Top 70, notowanie 3, pomocnicy

W moim podsumowaniu „Top 70” dziś pomocnicy. Podobnie jak w przypadku obrońców wytworzyła się u nas niezła „klasa średnia”, ale nasi zawodnicy grający na zachodzie lub wschodzie są coraz bardziej przeciętni. Generalnie polski pomocnik nie jest dziś ceniony. Nie mamy tu nikogo na bardzo wysokim europejskim poziomie. Stąd na przykład nie bałem się wrzucić Sławka Peszki czy Adriana Mierzejewskiego przed Ludovica Obraniaka. Dorzucam średnie not wg „PS” (dajemy od 1 do 10) i według „PN” (dają od 1 do 5)

Tu możecie zobaczyć jak oceniałem inne pozycje
Bramkarze
Obrońcy
A teraz to, po co tu przyszliście!

Pomocnicy

1. Kuba Błaszczykowski (Borussia Dortmund)
W Bundeslidze, w grze poprawa w stosunku do poprzedniego, nieco kryzysowego sezonu. W tej rundzie Kicker przyznał mu średnią 3,38. Kuba strzelił 2 bramki, zaliczył 4 asysty, od czasu do czasu włączał swoje turbo (jak pisze „Kicker”), był istotnym elementem lidera Bundesligi, choć jest tu też spory minus. Coraz częściej tracił miejsce w składzie. Jurgen Klopp powoli wprowadza do kadry młodych Niemców – 18-letniego Mario Gotze i 22-letniego Kevina Grosskreutza, obaj są bardziej uniwersalni od Kuby – tego pierwszego zdecydowanie za często kosztem naszego zawodnika. A więc aż w 7 z 14 ligowych meczów wchodził z ławki. Z drugiej strony każdym meczem staje się ważniejszym elementem naszej kadry narodowej.

2. Sławomir Peszko (Lech Poznań)
W europejskich pucharach i meczach ligowych z najtrudniejszymi rywalami, bierze grę na siebie, jeździ jak szaleniec po swoim prawym skrzydle. Jest to więc jakaś lokalna odmiana Bello di Note. Coraz lepiej radzi sobie w tzw. grze kombinacyjnej, czyli szybkiej wymianie podań gdzieś w okolicach pola karnego rywala. W Lechu nawet podłącza się pod szybkie rozegranie. A więc dojrzewa, co może przydać się w kadrze. Umówmy się jednak, ma poważnego pecha, bo na tej samej stronie gra Kuba Błaszczykowski. Franz Smuda będzie próbował obu, ale nie sądzę żeby to było korzystne dla drużyny narodowej i w konsekwencji biednemu „Cewczence z Jedlicza” zostaje rola rezerwowego. Transfer do FC Koeln to bardzo dobry ruch z jego strony. I przede wszystkim awans sportowy. W naszej ekstraklasie osiągnął wszystko, w Bundeslidze może się rozwinąć, tak jak Robert Lewandowski. Nie ma przypadku w tym, że w lidze 14 z 18 bramek
Lech zdobył po akcjach prawą stroną. Do tego trzeba dorzucić jeszcze
fenomenalną rundę wiosenną, gdy Peszko obok wspomnianego Lewandowskiego był głównym motorem napędowym drużyny (w całym poprzednim sezonie 8 goli i 10 asyst!). Strata tego zawodnika może być bardziej odczuwalna niż możemy przypuszczać. Stąd nerwowe komentarze Andrzeja Kadzińskiego i jego bajki o budowaniu Wielkiego Lecha mające przysłonić niekompetencje zarządu poznańskiego klubu.
Tu fajny materiał Piotrka Wierzbickiego i Izy Koprowiak, zdecydowanie
polecam

Średnia not wg. „PS” – 5,73 i w „PN” – 2,79

3. Rafał Murawski (Rubin Kazań)
Szczerze mówiąc sądziłem że będzie się szybciej rozwijał. Ma możliwości by być liderem drużyny narodowej, ale w Rubinie grał znacznie słabiej niż rok wcześniej. W Sport Expressie miał średnią not – 5,63 co jest wynikiem bardzo przeciętnym. Zero goli, zero asyst przez cały sezon. Podobno ma ofertę z Wolfsburga… może powinien skorzystać, zmienić klimat. Jedno z moich największych rozczarowań.

4. Adam Matuszczyk (FC Koeln)
Przyzwoity sezon nowego reprezentanta Polski. Średnia w Kickerze 3,50, do tego jedna bramka, zero asyst. Jest jednak poprawa w stosunku do poprzedniego sezonu (choć statystycznie wygląda nieco słabiej), przede wszystkim stał się podstawowym zawodnikiem Kolonii, powoli się rozkręca. W kadrze świetny mecz z Wybrzeżem Kości Słoniowej (2 asysty), bramka ze Stanami Zjednoczonymi, na dzisiaj jest pewniakiem w kadrze narodowej.

5. Adrian Mierzejewski (Polonia Warszawa)

Portal interia.pl poinformował właśnie, że Polonia ma ofertę na Mierzejewskiego z Bundesligi. Jej wartość to podobno 5 milionów euro. Akurat czytając to słuchałem „Bohemian Rhapsody” w radiu, a tam pierwsze słowa
Zobaczymy. Na pewno Mierzejewski, obok Sławka Peszki, zrobił największy postęp spośród wszystkich polskich pomocników i nawet chciałbym umieścić go wyżej, ale nie mogę, bo jednak liga polska nieco go ogranicza (Peszko poszalał w Lidze Europejskiej, AM nie poszalał). Rozwinął swoje przywódcze talenty, wzmocnił pozycję w kadrze narodowej, jest bardzo uniwersalny, strzela trochę bramek (4 w rundzie jesiennej), rozprowadza akcje słabej Polonii Warszawa, ale jego dużym mankamentem jest mała liczba asyst. Zawodnik na jego pozycji powinien mieć 5-6 decydujących podań w rundzie, większy wpływ na sytuację swojej drużyny. Tak więc Mierzejewski na pewno bardzo efekciarski ale jeszcze nie tak efektywny jakby mógł być…
Średnia not wg. „PS” – 6,15 i w „PN” – 3,46

6. Tomasz Cywka (Derby County)
Miał znakomity początek rundy, jesienią 4 bramki i 6 asyst w Derby
County to bardzo dobry wynik. Wg. kibiców na skysports.com ma średnią not 7,00, jedną z lepszych w klubie. Przy ustawieniu 4-2-3-1 gra w trójce za napastnikami, Anglicy chwalą go za grę kombinacyjną w okolicy pola karnego (którą ten system wymusza). Inna sprawa, że w końcówce grał znacznie słabiej, co odnotowała angielska prasa i co doprowadziło do tego, że menedżer Nigel Clough skrytykował go publicznie… stwierdził, że Cywka może potrzebować odpoczynku. Według Clougha, Cywce brak jest doświadczenia, które pozwoliłoby mu przetrwać słaby okres. Jest pod obserwacją selekcjonera. Na meczu ze Scunthorpe był Jacek Zieliński (Cywka akurat wtedy strzelił bramkę i zaliczył asystę).

7. Ludovic Obraniak (Lille)
Fatalny sezon w lidze. W całej rundzie jesiennej w lidze zaledwie raz zagrał w podstawowym składzie swojej drużyny, z Tuluzą (1:1). L’Equipe wystawiło mu słabą notę – 5. Jego wartość spada od kiedy włożył koszulkę z Orzełkiem. Znając życie „Trener nie lubi Polaków”. Dziwne, bo przecież w poprzednim sezonie był do pewnego momentu ważnym zawodnikiem Lille. Strzelał, asystował (w sumie 4 gole i 7 asyst w poprzednim sezonie) i w końcu stracił miejsce. A jednak, przedłużył kontrakt z klubem. Grał za to regularnie w Lidze Europejskiej i w Pucharze Francji. Również w naszej kadrze narodowej – rozegrał 4 mecze, strzelił 2 bramki, zaliczył 3 asysty i właśnie dlatego jest tak wysoko…

8. Maciej Małkowski (GKS Bełchatów)
Świetna runda jesienna jednego z najbardziej utalentowanych polskich
pomocników. 3 bramki, 6 asyst i już powinien uciekać z Bełchatowa, bo
ten klub tylko go ogranicza. Myślę, że to jeden z najlepszych towarów na naszym rynku transferowym. Nie ma przypadku w tym, że według naszej gazety jest najlepszym piłkarze w lidze w rundzie jesiennej.
Średnia not w „PS” – 6,33 i w „PN” – 3,23

9. Tomasz Kupisz (Jagiellonia Białystok)
Fenomenalna runda bocznego pomocnika, jest jakby stworzony do szybkiego ataku preferowanego w Jagiellonii Białystok. Według naszej gazety drugi piłkarz rundy, za Małkowskim – w polskiej Ekstraklasie. Kupisz ma 3 bramki i 4 asysty. Może grać na obu skrzydłach, ma uderzenie z dystansu. Przypuszczam, że za jakiś czas Jagiellonia zarobi na nim trochę grosza. Problemem na pewno jest nierówna forma. Po świetnym początku miał potem sporo słabszych meczów. Wynika to pewnie z raku doświadczenia. Obecnie znów jest na górze.
Tu materiał Przemka Zycha o Kupiszu
Średnia not w „PS” – 6,20 i w „PN” – 3,10

10. Radosław Sobolewski (Wisła Kraków)
Coraz wolniejszy. Najlepszy defensywny pomocnik w naszej lidze, wciąż najważniejsze ogniwo w Wiśle Kraków. To nie świadczy najlepiej o poziomie Ekstraklasy. Dobry przecinak. Nie przepadam za takimi, stąd mój „oschły” stosunek do zawodnika jego gry. Trzeba oddać mu jednak to co się należy – w meczu z Legią w pojedynku z Ivicą Vrdoljakiem był gdzieś dwie klasy wyżej. Przy okazji przed meczem wyjaśniło się w Canal Plus, że jego milczenie to protest przeciw wizerunkowi piłkarza – fura, skóra i komóra. To fajnie, osobiście myślałem, że nic nie mówi, bo nie ma nic do powiedzenia. Po sezonie odchodzi prawdopodobnie do Jagiellonii Białystok. W rundzie bramka i asysta.
Średnia not w „PS” – 5,64 i w „PN” – 2,79

11. Radosław Majewski (Nottingham Forest)
W skysports średnia ocen kibiców 7,2 a więc wciąż bardzo dobrze, niemal najlepiej w klubie. Niemal… właśnie o to chodzi. Jego największy problem nazywa się Lewis McGugan, najlepszy piłkarz klubu, klasę lepszy niż nasz rozgrywający. Majewski w rundzie jesiennej miał 2 bramki i asystę. Słabo. W poprzednim sezonie miał 3 bramki i 9 asyst.

12. Przemysław Kaźmierczak (Śląsk Wrocław)
Najbardziej skorzystał na tym, że do klubu z Wrocławia przyszedł Orest Lenczyk. Facet, który był totalnym rozczarowaniem nagle dostał trochę luzu i stał się niemal najlepszym środkowym pomocnikiem ligi. W końcówce rundy strzelił 5 goli, zaliczył 2 asysty… znakomity przy stałych fragmentach gry. Jeśli w drugiej rundzie potwierdzi swoją klasę, będę ciekaw co zrobi z nim Franz Smuda. To zawodnik, który kompletnie nie pasuje do koncepcji naszego selekcjonera…
Średnia not w „PS” – 5,80 i w „PN” – 3,17

13. Łukasz Surma (Lechia Gdańsk)
Mały generał. Wbrew pozorom (0 bramek, 0 asyst w rundzie), bardzo
kreatywny. Każda akcja Lechii przechodzi przez niego. – Wyłączyć Surmę i Nowaka i nie ma Lechii – powiedział przed derbami Pomorza Dariusz Pasieka, trener Arki. Problem polegał na tym, że nie potrafił ich
wyłączyć. Surma grał najlepszą rundę w karierze. Gdy Tomasz Kafarski,
trener Lechii wybierał swoją jedenastkę na EURO 2012, postawił go w
środku. I nie żartował. Zdziwionym dziennikarzom zaproponował: „Pokażcie mi lepszego defensywnego pomocnika w Polsce”.
Polecam wywiad Łukasza Olkowicza Surmą – wysoki poziom!
Średnia not w „PS” – 5,87 i w „PN” – 3,00

14. Tomasz Wróbel (GKS Bełchatów)
Jeden z najbardziej niedocenianych pomocników w lidze, nie wiem
dlaczego… bardzo szybki, siejący postrach u każdego rywala, świetne i celne dośrodkowanie. U mnie zawsze wysoko. Nie bardzo rozumiem skąd u niego przywiązanie do Bełchatowa. Świetnie rozpoczął sezon, ale Maciej Bartoszek niepotrzebnie dał mu do zrozumienia, że jest do zastąpienia i wcisnął na jego miejsce Marcusa Da Silvę, który jednak jest zawodnikiem słabszym. Kto wie… może Bartoszek wie coś więcej i Da Silva potrzebuje czasu. Wróbel szybko po tym doznał urazu. Pod koniec wyleczył go i wrócił do składu. W sumie bramka i 3 asysty. Bartoszek będzie chciał go odstrzelić od składu, bo woli swojego ulubionego Brazylijczyka. To raczej problem Bartoszka niż Wróbla.
Polecam ciekawy tekst Przemka Zycha
Średnia not w „PS” – 6,00 i w „PN” – 2,95

15. Sebastian Mila (Śląsk Wrocław)
Lider Śląska opadł z sił tak jak i cały Śląsk. Zapewniał, że gra dla
Ryszarda Tarasiewicza, ale na miejscu Rysia Misia nie chciałbym, żeby
ktoś tak dla mnie grał. Niezła runda wiosenna a jesienią klapa. Aż do
momentu przyjścia Oresta Lenczyka. Teraz Mila gra dla Oresta i okazuje się, że jego możliwości nie były wyczerpane. Wciąż wie, w którym momencie przyspieszyć, kiedy wziąć na siebie odpowiedzialność. Umie to robić. W sumie 4 asysty, bez bramek, a więc regres w stosunku do poprzedniego sezonu, w jego przypadku jestem bardziej ciekaw niż w innych – co przyniesie wiosna.
Polecam wywiad Łukasza Olkowicza z Milą
Średnia not w „PS” – 5,66 i w „PN” – 3,27

16. Mateusz Bartczak (Zagłębie Lubin)
Sezon życia defensywnego pomocnika. 5 bramek, asysta to chyba jego
apogeum. Moim zdaniem jednorazowy wystrzał, ale obym się mylił. Media donosiły (m.in. Przegląd Sportowy), że chce rządzić w szatni i ma przez to negatywny wpływ na drużynę. Gdyby 10 zawodników miało taki wpływ, Zagłębie zamiast 13 goli miałoby 50… Ale mówiąc poważnie, to nie należy wyciągać z jednej rundy daleko idących wniosków.
Średnia not w „PS” – 5,60 i w „PN” – 3,23

17. Paweł Nowak (Lechia Gdańsk)
Mrówka, zawodnik samokrytyczny. Nawet po znakomitym meczu szuka u siebie dziur. W tej rundzie było ich niewiele. Tomasz Kafarski stawia go przed dwoma defensywnymi pomocnikami (Surmą i Bajiciem). Kibice w Gdańsku mówią, że z Surmą rozumieją się, bo obaj są z Krakowa i grają krakowską krótką piłką. Konto wzbogacają 2 bramki, 3 asysty.
Średnia not w „PS” – 5,93 i w „PN” – 2,86

18. Ariel Borysiuk (Legia Warszawa)
Ustabilizowana forma defensywnego pomocnika w Legii, debiut w kadrze. Znaczny postęp w stosunku do poprzedniego sezonu. Nie ma tu wielkiej rewolucji, o prostu dojrzewa. Wciąż za mały jest jego udział w grze ofensywnej drużyny. W tej rundzie w 14 meczach jedna asysta.
Średnia not w „PS” – 5,43 i w „PN” – 2,62

19. Janusz Gol (GKS Bełchatów)
Anemiczny facet, tak gra i taką ma osobowość. W starych chińskich
filmach karate nazwano by to może jakimś „stylem żółwia”. Faktem jest, że w tej anemiczności Gol jest dość agresywny, potrafi wyłuskać piłkę, jest bardzo twardy, łatwo można się nabrać obserwując jego powolne ruchy. Do tego ma świetne podanie, dużo widzi. W tej rundzie więcej niż wcześniej. Dojrzewa. Częściej znajduje się w „decydującej rozgrywce”. Nie sądzę by ten piłkarz zgromadził w swojej karierze więcej niż 10 meczów w kadrze, choć ta granica jest dla niego osiągalna. Na pewno może być jakimś wysokiej zawodnikiem klasy ligowej. Podobno chce go Legia Warszawa, to też ma wpływ na wysokie miejsce.
Średnia not w „PS” – 5,50 i w „PN” – 2,86

20. Cezary Wilk (Wisła Kraków)
Naturalny następca Radosława Sobolewskiego jest świetny w destrukcji, ale wciąż brakuje mu tego co umiał w Koronie. Tam brał na siebie więcej odpowiedzialności, potrafił być konstruktywny, w Wiśle tego brakuje, ale sądzę że zmieni się z czasem. Możliwości ma. Chłopak z Warszawy, syn dziennikarza sportowego. Strzelił w rundzie 2 bramki.
Średnia not w „PS” – 5,60 (12 meczów, ale tylko 6 w pierwszym składzie) i w „PN” – 2,75

Poczekalnia

21. Łukasz Trałka (Polonia Warszawa)
Pirania gra solidnie, lepiej niż rok temu, powoli się rozwija… ale krzywa jego rozwoju została jest bardziej płaska niż była wcześniej. Nie jest wystarczająco dynamiczny, szczerze mówiąc, jestem nim trochę rozczarowany. Jest to inteligentny facet, jeden z tych którzy powinni mieć ciąg na sukces i znacznie większy wpływ na drużynę. Pirania niestety zamiast grać na najwyższym możliwym poziomie pyka sobie w szmaciankę. To wystarczy by w polskiej lidze być jednym z lepszych pomocników. Konto wzbogacają bramka i 3 asysty. Wciąż jest to facet z olbrzymim potencjałem.
Średnia not w „PS” – 5,54 i w „PN” – 2,73

22. Kamil Kosowski (Apollon Limassol)
W tej rundzie 8 meczów w lidze cypryjskiej i w Lidze Europejskiej. Wg. moich informacji znacznie słabiej niż w poprzednim sezonie. Stąd właśnie informacja, że menedżer Apollonu Limassol chce się pozbyć z klubu 54-krotnego reprezentanta Polski. „Kosa” zarobiłby na tym 100 tysięcy euro – tyle się domaga.
W cypryjskich mediach wciąż uważany za jedną z największych gwiazd w lidze. Na stronie sport24.cy możemy nawet przeczytać: „Jest zdecydowanie jednym z najlepszych zawodników zagranicznych, którzy grali na Cyprze (…) 33-letni zawodnik wyróżnia się doskonałym wyszkoleniem technicznym (…) Jest nie do powstrzymania na lewym a czasem też prawym skrzydle. Jego gra zatruwa życie rywalom, którzy często nie są w stanie nadążyć za jego magicznymi sztuczkami…” i tak dalej i tak dalej. Czyż Cypryjczycy nie są szaleni?

23. Dawid Plizga (Zagłębie Lubin)
Przede wszystkim nie ma kontuzji i to wystarczy by był jednym z najlepszych pomocników w lidze. Ma niesamowity ciąg na bramkę, umiejętność robienia zwodów na dużej prędkości, ale czy jest to „International level”? Chyba niekoniecznie, gra zbyt prostą piłkę. Zobaczymy jak sprawdzi się w poważniejszym klubie, konkretnie Jagiellonii Białystok. W Zagłębiu atak jest tak słaby, że wystarczą dwa, trzy szybkie zrywy na mecz, żeby zostać dostrzeżonym i zagrać w kadrze. Zwłaszcza jeśli jest się ulubieńcem selekcjonera. Strzelił 2 bramki, zaliczył asystę.
Średnia not w „PS” – 5,80 (20 meczów) i w „PN” – 3,00

24. Mariusz Lewandowski (PFK Sewastopol)
Liga ukraińska jest sklasyfikowana przez UEFA jako ósma w Europie, ale nie dajmy się zwieść pozorom – to wynik ogromnej forsy, jaka pompowana jest w Szachtar Donieck, Dynamo Kijów ew. Metalist Charków. Przedostatni w tabeli Sewastopol to odpowiednik naszej Polonii Bytom. A więc 80-krotny reprezentant Polski postanowił zakończyć karierę w wieku zaledwie 31 lat gdzieś tam, gdzieś tam na Krymie. Gra sobie regularnie, w sumie 15 meczów, strzelił 3 bramki, jest ceniony. I dobrze mu tak.

25. Adrian Mrowiec (Heart of Midlothian Edynburg)
W Polsce był gdzieś na uboczu a do Szkocji wydaje się być idealnie dopasowany. 27-letni defensywny pomocnik Hearts ma solidną pozycję w swojej lidze. Mój znajomy dziennikarz ze Szkocji, Ronnie Cully (Evening Times), mówi że przetrwał testy które zwyczajowo urządzane są obcokrajowcom, czyli takie na odporność fizyczną – kopanie po nogach, szturchanie, popychanie, kosa, kosa, kosa. Ma więc przyzwoitą pozycję w trzeciej drużynie coraz słabszej ligi. Po 16 meczach średnia ocen czytelników w SkySports to 6,9. Dobrze pasuje do tutejszego dość prostego stylu gry. Kick and maybe rush. Raczej nie jest to „Bob Budowniczy”.

26. Grzegorz Krychowiak (Stade Reims)
Awansował z zespołem do II ligi francuskiej, miał wrócić do Bordeaux, ale kluby dogadały się i został. Umówmy się, że raczej niewielkie miał szanse na walkę o miejsce z Alou Diarrą, kapitanem zespołu. Typowy destrukcyjny zawodnik, który do tego potrafi kropnąć z daleka. Jego menedżer Andrzej Szarmach powiedział mi: „Każdy chciałby grać w Realu i Barcelonie, ale czasem lepiej powoli pokonywać kolejne szczeble. I tak jest z Grześkiem”. W Reims gra bardzo regularnie, jest numerem 1 na swojej pozycji, dojrzewa piłkarsko. Strzelił dwie bramki w rundzie jesiennej.

27. Szymon Pawłowski (Zagłębie Lubin)
Wróci, nie wróci? Na szczęście wrócił po kontuzji i to w dobrym stylu. Bardzo kreatywny zawodnik, dobry technicznie, który może zrobić przyzwoitą karierę, o ile będą omijać go kontuzje. Chyba lepszy od Plizgi czy Bartczaka (choć u mnie najniżej z trójki). Nie zapominajmy jednak, że facet ma 24 lata. W tej rundzie 1 bramka, oprócz tego dużo świeżego wiatru.
Średnia not w „PS” – 5,71 (w 7 meczach) i w „PN” – 3,43

28. Mateusz Cetnarski (GKS Bełchatów)
Facet z ogromnymi możliwościami, wciąż niewykorzystywanymi. W rundzie jesiennej trochę problemów z kontuzją, przez co tylko trzykrotnie wychodził w podstawowym składzie. Inteligentny człowiek i to się przekłada na boisko. Dobrze zrobiłaby mu zmiana klubu. W Bełchatowie nic więcej nie osiągnie. Zaliczył 2 asysty.
Średnia not w „PS” – 5,80 (6 meczów, 3 w pierwszym składzie) i w „PN” – 3,25

29. Tomasz Bandrowski (Lech Poznań)
Na pewno jego kontuzja znacznie osłabiła Lecha i spowodowała tak niską pozycję mistrzów Polski w tej rundzie. Rzeczywiście tylko 4 mecze, ale wszystkie niezłe. Nie chodzi jednak o to, że mamy do czynienia z fantastycznym zawodnikiem, ale raczej z tym, że brak dobrych następców. Pewnie niektórzy tu się obruszą – jak to, taki zawodnik? Reprezentant kraju? Tak nisko? Bądźmy poważni, cenię go za to co gra w destrukcji, ale w konstrukcji akcji jest zupełnie nieprzydatny. Nie jest to „International Level” (taki prawdziwy international) i nie będzie, bo nie myśli w kategoriach międzynarodowych.
Średnia not w „PS” – 6,00 (w 4 meczach) i w „PN” – 3,25

30. Rafał Grzyb (Jagiellonia Białystok)
Pod koniec rundy jesiennej stracił miejsce w składzie na rzecz Mladena Kascelana i wygląda na to, że może mieć problem z odzyskaniem go. Wcześniej grał jednak „poprawnie” w porywach do „bardzo dobrze” i wiadomo że Franz Smuda chciał go sprawdzić w kadrze, ale przestraszył się reakcji mediów, gdyż Rafał ma zarzuty korupcyjne. Szkoda że oceniają go goście mający trochę na sumieniu, bo to sympatyczny facet na wysokim poziomie. Głównie koncentrował się
na destrukcji, co nie wynika z jego słabych umiejętności w grze
ofensywnej, ale ze stylu gry Probierza.
Tu wywiad mój i Piotrka Wołosika z Rafałem Grzybem
Średnia not w „PS” – 5,36 i w „PN” – 2,77

31. Maciej Iwański (Legia Warszawa)
Wiosną był znakomity i osiągnął życiową formę, jesienią został sprowadzony na ziemię przez nowego trenera Legii Macieja Skorżę. A więc wyciął „Iwanka”, „Ajwena” czy jak mu tam, w myśl zasady, że samiec Alfa jest tylko jeden. Iwański ma przegląd pola, podanie, dośrodkowanie, strzał z wolnego. Wszystko by być bardzo dobrym „national level”, jakby pewnie powiedział mr. Leo. Ale to by było na tyle. Jak donosiły media, w osiągnięciu większej pozycji przeszkadza mu paskudny charakter, chęć dominacji w szatni za wszelką cenę, choćby dobra zespołu. Gdy Skorża przywrócił go do łask, dawał dobre zmiany. Strzelił 2 bramki, zaliczył 2 asysty. W stosunku do poprzedniego sezonu poważny regres, wtedy miał 6 bramek, 10 asyst, oraz zupełnie inną, niepodważalną pozycję w zespole. Dobry zawodnik dopasuje się do rzeczywistości i będzie dobrze grał, to proste.
Średnia not w „PS” – 5,36 (11 meczów, z czego 6 w pierwszym składzie) i w „PN” – 2,75

32. Waldemar Sobota (Śląsk Wrocław)
Objawienie sezonu, które szybko spowszedniało, bo Śląsk okazał się jednomeczowym zjawiskiem dopiero pod koniec zyskał klasę. Nie znaczy to, że formę odzyskał Sobota. Ma możliwości, ale na
razie był jak kawałek disco wymyślony gdzieś przez niemieckich
inżynierów muzycznych, który przez dwa tygodnie tańczono na Majorce. Zresztą już na światło dzienne przedostały się sygnały, że Walduś lubi taneczne rytmy, a teraz jak już jest supergwiazdorem, bo trzy razy okiwał rywali, to i chętni do wspólnego tańca się znajdą.
Faktem jest, że Sobota ma nieprzeciętne możliwości. Wszedł do ligi bez
żadnych kompleksów, jego pierwsze spotkanie z Cracovią to był popis
dryblingu, świetnych podań, odważnych dośrodkowań. Potem to wszystko wciąż było, ale już nie w takim stopniu. Jest to piłkarz z możliwościami do gry w kadrze. Czuje współczesny futbol. Bramka i dwie asysty. Lubię gościa.
Średnia not w „PS” – 5,61 i w „PN” – 3,00

33. Roger Guerreiro (AEK Ateny)
Roger wrócił do gry, na początek dobre i to. Zagrał 7 meczów w lidze greckiej, zaliczył 1 asystę, więc odnotowuję to tutaj. Na początku był najbardziej nieudanym transferem AEK w historii klubu, potem gdy przyszedł Manolo Jimenez, stawiał na „Polaka” regularnie, ale w końcu przestał. Pod koniec znów grywał ogony. Wygląda na to, że Wehikuł Czasu to byłby cud… ok, obiecuję, że za pół roku będzie niżej!

34. Grzegorz Bonin (Górnik Zabrze)
Solidny ligowiec, najlepszy piłkarz Górnika Zabrze, potrafi skutecznie przebić się prawą stroną, zawsze stanowi zagrożenie. Bramka i dwie asysty. Jego najlepszy sezon w karierze.
Średnia not w „PS” – 5,75 (w 12 meczach) i w „PN” – 3,09

35. Jakub Kosecki (ŁKS Łódź)
Jest jedynym zawodnikiem I ligi, którego umieszczam na mojej liście. Ktoś może powiedzieć, że to mało odkrywcze, ale fakty są takie, że I liga jest w tym sezonie zdecydowanie słabsza niż rok temu. Młody Kosecki ma ogromny wpływ na postawę lidera, jest szybki, kreatywny, strzelił 5 bramek, zresztą już zaczyna się wojenka między ŁKS, który chce go utrzymać i Legią, która chce go z powrotem… rację miał Zibi Boniek, którego powiedzenie lubię przywoływać – Wielki aktor musi grać w teatrze w Wielkim Mieście. W tym przypadku nie należy traktować tego dosłownie.

36. Szymon Sawala (Polonia Bytom)
Czołowy defensywny pomocnik ligi, pewien znany trener z Ekstraklasy twierdzi nawet, że najlepszy. To może oznaczać rychły transfer do klubu, który jest kilka miejsc wyżej w tabeli. Przyzwoity ligowiec, akurat na to miejsce, na którym go umieściłem. Jak napisała „Piłka nożna w swoim podsumowaniu sezonu: – Dowodzi zespołem i jest niebezpieczny przy stałych fragmentach gry”. Jesienią strzelił 2 bramki na początku rozgrywek, generalnie trzyma ten sam poziom co w zeszłym sezonie, gdy był jakimś tam odkryciem.
Średnia not w „PS” – 5,20 i w „PN” – 3,23

37. Wojciech Grzyb (Ruch Chorzów)
W związku z tym, że jakoś tam biorę pod uwagę rundę wiosenną (przypomnę, że po wiośnie nie robiłem klasyfikacji, gdyż przez większą jej część siedziałem poza krajem), Grzyb musi się tu znaleźć. Jest dobrym ligowcem, miał ogromny ciąg na bramkę i wpływ na swoją drużynę. Zresztą to samo można powiedzieć o większości piłkarzy Ruchu – Waldemar Fornalik z ekipy przeciętniaków stworzył prawdziwy zespół, Grzyb jest tu jakby przedstawicielem Ruchu. Po wyciągnięciu iluś elementów z Ruchu ani zespół nie jest tak mocny, ani nie wszystkie elementy działają w oderwaniu od niego (dobry przykład to Brzyski). To oczywistość. Nie znaczy to, że Grzyb słabo gra, po prostu w polu karnym nie ma napastników (Sobiech, Niedzielan), którzy wykorzystywali jego podania… W poprzednim sezonie Grzyb miał więc 4 bramki, 9 asyst, wysoką średnią not w gazetach, a teraz? Zaledwie jedna bramka, jedna asysta…
Średnia not w „PS” – 4,93 (15 meczów) i w „PN” – 2,80

38. Marcin Burkhardt (Jagiellonia Białystok)
Od lat można pisać o nim to samo – jest na tyle kreatywny by błyszczeć w lidze, ale za mało dynamiczny by zrobić dużą karierę. W specyficznym stylu gry Jagiellonii (właściwie nie tyle specyficznym co związanym z tradycją polskich szybkich wypadów z lasu a już na pewno nie z konstrukcją wymyślnych futbolowych maszyn oblężniczych) jego rola jest dość ograniczona. Jest jakby dodatkiem do zespołu. Bramka i trzy asysty.
Średnia not w „PS” – 5,36 (14 meczów, 11 w pierwszym składzie) i w „PN” – 3,29

39. Paweł Sobolewski (Korona Kielce)
Wysoka pozycja Korony to w dużej mierze zasługa jego dobrej formy z początku rundy. Przecież pierwsze bramki zespół Marcina Sasala strzelał właśnie po jego podaniach (konkretnie zdarzyło się to
trzy razy – podawał Sobolewski, strzelał Niedzielan). Dobry piłkarz
ligowy z przyzwoitym dryblingiem. Powyżej tego poziomu nigdy nie
podskoczy. Na pewno wpływ na obniżkę jego formy miał fakt, że większość rundy grał na nie swojej pozycji. Teoretycznie ma dwie nogi, ale chyba lepszy jest po lewej… Co początkowo jest atutem, potem staje się ciężarem. 3 asysty.
Średnia not w „PS” – 5,53 i w „PN” – 2,79

40. Łukasz Garguła (Wisła Kraków)
Jeden z najbardziej kreatywnych piłkarzy polskiej Ekstraklasy (i jeden z moich ulubionych) wrócił na boisko w najbardziej odpowiednim momencie. Akurat wtedy gdy Wisła złapała rytm i zaczęła piąć się w górę tabeli. Kto wie, może jest w tym zasługa tego piłkarza, który dobrze pasuje do holenderskiej idei gry – posiadania i podania. Od ofensywnego pomocnika oczekuję większego wpływu na wydarzenia pod bramką rywala, ale dajmy mu czas.
Średnia not w „PS” – 5,29 i w „PN” – 2,69

41. Grzegorz Baran (GKS Bełchatów)
Bardzo mocny ligowy (i to wszystko) defensywny pomocnik, po przejściu z Ruchu do Bełchatowa nie stracił klasy, nawet poszedł trochę do przodu. ważny element drużyny Macieja Bartoszka. Na nim młody szkoleniowiec chce budować przyszłość drużyny. Niezbyt kreatywny, ale dobry w destrukcji.
Średnia not w „PS” – 5,46 i w „PN” – 2,77

42. Jacek Kiełb (Lech Poznań)
Liczę na to, że najbliższa runda będzie dość dobra w wykonaniu młodego prawego pomocnika. Niezwykle dynamiczny chłopak miał zbyt dużą konkurencję w drużynie w postaci Sławka Peszki, za każdym razem wnosił jednak do drużyny sporo ożywienia. Ostatnie pół godziny w meczu z Manchesterem City było w jego wykonaniu fenomenalne. Ciekaw jestem czy to zapowiedź wielkiej formy czy też on, tak jak i ja, sam zdziwił się, że potrafi tak grać. W lidze 1 asysta.
Polecam ten kawałek Łukasza Olkowicza
Średnia not w „PS” – 5,00 (9 meczów, 3 w pierwszym składzie) i w „PN” – 2,83

Kategoria „Ebi Smolarek”
43. Ebi Smolarek (Polonia Warszawa)
Czy rozczarowanie? Na pewno duże. Albo nie. Albo i tak i nie. Przed sezonem rozmawiałem z dawnym znajomym Ebiego, który powiedział: „Zrobiliście wokół niego dużo szumu, zupełnie niepotrzebnie (nie zgodziłem się z nim, bo Ebi to postać medialna). Prawda jest taka, że Ebi nie jest kreatywny, jest tylko wojownikiem, elementem drużyny, sam nie tworzy”. I to się potwierdziło. Jest to facet, który potrafi upiększyć dobrą drużyną i obrzydzić słabą. Zresztą było to wiadome, czasem trzeba spojrzeć przez zwykłe okulary, różowe odstawić na bok. Szczególnie jeśli jest się gościem wykładającym kasę. Ale to już nie moje zmartwienie. Sądzę, że Ebiego stać na 10 bramek w sezonie (tak, jeszcze tym trwającym). On wie o tym, że to musi być TA runda, jeśli przegra w Polsce, to będzie szukał szczęścia w Chinach. A jest jeszcze za młody na ostateczny upadek. Czasem grał jako napastnik, czasem jako pomocnik, wrzucam go tutaj umownie. W sumie 3 bramki w rundzie.
Średnia not w „PS” – 4,83 (13 meczów, 8 w pierwszym składzie) i w „PN” – 2,06
Tu wywiad z Ebim, który robiłem razem z Piotrkiem Wołosikiem. Jest niestety dość stary, ale to ciekawe źródło wiedzy o tym piłkarzu.

Kategoria „Future is now”

kolejność umowna

44. Maciej Makuszewski (Jagiellonia Białystok)
Świetne wejście na początku sezonu z Bełchatowem, a potem ława. Jak sam powiedział, bramka nie zwalnia go od
noszenia skrzyń ze sprzętem. Jeszcze załatwił Jagiellonii awans w
Pucharze Polski. Atut to szybkość i gra jeden na jeden.
Tu materiał o Makuszewskim mojego autorstwa
Średnia not w „PS” – 5,13 (10 meczów, 4 w pierwszym składzie), i w „PN” – 2,25

45. Mateusz Możdżeń (Lech Poznań)
Chłopak z Ursusa ma młotek w nodze i nie zawahał się go użyć w meczach z Wisłą i Manchesterem City. Odwaga to pierwszy stopień do kariery. Na razie rzucany po boisku, trochę w środku, trochę na lewej, trochę jako defensywny pomocnik.
Więcej tutaj, artykuł, który robiłem z Przemkiem Zychem i Piotrkiem Matylą, ja w Ursusie, oni w Poznaniu
Średnia not w „PS” – 5,00 (6 meczów i tylko 1 w pierwszym składzie) oraz w „PN” – 2,25

46. Kamil Drygas (Lech Poznań)
Jacek Zieliński mówił niedawno, że chłopak ma sporą przyszłość, ale potrzebuje czasu. To ja się pytam – ile? Defensywny pomocnik, który został rzucony na głęboką wodę w meczu ze Spartą Praga i nie utonął. Na razie gra głównie na alibi – podać do najbliższego kolegi.
Średnia not w „PS” – 5,33 (4 mecze, 3 w pierwszym składzie) i w „PN” – 2,00

47. Kamil Poźniak (GKS Bełchatów)
Bardzo kreatywny i inteligentny zawodnik, który może być wielkim objawieniem najbliższego roku. Ale tylko pod warunkiem, że opuści Bełchatów, bo Maciej Bartoszek jakoś go nie trawi. W meczu z Legią, najlepszym spotkaniu Bełchatowa w rundzie, zagrał znakomicie, pokazał, że potrafi widzieć również wydarzenia, które mają miejsce za jego plecami, szybko myśli, szybko podejmuje decyzję. Orest Lenczyk powiedział o nim: „Świetny zawodnik, umie grać w piłkę, ale ma jeden problem… nie powiem panu jaki, bo nie chcę zrobić chłopakowi krzywdy”. Macie prawo spekulować. Pewnie coś z głową. Dlaczego nie wrzuciłem go wyżej? 0 bramek, 0 asyst – to zupełnie zaprzecza temu wszystkiemu co napisałem wyżej…
Tu dobry tekst Łukasza Olkowicza o Poźniaku
Średnia not w „PS” – 5,23 (14 meczów, 10 w pierwszym składzie) i w „PN”

48. Marcin Budziński (Arka Gdynia)
Niszczy go ultradefensywny styl zespołu. Stać tego chłopaka na więcej, ale na pewno nie w Arce. Miał jakieś tam zagrania. Na pewno też sporo stracił przez to, że momentami z konieczności grał na prawej stronie.
Średnia not w „PS” – 5,14 i w „PN” – 2,50

49. Łukasz Bocian (GKS Belchatów)
Kreatywny zawodnik, może grać w środku pomocy, może grać na prawej obronie, wiosną może eksplodować, choć może to akurat złe słowo w jego przypadku, raczej troszkę szybciej niż dotychczas pójść do przodu.
Średnia not w „PS” – 5,67 (6 meczów, 3 w pierwszym składzie) i w „PN” – 3,00

Kategoria ŁOBOże
1050. Nominowany i wygrany: Wojciech Łobodziński (Wisła Kraków) – solidny polski drugoligowiec

Kategoria „Gramy na 6 kontaktów”
2051. Maciej Rybus (Legia Warszawa)
W poprzednich notowaniach był wysoko, ale chyba dałem mu za duży kredyt i źle go oceniłem. Prawda jest taka, że gdyby pracował w hotelu, byłby facetem, który kręci obrotowymi drzwiami, zaś w
wędkarstwie byłby kołowrotkiem. Nie będzie to nigdy piłkarz dużego
formatu. Jego hobby to kręcenie się wokół własnej osi. Nie jest
dynamiczny, nie pasuje do współczesnej piłki, nie potrafi grać na jeden
lub dwa kontakty. W decydujących momentach patrzy pod własne nogi i zaczyna karykaturalny taniec z piłką, z którego zazwyczaj nic nie
wynika. a przecież Arthur Rowe już w latach 40-tych ogłosił: „Push and
run” a więc jak najszybciej do przodu. W skrócie – Rybus jest za mało
dojrzały piłkarsko. Dlatego będzie grał coraz mniej i coraz słabiej. A
może dojrzeje umysłowo i zrozumie o co chodzi w futbolu? Nie sądzę by
nastąpiło to zanim ukończy 30 lat.
Ciekawy artykuł Łukasza Olkowicza i Jarka Kolińskiego

To by było na tyle, Piłkarzy typu Jakub Wilk, Łukasz Janoszka czy Robert Szczot nie sklasyfikowałem, bo uznałem że choć są warci wyróżnienia, to inni zasłużyli bardziej. Jeśli nie ma tu innych piłkarzy, którzy waszym zdaniem być powinni… to już nie mój problem. Może za pół roku się znajdą. Pozdrawiam.

Reklamy

19 Komentarzy »

  1. MZ said

    No to generalnie, wypada przyklasnąć….

    …gdyby nie ten Mila na piętnastej pozycji. Serio, ja do niego nic nie mam, gosc jak na piłkarza jest konkretny, wie co powiedzieć, ma cos tam do powiedzenia… ale to już jak wrócił do ŁKS-u to fajny materiał w GW zrobili – że człapie w kole srodkowym i stamtąd podaje. W Śląsku inaczej było tylko przez pierwsze trzy rundy, teraz pozostało tylko kopanie piłki jak stoi on w miejscu. Z gry? Jedno swietne podanie do Soboty w Pucharze Polski z Legią i tyle. Tylko uwaga – bardzo obraża się jak ktos pisze/mówi o nim, że człapie… wiem z doswiadczenia.

    Dobrze, że Rybus i Łobo w osobnych kategoriach. Oni generalnie powinni być w osobnych ligach. San Marino i Luksemburg proponuję.

    Martwi mnie niska pozycja Budzińskiego, ale autor jeszcze zobaczy, że to kawał piłkarza jest, cos klasy Matuszczyka.

    Z innych ciekawostek – z Cetnarskiego niewiele będzie (za duży przestój, w zasadzie caly 2010 to był dla niego na hamulcu ręcznym), o Bocianie kompletnie sam zapomniałem i mi wstyd, a trener Bajor to za dużo podpatruje ze Smudy (Zagłębie ma potencjał na fajny zespół ofensywny (dali by tę ekipę Probierzowi…), ale trener Bajor lubi mówić, że brakuje mu napastnika. Moyesowi też kiedys brakowało ale harował i jego Everton grał wtedy najlepiej w sezonie).

  2. Simon said

    Ojciec Czarka Wilka był chyba kolarzem.

    Pozdro

    • vegetable78 said

      To możliwe, na pewno zajmował się kolarstwem jako dziennikarz Trybuny. dzięki, pzdr.

  3. Simon said

    Każdy z nas miał rację, gdyż Sławomir Wilk był kolarzem, a po zakończeniu kariery dziennikarzem 🙂

    źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Cezary_Wilk

  4. MZ said

    Piłka Nożna Plus styczniowa, ranking kadrowiczów na poszczególnych pozycjach.

    Wołąkiewicz na prawej obronie.

    Mierzejewski (ten z Cracovii) wyżej od Dudki na lewej obronie.

    Pawłowski wyżej od Peszki na prawej pomocy.

    Obraniak jako srodkowy pomocnik, wyżej od Matuszczyka czy Murawskiego.

    Mierzejewski lewym pomocnikiem, RYBUS JEST NA LIŚCIE, POZYCJA TRZECIA!

    Fachury.

    • mw said

      hehe (śmiech), może postanowili być kontrowersyjni, żeby zwiększyć sprzedaż.

      • MZ said

        No ja (głupi) kupiłem. Pierwszy i ostatni raz.

  5. vegetable78 said

    może chodzi o pozycje wg. tzw. rachunku prawdopodobieństwa, nie kto lepszy ale kto ma większe szanse? Przeczytaj dokładnie, ja tego nie widziałem, pzdr.

    • MZ said

      Ok, doczytałem – to ranking na poszczeólnych pozycjach Franciszka Smudy według Adama Godlewskiego. Co wcale nie sprawia, że zmieniło się moje zdanie na jego temat.

  6. przemyslaw-zych.blogspot.com said

    Przyczepie się do niuansów:

    1. Najlepszy sezon w karierze Bonina? Może zbyt mało widziałem meczów Górnika w Zabrzu (w tym sezonie wychodzę z założenia, że nie oglądam meczów na brzydkich stadionach), ale wydaje mi się, że zdecydowanie lepiej grał w 05/06 lub 06/07 w Koronie.

    2. M. Burkhardt za nisko. Tylko trzy razy wchodził z ławki. Poza tym non stop miejsce w 1 składzie. Dobra gra, na pewno lepsza od Sawali, Bonina, Soboty, W. Grzyba czy Koseckiego na wioskach.

    3. Który miał lepszy start sezonu – P. Sobolewski czy Sobota? I który z nich zagrał więcej dobrych meczów? Mimo wszystko wydaje mi się jednak, że P. Sobolewski (7 miejsc niżej).

    4. Oglądałem ligę bardzo dokładnie, ale nic ciekawego nie zapamiętałem u Cesare Wilka. Może to jeden z tych przypadków, gdy nie jesteś w stanie zapamiętać każdego i ocenić wszystkich. Albo może po prostu przełączam kanał, gdy zaczynał grać dobrze i zmieniam obraz na Wisłę, gdy siedział na ławce. Czasem tak bywa.

    5. Tomasz Wróbel wysoko… chyba za wysoko. Zaliczył dobry start, ale później? Rozumiem jednak ideę. Też podpisuję się pod akcją „Doceńcie Wróbla”.

    6. Cichym bohaterem rundy Paweł Nowak. Zastanawiam się, czy nie powinien być wyżej niż choćby coraz bardziej niewyraźny R. Sobolewski?

    7. Co do R. Sobolewskiego… Wydaje mi się, że już nie jest najlepszym defensywnym pomocnikiem ligi. Nie te lata, nie ta forma. To musieliby ocenić byli zawodnicy, ale mnie bardziej podobał mi się Surma, bo coś wnosi do ofensywy. Ale najbardziej Mladen Kascelan. Zakapior, charakterny… Straszny urwis. (uprzedzam kontrę – tak, wiem, że częściej grał na prawej obronie).

    8. Borysiuk lepszy w ofensywie już nie będzie. Po prostu zapomnijmy. Sam mówił mi, że decyduje się podążać w stronę Sobolewskiego, czyli uderzyć łokciem, popchnąć, odebrać, oddać do najbliższego. Krzywi się, gdy słyszy, że taka gra w „Europie” to może być za mało. Za kilka lat zobaczymy, kto ma rację. Widziałem, że jesienią zdarzało mu się już dynamizować grę, czasem jakimś podaniem, obrotem z piłką, ruchem. Zobaczymy. A może po prostu za dużo teoretyzujemy. Ale myślę, że coś z niego będzie, jeśli spotka odpowiednich trenerów, będzie miał z kim grać, a Legia (drużyna) będzie się rozwijać. Najważniejsze, że jest bardziej dojrzały od przeciętnego 19-latka. Niepotrzebnie się go krzywdzi.

    9. O Drygasie: „Na razie gra głównie na alibi – podać do najbliższego kolegi”. Nie zgadzam się. Drygas to na razie w leczy złamaną nogę. Chyba w ogóle nie powinien być oceniany. A przecież w meczu ze Spartą zdecydowaną większość podań wykonał do przodu.

    10. Chciałbym zobaczyć teraz trochę ruchu na rynku. Pawłowski przechodzi do Lecha, Kupisz i Cetnarski do Legii, Plizga do Jagiellonii, Budziński do Zaglębia. Trochę ożywić to polskie towarzystwo.

    PS. Słyszałem, że „Cycek” nie może się pogodzić z 24. lokatą.

    • vegetable78 said

      wysmażyłeś takie elaborat, że mogę coś przeoczyć…
      – niestety wszystko opiera się na opiniach. Jeśli chodzi o Radosława Sobolewskiego czy Wilka, to trudno ocenić defensywnych pomocników, zapewniam cię, że przyłożyłem się do tego. Sobolewski, sądzę, wciąż jest najlepszy w lidze. Pamiętaj, że w mojej liście przebojów jakieś tam znaczenie ma punkt wyjścia. Ktoś spada, ktoś idzie w górę, nie zaczynam każdego notowania od zera.
      – Paweł Sobolewski vs. Sobota – początek Soboty zdecydowanie lepszy, Sobolewski miał kilka akcji, przede wszystkim trzy asysty i to by było na tyle. Sobota był z kolei rewelacyjny. Moim zdaniem.
      – Wróbel może troszkę… nie, myślę że jest na dobrym miejscu. Nowak też. Znowu ta sama sprawa – kwestia opinii, kto wyżej, kto niżej.
      – Drygas – opinie wygłaszam na podstawie tego co widziałem, poza tym pogadałem z człowiekiem, który oglądał wszystkie mecze Lecha. Zresztą nie napisałem, że nie gra do przodu, ale że gra na alibi, to zasadnicza różnica.
      – co do transferów – też czekam na ruchy w interesie.

      co do różnicy między goal.com a transfermarkt.de – to moja subiektywna ocena. transfermarkt.de rozwija się, powoli ale się rozwija, w stronę fachowości, pewnie dlatego zakupił ją wielki koncern medialny, który zatrudnia również ciebie… zaś goal.com również idzie do przodu, ale to wciąż tylko przepisywanie gazet przez gówniarzy.

  7. przemyslaw-zych.blogspot.com said

    To dlatego mam się zgadzać z wycenami? Spójrz na poniższe, pierwsze lepsze. Wisła, Legia, Polonia, Lech:

    Rafal Boguski – 1,7 mln E
    Patryk Malecki – 2 mln E
    Wojciech Lobodzinski – 1 mln E
    Dickson Choto – 2,2 mln E
    Maciej Iwanski – 1,8 mln E
    Sebastian Szalachowski – 1,25 mln E
    Ebi Smolarek – 1,7 mln E
    Dimitrije Injac – 1 mln E

    Trzeba je podzielić przez dwa i jeszcze się uśmiechnąć. Przyznaję, że portal ma ogromny potencjał, ale chyba wyceną zajmują się ludzie, którzy nie oglądają polskiej ligi.

    • MZ said

      Ani nie widzieli tych zawodników w akcji… Można się zastanowić kto przecenia swoich piłkarzy bardziej – my czy Anglicy. Tyle, że u nas to dotyczy samych piłkarzy a u Angoli wszystkich zaangażowanych w futbol.

      W obu grupach nie liczę ‚mediów’ – choć z drugiej strony dawno już nie widziałem tekstów u nas o tym, że to ile gracze dostają to smiech na sali…

  8. Rabona said

    Obszerna klasyfikacja, więc ciężko się odnieść do każdej pozycji – poza tym to tak subiektywne, że nawet się nie do końca da, szczególnie w drugiej części klasyfikacji. Jednak jak dla mnie: Rafał Murawski – za wysoko, Jacek Kiełb, Tomasz Kupisz i Radosław Sobolewski – nieco zbyt nisko. A ogólnie pożyteczna inicjatywa 🙂

  9. MZ said

    Piłka Nożna Watch

    Carlos Tevez srodkowym pomocnikiem w najlepszej jedenastce piłkarzy spoza Europy.

    A wydawałoby się, że to takie proste…

    …włączyć telewizor na choć jeden mecz MC w całym roku.

    • vegetable78 said

      może właśnie jeden zagrał na środku pomocy… nie wiem, nie wiem. Rzeczywiście dość kontrowersyjne. Pewnie chcieli go zmieścić na siłę.

  10. MZ said

    Na siłę? Teveza?

    Czy naprawdę należy im szukać usprawiedliwienia? Oglądam Premier League na bieżąco, jeszcze co tydzień katuję się skrótami MotD i ani razu nie przypominam sobie by rozpisali go w trójce obok Yaya Toure, Milnera, Barry’ego, De Jonga i innych.

    Mniej kontrowersyjny jest wybór Eto’o na lewej pomocy, ale że w tygodniku nie znają pojęcia/nie rozróżniają lewego pomocnika od lewoskrzydłowego to im wybaczam, już się przyzwyczaiłem.

  11. mw said

    raczej żartowałem z tym usprawiedliwieniem 🙂

  12. […] znajdziecie poprzednie klasyfikacje: Bramkarze Obrońcy Pomocnicy […]

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: