Fajny chłop z tego Skorży

No i od razu wszystkim ulżyło. Maciej Skorża zostaje w Legii. Jeśli będzie walczył o tytuł mistrza Polski, znowu będzie dobrym trenerem.
Zresztą widzę, że już jest. Czytałem sporo komentarzy, że w sumie dobrze że zostaje w klubie. A może za rok zdobędzie tytuł i biografowie będą pisali: „A jeszcze rok wcześniej na jego miejsce szykowano Vladimira Weissa, ale on udowodnił, że warto było dać mu czas”.
Nie można odmówić Skorży tego, że jest dobrym trenerem, ale umówmy się, czar prysł. Kiedyś młody i zdolny, teraz osiadła na laurach. Może uwierzył w swoją wielkość, a może zadecydował inny czynnik, którego nie znamy i nigdy nie poznamy.
Takie zmiany nastawienia wśród ludzi to jednak norma. Jak facet jest na wylocie, to się wylewa pomyje, a jak się okazało, że jednak zostaje, to ujawnia się coraz więcej obrońców, którzy zawsze uważali, że powinien zostać, tyle że do tej pory nie mieli okazji tego powiedzieć. No bo i po co pamiętać o tych kilku szczegółach, prawda?
– O tym na przykład, że skompromitował się jako człowiek – że kibice skandowali jego nazwisko gdy przegrywał, a on wspaniałomyślnie zapomniał skrytykować jednego z nich – tego który uderzył Jakuba Rzeźniczaka. I postanowił załagodzić sytuację, podczas gdy poważny i dojrzały trener w poważnym klubie wziąłby w obronę piłkarza a zmieszał z błotem chuligana.
– O tym, że mając wpływ na transfery zapomniał zatrudnić bramkarza.
– O tym, że bał się stawiać na młodych zawodników, a gdy został do tego zmuszony przez sytuację (Kucharczyk) albo szefów (Żyro), okazało się że wcześniej nie miał racji.
– O tym, że grając pod presją, zespół nie prezentował choćby
przyzwoitego stylu, a naprawdę zaczął grać w piłkę pod koniec, gdy sprawa tytułu była już rozstrzygnięta. Na korzyść Wisły, a przecież drużyny startowały z równego pułapu do rundy rewanżowej, czyli po 15 kolejkach. Gdy zaś Wisła w 27. kolejce zapewniała sobie tytuł, jej przewaga nad Legią wynosiła 13 punktów!
– O tym, że chwalił się większym posiadaniem piłki, a wynikało ono głównie z długiego przetrzymywania jej na własnej połowie przez obrońców. Co zresztą przyszło z tych procentów, skoro w decydujących chwilach, z Ruchem, Lechią czy Śląskiem, Legia przegrywała mimo prowadzenia. A przecież w takich sytuacjach mówimy o posiadaniu.
– O tym, że miał znacznie większe możliwości i znacznie gorsze wyniki niż wygwizdywany wcześniej Jan Urban.
– W końcu o tym, że przychylność szefów w znacznej mierze zawdzięcza pomyłkom i błędom sędziowskim. To dzięki arbitrom zajął dziś miejsce w pierwszej trójce (mecze z Arką czy Zagłębiem. Pierwszego meczu z Cracovią nie wymieniam, gdyż w rundzie rewanżowej to Cracovii pomogli sędziowie).
To tyle tych drobnych szczegółów. Kto by teraz o tym pamiętał, a tym bardziej za rok. Dajmy spokój, fajny chłop z tego Skorży.

Reklamy

2 Komentarze »

  1. maciej said

    Co słabsze? Skorża czy ten tekst?

  2. Sebek said

    Co głupsze? Marek Józwiak czy Twój kom?

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: