Manipulacje Smudy

Krótko. Franciszek Smuda, selekcjoner reprezentacji Polski dziś triumfuje. W wywiadzie udzielonym naszej gazecie zaraz po meczu mówi: „Oczywiście, nigdy wszystkim nie dogodzisz. Ile ja się nasłuchałem, że Artura Boruca nie powołuję, a stawiam na Wojtka Szczęsnego! No, ale u nas najlepiej od razu wyśmiać”.

Jest to ewidentna manipulacja. W momencie gdy Smuda wyrzucał Boruca, Szczęsny był zaledwie rezerwowym i miał na koncie 1 występ w kadrze, z Kanadą rok wcześniej. Dopiero potem zaczął regularnie grać w Arsenalu i 4 miesiące po wyrzuceniu Boruca zaczął też grać regularnie w kadrze.
Ludzie nigdy nie mówili: „Źle, że wyrzucasz Boruca, a powołujesz Szczęsnego”. Tematu Szczęsnego w ogóle w tej dyskusji nie poruszano.
Sprawa wyrzucenia Boruca i Żewłakowa miała miejsce 29 października 2010, zaś pierwszy mecz ligowy w barwach Arsenalu Szczęsny zagrał w grudniu tego samego roku.
Oczywiście wcześniej bronił znakomicie, ale w barwach Brentford, i nikt nie brał go poważnie jako kandydata numer 1 do gry w kadrze. Była mowa o tym, że to talent, nawet wybitny, ale nigdy nie było mowy o tym, że ma być pierwszym bramkarzem.
Smuda miał tu sporo szczęścia, że w Arsenalu doszło do plagi kontuzji, zaś Wenger doskonale wiedział, że ma diament i warto w niego inwestować (dziś jestem zniesmaczony nieprzyjemnymi wypowiedziami Macieja Szczęsnego na temat Wengera, jednego z najlepszych trenerów świata, który nie bał się postawić na jego syna).
Oczywiście sprawą selekcjonera jest czasem mieć trochę szczęścia, musi po prostu korzystać z okazji – takich jak eksplozje talentów Szczęsnego czy Piszczka, zajęcie selekcjonera polega na korzystaniu z odkryć i pracy innych ludzi. Ale też nie może mówić, że przewidywał rzeczy nie do końca nieprzewidywalne.
Smuda znowu uważa, że naród jest głupi. Jest jak to małe dziecko, które zasłania oczy i myśli że go nie widać.
Panie selekcjonerze, nie tędy droga.
Skoro jesteśmy przy Smudzie i jego manipulacjach, przypomnę sytuację z konferencji prasowej, dzień przed meczem.
Dziennikarka zadała pytanie, czy podtrzymuje swoje zdanie na temat Niemców – farbowanych lisów.
Smuda stwierdził, że nie pamięta, żeby kiedykolwiek coś takiego mówił.
Kuba Błaszczykowski starał się ratować sytuację i obrócić, zresztą dość udanie, sprawę w żart.
Fajne to było i błyskotliwe, ale gdyby tak przegrzebać archiwa, znajdziemy fragment wywiadu dla „Przeglądu Sportowego” z 12 lipca 2010 roku.

Dziennikarz PS: Mówi się, że Niemcy, trzecia drużyna świata, będą mieli piekielnie mocny zespół na EURO 2012.

Smuda: Niemcy, proszę pana, to grali w 1974 roku. Teraz jest to drużyna reszty świata, takie farbowane lisy. Niemieccy dziennikarze wypisywali głupoty, że ja chcę podkraść im Sebastiana Bönischa. A przecież Sebastian, tak jak Adam Matuszczyk, to Polak. Obaj zmienili tylko miejsce zamieszkania. W ich żyłach płynie polska krew. Ja Niemcom nie zabieram przecież Turków czy Brazylijczyków, których oni biorą do swojej reprezentacji. Ale to ich sprawa. Tylko niech przestaną oburzać się, że ktoś kogoś chce im zabrać, bo tylko narażą się na śmiech, mając w kadrze tak duży procent obcokrajowców.

I nie chodzi tu o to, żeby zaatakować Smudę dla samego ataku. Wielokrotnie pisałem, że jestem za tym, żeby utrzymał swoje stanowisko do turnieju. Chodzi o to, żeby nas, kibiców, traktować poważnie.

PS. Krótko o połajankach dziennikarskich. Sytuację z konferencji wykorzystało dwóch dziennikarzy nSport, żeby zagadać do selekcjonera: „Panie selekcjonerze, my nauczymy ją, jakie pytania powinno się zadawać selekcjonerowi” – powiedzieli.
No to przyplusowali.

Advertisements

8 komentarzy »

  1. aa said

    @AA
    Musiałem skasować Twój komentarz, pisz na temat, nie obrażaj ludzi. Pozdrawiam, Marek.

  2. przemyslaw-zych.blogspot.com said

    Istnieje gdzieś zapiś wideo wypowiedzi Smudy na tej konferencji?

  3. vegetable78 said

    http://www.youtube.com/user/antySMUDA#p/u/0/a1lSt7vC94w

  4. . said

    to ze Smuda mówi że się nasłuchał, ze nie powołuje Boruca a stawia na Szczęsnego nie jest równoznaczne z „Źle, że wyrzucasz Boruca, a powołujesz Szczęsnego”…

    takie trochę na siłę czepianie się Smudy

    • vegetable78 said

      @ . – nie zgadzam się z Tobą. Smuda rzuca słowa jak chce, gada od rzeczy, jest bardzo niekonsekwentny i do tego notorycznie kłamie. A selekcjoner powinien być jakimś autorytetem, a nie Ziutkiem spod budki z piwem. Pzdr.

  5. . said

    Smuda gada jak mu wygodnie. jak np. z farbowanymi lisami. to, co piszesz, jak najbardziej popieram. z tym się zgadzam, ale nie o tym pisałem.

    ale jest róznica w tym cytacie, Smuda nie określa kiedy tak mu niby ludzie dokładnie mówili, kiedy się nasłuchał, że Boruca nie powołuje.

    nie wiem skąd ze słów Smudy można wysnuć sugestię, że niby odnosił się do czasów tuż po wyrzuceniu go z kadry. „Źle, że wyrzucasz Boruca, a powołujesz Szczęsnego”.

    jak bym tego nie łączył w ten sposób

    • vegetable78 said

      ok, jest to być może jakieś nieporozumienie. Ja widzę to tak, że Smuda powoływaniem Szczęsnego uzasadnia brak powołania dla Boruca. Nie przypominam sobie choć jednej osoby, która powiedziałaby, że Szczęsnego nie należy powoływać. Cały kraj jest chyba zakochany w tym chłopaku 🙂

  6. . said

    jeżeli ktoś miał jakieś ale, to do braku Boruca, który jednak bardziej doświadczony niż Szczęsny jest. No ale teraz Smuda może triumfować

    co do Smudy jeszcze, to ostatnio chyba w „Piłce nożnej” przeczytałem, że Smuda chwali się, że ma nosa do piłkarzy. jakby to zestawić z tekstem o Lewandowskim, że za paliwo do Pruszkowa powinni mu zwrócić…

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: