Niech na koszulkach kadry będzie Pan Bobek

Jak najbardziej słuszna jest koncepcja PZPN i firmy Nike (mieli swój udział) dotycząca nowych koszulek reprezentacji. Wcześniej był orzełek, dziś go nie ma. Bo niby dlaczego miałby być? Tak jak posłowie od Palikota uważają, że w sejmie nie powinno być krzyża, bo to dyskryminuje niewierzących, tak samo na koszulce reprezentacji nie powinno być orzełka, bo to dyskryminuje tych reprezentantów Polski, którzy nie są Polakami.
Reprezentacja PZPN powinna mieć więc logo PZPN. Nieco przerobione, to się nazywa logo reprezentacji, jak tłumaczy Maciej Lason z firmy Nike (swoją drogą sympatyczny i pomocny człowiek) dla weszlo.com
No bo niby dlaczego Ojgen Polanski miałby grać z orzełkiem? Albo Damien Perquis? Czasy się zmieniły, orzełek to dziś symbol narodowości, przywiązania do tradycyjnych wartości, a więc zacofania. A nie daj panie Boże (przepraszam niewierzących – w wersji dla nich „panie Januszu”, zaś w wersji dla pogan – „panie Perunie”) jeszcze żeby skojarzyli tego orzełka z krzyżem – że Bóg, Honor, Ojczyzna. Wystarczy „honor”.
A więc jest to koszulka symbolizująca nowe czasy, zmiany pokoleniowe, zmiany w strukturze społeczności, migracje ludności i takie różne inne. A przecież reprezentacji Polski może kibicować na przykład jakiś Francuz – i co wtedy? dlaczego miałby być urażony?
Przypomina mi się od razu odcinek South Parku, gdzie symbolem świąt Bożego Narodzenia po długiej kłótni został „Pan Bobek”, mały kawałek gówna, który nie drażnił wyznawców żadnej religii. I w sumie pasuje to doskonale do nowego pomysłu firmy Nike i PZPN.
Oczywiście naprawdę nie chodzi o żadną tolerancję i otwartość na świat, ani też promowanie symbolu świąt z South Parku. Przyczyny są czysto marketingowe. Jest to kolejny po klubie kibica sposób na wyciągnięcie z kieszeni kibiców dodatkowej forsy. Chodzi więc oczywiście o to, żeby ludzie kupowali oficjalne produkty z logo PZPN. Dokładnie ta sama przyczyna jak w przypadku zmian logotypów klubowych, np. w Legii (pamiętne „Nowe logo dla nikogo” nakręcane oczywiście przez ludzi związanych ze sprzedażą gadżetów). Orzełek nie może być zastrzeżonym znakiem towarowym. Logo PZPN, które tak naprawdę jest plagiatem zerżniętym z logo PiS i logo KNVB (spece tłumaczą, że orzełek zawsze jest podobny, jestem w stanie pójść na ugodę) jest już znakiem towarowym, który można sprzedać na gadżetach i koszulkach a ewentualne podróbki ścigać.
Ja sam oczywiście namawiam aby koszulek z logo PZPN nie kupować, z tego względu gdyż orzełkiem na sercu symbolizuje przywiązanie do kraju, logiczne więc, że logo PZPN na sercu będzie symbolizowało poparcie dla tej organizacji (z medycznego punktu widzenia po stronie logo znajduje się jedynie apex, nie serce).
Teraz tak – Hiszpanie mają Escudo de Espana, herb narodowy ustanowiony w 1981 roku, Anglicy Trzy Lwy, oczywiście herb Anglii, ustanowiony w 1198 roku. To się nazywa tradycja. Niemcy oczywiście mają swojego Orła i nie sądzę, żeby przy ich silnym poczuciu narodowości logo DFB się utrzymało. Niemiecki orzełek jest po prostu jakby owinięty napisem Deutscher Fussbal Bund.
Francuzi mają swojego kogucika, również symbol narodowy, zaś Holendrzy lwa (herb Holandii to dwa lwy). A my mamy PZPN. Mamy Grzesia Latę. Jedyną w miarę poważną reprezentacją, która używa logo federacji na koszulkach są Włosi – nasi piątkowi rywale. Choć też na tle flagi włoskiej. Może być to jednak jakiś argument firmy Nike i PZPN. Ale też nie zapominajmy, że wedle znanego znienawidzonego przez nich kawału, to właśnie Włosi wymyślili bieg wsteczny w czołgu.

PS. Dodam jeszcze w ramach edycji o godzinie 1.28 w nocy – straciło na znaczeniu tradycyjne powiedzenie debiutanta: „Zawsze marzyłem o tym, żeby wystąpić z Orzełkiem na piersi”

Advertisements

16 komentarzy »

  1. selecao said

    Do Włochów dodałbym Brazylię i Argentynę.

  2. vegetable78 said

    ok, wymieniłem czołowe reprezentacje z Europy, do których powinniśmy równać. Ale jest to jakiś argument za drugą stroną. A Ty jak byś wolał? Pzdr.

    • selecao said

      Wolałbym żeby PZPN nie pogardzał kibicami płacącymi za bilety. Wiesz dlaczego najlepsze miejsca na mecz z Włochami oznaczone są jako „szare sektory”?
      http://www.kupbilet.pl/index.php?f78=f96&f106=pn0118&
      Koszulka mi się nie podoba, dlatego jej nie kupię. Na mecz nie pójdę, bo PZPN najlepsze miejsca rozdał kolesiom.

  3. dzemeuksis said

    Jak już kiedyś wspomniałem, skoro coraz większa liczba reprezentantów nie reprezentuje pod względem piłkarskiego wychowania kraju, którego koszulkę przywdziewają, to dla mnie może być tam bobek. A stroje mogą nie być biało-czerwone, tylko np. tęczowe.

  4. dzemeuksis said

    Jeszcze jedno pytanko – wszyscy się skupili na tym logo na piersi zamiast orzełka. A co to jest to takie duże, czarne na prawym ramieniu? Na żadnym ze zdjęć, które znalazłem w sieci nie widać dokładnie. Film z oficjalnej prezentacji też został tak kręcony, żeby w świetle pokazywać tylko front i lewą stronę. Aaaa, już widzę tutaj: http://cdn23.se.smcloud.net/s/photos/thumbnails/140165/koszulka_na_euro_640x360_crop_rozmiar-niestandardowy.jpg
    To logo mistrzostw. Ale paskudzi koszulkę koszmarnie.

    • vegetable78 said

      Logo mistrzostw będą mieli wszyscy, więc wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Ale na rękawie tak nie przeszkadza, choć rzeczywiście jest. pokaźnych rozmiarów.

      • dzemeuksis said

        No i kolorystycznie całkiem od czapy. Może na niektórych strojach to się jakoś wkomponuje, ale do czerwieni i bieli całkiem nie pasuje. Ciekawe, czy będzie wszędzie identyczne, czy też może dozwolone są jakieś warianty kolorystyczne.

      • Marek said

        na WC2010 wszyscy zdaje się mieli takie same logo, to stały element. Jestem niemal pewien.

      • dzemeuksis said

        O, a u Niemców to wygląda nawet ładnie, bo pasuje do czerni spodenek i elementów na koszulce: http://www.dfb.de/fileadmin/Image_Archive/News/MiroKlose_02_29930_p880722.jpg

      • Marek said

        U Niemców zawsze jest ładnie i estetycznie. U nas po prostu nie wszyscy znaleźli pracę w swoim zawodzie…

  5. Sebek said

    jednolite koszulki pokryte poniżej wysokości klatki piersiowej jakąś czerwoną (opcjonalnie białą) łatą… Ja to bym chciał powrót do koszulek Pumy z Husarzem

  6. Ojojciec said

    Wyznaczyć kwotę „P”ZPNowi za używanie słów : Polski, Polska, polskie. Parę milonów do zapłaty powinno ich uspokoić. Chyba, że chcą występować z logo ZPN 🙂

  7. Piotrek said

    Analogia do historyjki z Panem Bobkiem przypomniało mi sytuację z 2002 r., kiedy to nieznany szerszej opinii publicznej Chris Bangle przedstawił nowy model BMW serii 5 … osz kurde, jaki to wywołało szok, a Pan Bangle miał się już pakować … przynajmniej do tego nawoływali go dziennikarze.
    Przyznaję się bez bicia, że jako miłośnik tej marki i dotychczasowych podwójnych przednich reflektorów, również byłem w grupie krytyków.
    Dziś okazuje się, że Chris Bangle był wyjątkowym wizjonerem, a jego egzemplarz (w tym roku wycofany z produkcji) był jednym z najbardziej udanych modeli BMW.

    Tak, jak nazwisko Kręcina kojarzy mi się z przekrętami (i ogólnie gościu nie budzi mojej sympatii nie tylko dlatego, że głośno chrapie), to bardzo podobała mi się jego wczorajsza wypowiedź u B. Rymanowskiego odnośnie zarzutów o beton i nowoczesności. Facet może zbyt dużo kręcił, ale ogólnie idea ma moim zdaniem jakieś sensowne wytłumaczenie: „chcieliśmy móc zarabiać i poszliśmy w nowoczesność”.

    Logo PZPN nie jest godłem państwowym, ale nie da się też ukryć, że jest to również orzeł, więc nasz ulubiony ptak nadal będzie widniał na piersi polskiego reprezentanta.

    Osobiście wolałbym na koszulkach reprezentacji tradycyjnego orła … ale żeby zaraz „SKANDAL!!!” … to moim zdaniem przegięcie w drugą stronę i mało poważny argument w dyskusji.

    PS, koszulki z husarzami to było faktycznie to.

  8. Stein said

    Panie Marku, dlaczego tylko Pan w PS coś pisał o orzełku? A nie… Już wiem! Spójrzmy na dzisiejszą pierwszą stronę gazety. Sorry, ale to był mój ostatni dzień z PS. Nie za samą reklamę Nike (rozumiem, że trzeba z czegoś żyć), ale za fakt, że kupili waszą ciszę. Jak teraz można wam wierzyć? Jak można wam ufać, że dajecie coś, co aktualnie jest naprawdę ważne albo że nie piszecie pod dyktando sponsorów? Do widzenia, do kosza.

  9. Marek said

    @Stein
    Coś tam chyba było w tygodniu, może w gazecie uznali że bardziej trzeba skupić się na piłce niż sprawach obyczajowych. Nie wiem tego, bo w tygodniu byłem właściwie poza redakcją, a od czasu wybuchy afery orzełkowej w ogóle nie byłem w biurze, pisałem dużo z domu.
    Coś tam było w czwartek na drugiej stronie i w relacji z meczu o ile pamiętam. Co do proporcji się nie wypowiadam, płacą mi za pisanie, a nie dobre rady, od wymyślania strategii są mądrzejsi.
    Co zaś się tyczy zarzutu, że sprzedali Nike kupiło ciszę, to wątpię. Przecież oni tylko robią koszulki, projekt i pomysł jest z PZPN i ewentualny atak na koszulki byłby atakiem na PZPN. Chciałbym napisać coś więcej, powiedzieć, że jest tak albo inaczej, ale po prostu tego nie wiem, musisz wysłać zapytanie do redaktora naczelnego. Pzdr.

  10. […] jest koncepcja PZPN i firmy Nike (mieli swój udział) dotycząca nowych koszulek reprezentacji" – komentował na blogu dziennikarz "Przeglądu Sportowego" Marek Wawrzynowski. "Wcześniej był orzełek, dziś go nie ma. Bo niby dlaczego miałby być? Tak jak posłowie od […]

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: