Strzelanie do osobowości

W Polsce piłkarze dzielą się na trzy kategorie – takich, którzy pili, takich piją, lub takich, którzy pić będą.
A więc mamy kolejną aferę. Oczywiście nie jest to afera taka jak słynna Afera na Okęciu, ale faktem jest, że Smuda zadecydował iż nie powoła więcej do kadry Michała Żewłakowa i Artura Boruca.
Tak naprawdę mam jednak wrażenie, że afera jest jedynie pretekstem do tego, żeby w jakiś sposób pozbyć się ich z kadry.
Nie mamy krzyża, nie mamy dopalaczy, pozbądźmy się więc graczy.
Nie zapominajmy, że mówimy o naprawdę dużych nazwiskach. Oczywiście Smuda mógłby po prostu przestać ich powoływać, ale czy nie lepiej wykorzystać moment i pokazać: „Ja tu rządzę, macie mnie słuchać!”.
Pewnie, że lepiej.
Rozmawiałem kilkanaście minut temu z Władysławem Żmudą, jednym z „bohaterów” Afery na Okęciu i facet przypomniał to co ostatnio mówił Roberto Mancini: „W Anglii piłkarze naprawdę piją, ale jak grają”. No i czy nie jest to afera po to, żeby ukryć jakieś niepowodzenia? (reszta będzie w gazecie sobotniej).
No właśnie, jak grają – to najważniejsze. Nawet jeśli Mancini powiedział to nieco inaczej i pijaków zdecydowanie bardziej skrytykował niż pochwalił.
A jak grają Boruc z Żewłakowem?
Są to zawodnicy, których nie wolno tak po prostu odstrzelić i powiedzieć, że nigdy nie zagrają w kadrze. Trzeba znaleźć tu sensowne uzasadnienie, zasłużyli na to. Argument, że rozprowadzają kadrę do mnie nie trafia. Przynajmniej nie do końca, może nie zdaję sobie sprawy ze skali problemu…
Trenerzy lubią mieć do czynienia z grzecznymi chłopcami, ale nie zpominajmy, że sami grzeczni chłopcy to też grzeczna drużyna.
Zespół musi składać się z osobowości.
Nie forsuję ryzykownej tezy, że pijak znaczy człowiek z osobowością. Faktem jest jednak, że na dzień dzisiejszy Żewłakow i Boruc to największe osobowości naszej kadry.
Jeśli Smuda chce ich odstrzelić, bo na przykład uważa że ma lepszych, to ok. Może ma lepszych niż Boruc – np. Kuszczaka, Fabiańskiego czy Szczęsnego. Moim zdaniem nie, ale jego prawo myśleć inaczej… Są ku temu jakieś podstawy, w końcu Boruc przegrał nam eliminacje MŚ 2010.
Ale czy można powiedzieć, że na dziś Smuda ma kilku kandydatów na miejsce Żewłakowa? Głowacki? Mierzejewski? Karkołomne tezy, wręcz z gwarancją złamania karku.

PS. Teraz właśnie trwa mecz w Białymstoku, a więc z materiałów „PS” polecam też wywiad z Tomaszem Frankowskim. Dziś ma już coraz mniej oporów i niemal jawnie zarzuca Janasowi, że ten wziął łapówkę. I to był najpoważniejszy argument za tym by Franek nie jechał na mundial. Słowo łapówka nie pada, są tylko mocne insynuacje (Brożek na 8 godzin przed wyborem wiedział od swojego menedżera, że pojedzie – mówi Franek. Ciekawe, że nikt nie miał takiej informacji). Ze strony Janasa nie spodziewam się reakcji.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: