę 🙂

  9. I think the admin of this web site is genuinely working hard for his
    web site, as here every information is quality based data.

  10. Excellent blog you have here but I was curious about if you knew
    of any forums that cover the same topics talked about
    here? I’d really like to be a part of community where I can get suggestions from other experienced people that share the
    same interest. If you have any recommendations, please let me know.

    Cheers!

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: