Historia genialnej myśli

Tytuł: Ajax Barcelona Cruyff. The ABC of the obstinate maestro
Autorzy: Frits Barend, Henk Van Dorp
Rok wydania: 1997 (w Holandii), 1999 (w Anglii)

Fragment wywiadu
Ludzie, którzy cię znają wiedzą, że jeśli czegoś chcesz, to to się stanie…
– Zgadza się, tak właśnie jest.

Oto on, człowiek który nigdy się nie myli, nawet wtedy gdy nie ma racji. Mógłby więc kłócić się bez końca, bo przecież w każdej niekorzystnej sytuacji można znaleźć korzystne strony („Every disadvantage has its advantage” – jak to głosi znana na świecie Jego myśl).

Teraz teoretycznie zupełnie od drugiej strony…
Czytałem ostatnio sporo o Andresie Inieście TU i TU

Jest w tych dwóch artykułach pewna część wspólna, którą od razu odnajdziecie. Obaj nasi świetni dziennikarze wychwycili więc porównanie Andresa Iniesty do Rudolfa Nuriejewa, rosyjskiego maestro baletu.
Chciałbym więc przytoczyć tu fragment starego wywiadu (z książki „Brilliant Orange”) z Rudim Van Dantzigiem, holenderskim choreografem, przyjacielem Nuriejewa, autorem wielu jego występów.
A więc mówi Van Dantzig: „Rudolf powiedział, że Cruyff powinien być tancerzem. Był zaintrygowany sposobem w jaki się rusza, tym jak potrafi nagle zmienić kierunek ruchu, zostawić wszystkich z tyłu, zrobić to wszystko z perfekcyjną kontrolą, równowagą i gracją. Był zachwycony tym, że umysł Cruyffa jest tak szybki, że potrafił tak szybko wyprzedzać ruchy rywali. Jak szachista. Występ Cruyffa to jest coś co zawsze chciał umieć robić. Ten magnetyzm! I w pewnym sensie myślę, że Cruyff był lepszym tancerzem niż Nuriejew. Lepiej się ruszał”.
Tak właśnie twierdzi przyjaciel obu panów.
Przechodzimy więc w miarę płynnie do serii wywiadów Fritsa Barenda i Henka van Dorpa z Cruyffem, najlepszym piłkarzem w historii.,
Kiedyś już to mówiłem, że nie ma dla mnie problemu czy lepszym piłkarzem był Pele czy Maradona. Zdaję sobie sprawę z geniuszu obu tych wielkich mistrzów, ale oglądanie Cruyffa jest czymś więcej. Nie tylko oglądaniem piłki samej w sobie. Gra Cruyffa a potem jego praca była zmaterializowaniem myśli. Najbliższym ideału z możliwych w futbolu.
Leżała sobie na półce, od czasu do czasu do niej zaglądałem, ale po obejrzeniu kolejnego meczu Barcelony postanowiłem pochłonąć i również wam to polecam. Jakaż myśl doprowadziła do istnienia tej najwspanialszej drużyny, którą nasze pokolenie ma okazję oglądać? Jak w ogóle jest możliwe wytworzenie czegoś co wydaje się na dziś produktem doskonałym? O ile produkt to słowo pasujące do Barcelony. Produkt…
Czytając książkę Ajax, Barcelona, Cruyff zrozumiecie, że myśl największego piłkarza w historii futbolu musiała doprowadzić do takiego końca, o ile o końcu w ogóle jest sens mówić.
Jest on bowiem opętany swoją wizją i nie dopuszcza innej. Toczy więc nieustanne walki z różnymi urzędnikami futbolu, wiedząc że w dalszej perspektywie musi zwyciężyć. Dokładnie wie, że największym zagrożeniem dla futbolu jak i każdej innej dziedziny życia wymagającej kreatywności są urzędnicy niższego szczebla (ci oczywiście, którzy mają ambicje wielkich karier, a nie mają wizji i talentu), którzy otaczają się urzędnikami jeszcze niższego szczebla (tymi oczywiście, którzy mają jeszcze mniej talentu). Tak jak wybitna myśl przyciąga otwarte umysły, tak wspomniani urzędnicy niższego szczebla przyciągają brak myśli.
Na pewno spotkaliście się z tym w życiu, to jest wszędzie, jest zarazą.
Cruyff walczy więc z tą zarazą, przegrywa, napotyka murowane wiatraki, ale ostatecznie wiemy, że to on triumfuje, że to on jest tym bohaterem tragicznym i zwycięzcą jednocześnie, tym któremu życzymy dobrze, tym którego przeciwników nienawidzimy. Inni, choćby ci przeciwnicy, podłączają się pod jego myśl, płyną na skonstruowanym przez niego statku, na tymże statku zajmują nowe pozycje, stoczą na nim nową walkę o stanowiska.
Natknąłem się ostatnio znowu na zrobiony w maju znakomity wywiad Darka Wołowskiego z Joanem Vila Boschem, dyrektorem szkolenia w szkółce La Masia (której pomysłodawcą wg. wikipedii był Cruyff)
zdecydowanie go polecam, jest unikatowy.
Pomoże zrozumieć w pewnym minimalnym stopniu, czym jest myśl Cruyffa. A jeśli wam się spodoba, to wpiszcie na allegro… wiecie co!

Jeszcze fragment o Leo Beenhakkerze, którego ja osobiście jestem wielkim zwolennikiem, a którego nie znosił Cruyff.
Było to podczas zjazdu holenderskich trenerów, po nieudanych eliminacjach Mistrzostw Świata w 1986 roku, w których prowadzona przez Don Leo drużyna przegrała baraże z Belgią.
Cruyff powiedział więc: „Leo nie popełnił błędów tym razem, zresztą nie popełnił ich nigdy w przeszłości, a więc skoncentrujmy się na przyszłości”
Czujecie ten słodki jad?
W tej książce nie znajdziecie rozmów o niczym. To jest pewnie tylko promil tejże przelanej na papier największej myśli w historii futbolu.
Książka została wydana z okazji 50 urodzin Cruyffa. Uparty Maestro dostał 5 propozycji książkowych i autoryzował właśnie tę jedną. Nie wiem czy była najlepsza, w przedmowie Cruyff zaznacza, że przede wszystkim nie chciało mu się wysilać, stąd jedynie przejrzał wywiady, zaakceptował je i dorzucił jeden podsumowujący wszystko. Jak zawsze szczery do bólu.

Moja ocena: 5+/5 a więc maksymalna

Reklamy

5 Komentarzy »

  1. itso said

    Gdybym chciał płacąc jeden raz za przesyłkę kupić kilka książek o Cruyffie, to które powinienem zamówić?

  2. kakaka said

    O, dobre pytanie. Pozdro dla wielbicieli el flaco.

  3. brus_wilis said

    Marek to ty jestes ten gosc z gali w dabrowie gorniczej? w hodakach, bialych skarpetkach z wywietrznikiem na piecie

    • vegetable78 said

      nie, opis się nie zgadza, to musiał być ktoś inny, pozdrawiam.

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: