Kucharczyk w kadrze – Smuda się ośmieszył

Jaki cel ma powołanie do szerokiej kadry na EURO 2012 Michała Kucharczyka? Czy chodzi o element humorystyczny aby wytworzyć dobrą atmosferę w drużynie? Poprzednim Smudy, Leo Beenhakker miał zwyczaj sprowadzania na zgrupowania jakiejś postaci publicznej, często komika. Tak zrobił w 1990 roku gdy prowadził Holandię. Komik rozweselił zawodników, poprawił klimat i Holendrzy zagrali najlepszy mecz turnieju. Z Niemcami. Tak mówią. A że odpadli, to inna sprawa. I może tak pomyślał Smuda – Piłkarze będą patrzeć na gościa, który nie pasuje do drużyny pod względem umiejętności i po prostu padną ze śmiechu, gdy ten będzie odstawał, będzie kopał się w czoło. Czasem potrzebna jest taka pierdoła w klasie, żeby zjednoczyć grupę. Są przecież różne metody jednoczenia wpływania na to, żeby zawodnicy stworzyli drużynę. Tu mamy zastosowanie przynajmniej dwóch – wspólny wróg (ofiara) i wspólna zabawa.

Wracam dziś z blogiem po długiej przerwie, bo sprawa jest poważna. Mam duże wątpliwości co do tego powołania selekcjonera i sądzę, że sprawa powinna zostać wyjaśniona. Nie insynuuję niczego, może przecież być tak, że selekcjoner po prostu jest piłkarskim ignorantem, albo piłkarz podoba mu się z twarzy albo ma fajny rower. Zawsze byłem przeciwny odwołaniu Smudy ze stanowiska – daliśmy mu je, to musimy ponieść konsekwencje. Ale skoro widzimy, że na naszych oczach dzieje się zwykła niesprawiedliwość, to musimy zareagować. Zareagować zwykłym oburzeniem. To jedyne co zostało.

A mam tu poczucie, że było to powołanie sugerowane z zewnątrz, bo nie ma żadnego argumentu, który przemawia za tym by to właśnie Kucharczyk grał w kadrze.
Oto Smuda wprowadził do drużyny zawodnika, który jest technicznie tak surowy, że jak napisałem już w gazecie, mógłby omyłkowo zostać uznany za drugiego syna majstra Dżepetto. Nie ma zwodu, nie ma dryblingu, nie ma strzału, nie ma nic. NIC co dawałoby mu prawo ubiegania się o miejsce w drużynie narodowej. I co bardzo ważne, nie ma statystyk. Gdyby był to Jankowski albo Piech, to byłoby kontrowersyjne, ale mielibyśmy do czynienia z zawodnikami, którzy strzelają bramki.
Nie mówię o Sobiechu, bo on w karierze pokazał, że strzelać umie, poza tym jest to piłkarz, który na pierwszy rzut oka ma spory potencjał, dobrze współpracuje w polu karnym, jest silny, szybko, dobry technicznie. To widzi każdy, kto interesuje się piłką. Na bok odkładam sprawę, że Smuda nie powoływał go do drużyny gdy trafiał regularnie, a powołał, gdy przestał grać. Rozumiem, że jest to wymuszone przez sytuację.
Nie mówię o Brożku, bo choć miał tragiczny sezon, to wiem, że z powodu braku napastników kogoś trzeba było wziąć. A Brożek w przeszłości pokazał, że jest częścią grupy, że potrafi dobrze zareagować, w pewnych sytuacjach potrafi się zachować, np. bramka z Meksykiem czy asysta z Niemcami.
Mówię tylko o Kucharczyku.
Smuda szuka środkowego napastnika więc powołuje skrzydłowego, który strzelił trzy bramki w sezonie. TRZY! A w poprzednim strzelił 5 w 27 meczach.
Ktoś powie – może grać też na skrzydle. Ale mamy aż czterech lepszych zawodników, którzy mogą grać na skrzydle – Rybus (8 asyst jesienią, a ta sama pozycja co Kucharczyk), Grosicki, Mierzejewski czy Obraniak, który przy ustawieniu 4-2-3-1 może grać na dowolnej pozycji w ofensywnej trójce. Dla Kucharczyka po prostu nie ma miejsca na boisku.
Pewnie że historia zna różne przykłady – choćby słynne Szarmacha i Żmudy z 74 roku, które były strzałami w dziesiątkę. Ale nie były to przypadki, że Górski powoływał totalnego ligowego przeciętniaka – KOPACZA. To byli wyróżniający się młodzi ligowcy.
Mówimy o zawodniku, który dysponuje „ciągiem na bramkę” i szybkością i są to jego jedyne atuty. Smuda argumentuje, że się nie boi, ale przecież tak można uzasadnić powołanie choćby pana Ździcha z kotłowni.
Włączenie tego zawodnika do kadry jest skandalem, który wymaga podważenia zaufania do selekcjonera i przeprowadzenia jakiegoś wewnętrznego śledztwa w celu ustalenia, czy decyzja była w pełni suwerenna. Chcę wierzyć, że tak jest, że nie było żadnych nacisków ze strony agenta.

Oczywiście może zdarzyć się tak, że Kucharczyk w ważnym meczu strzeli bramkę i Smuda powie: „A nie mówiłem? Ale wam wszystko nie pasuje”. Może być to przypadek Bierhoffa, czemu nie. Tyle, że Bierhoff w sezonie poprzedzającym EURO 96 strzelił 17 goli w Serie A. Przypomnę – Kucharczyk strzelił 3 bramki. Ale dostał powołanie. I to mi nie pasuje.

Czekam jak nasz Nikifor wyjaśni swoją decyzję na konferencji i ciekaw jestem, czy ktoś zaprotestuje.

Advertisements

7 komentarzy »

  1. Nicklaas said

    Szanowny Panie Redaktorze;
    Wydaję mi się, że nie wziął Pan pod uwagę bardzo ważnego aspektu. Otóż wieku. Moim skromnym zdaniem powoływanie młodych piłkarzy na wielkie imprezy ma dużo większy sens niż powoływanie starszych pokroju Piecha, Frankowskiego czy Abbotta, którzy jak Pan zauważył strzelają dużo goli w lidze. Co więcej tak wielka impreza jak Euro dla młodego zawodnika nie jest zwykłym turniejem jak dla starych wyjadaczy, ale najważniejszą imprezą w życiu. Takie podejście cechuje tylko młodych zawodników i może spowodować dwie reakcje. Albo młodziak będzie gryzł trawę albo spali się w przedbiegach. Nie można z góry stawiać na to drugie wyjście.
    Dlatego uważam, że powoływanie graczy pokroju Kucharczyka ma wielki sens. Żałuję, że zamiast Sobiecha lub Brożka nie ma w kadrze jeszcze Jankowskiego. Koniec z powoływaniem podstarzałych gwiazdek jednego sezonu, trzeba patrzeć przyszłościowo.
    Pozdrawiam

  2. Majo said

    też uważam że powołanie Kucharczyka to wielkie nieporozumienie, można znaleźć wielu innych młodych i też im dać szansę

  3. Hanys 1920 said

    Przecież jest z Legii. Dla wielu to wystarczający argument…

  4. Piotrek said

    Nie zapominaj Panie Redaktorze, że kogoś Smuda musi wywalić ze składu, więc na tę chwilę Kucharczyk ma szanse coś Smudzie (oraz sobie i innym udowodnić).
    Jeśli Trenejro nie da Kucharczykowi pograć w sparingach, albo mu da, a ten i tak nic nie pokaże, a mimo to go weźmie, wówczas spytam: zdrada to, czy głupota ?

    … a na razie Franz może sobie pozwolić na jeszcze jeden eksperyment, bo i tak trzech musi jeszcze wywalić.

  5. vegetable78 said

    Panowie, którzy bronicie Kucharczyka – zgadzam się, że trzeba dawać szansę młodym, ale nie zgadzam się, że trzeba dawać ją właśnie jemu, to tyle.

    • Simon said

      Powrót na bloga po dość dłuuuugiej nieobecności 🙂 Jak tam książka o Widzewie? Co do Kucharczyka to w 100% się zgadzam.

    • Piotrek said

      Nie chodzi o obronę Kucharczyka, ale mimo wszystko Trenera, który został powołany do skompletowania drużyny i któremu dano w tej kwestii głos decydujący z prawem do podejmowania ryzyka i ewentualnie potem ponoszenia odpowiedzialności za to ryzyko.
      Co do samego Kucharczyka i decyzji Trenera, to przypomnijcie sobie występ Roberta Lewandowskiego w meczu towarzyskim z Włochami – ile stuprocentowych sytuacji tam zmarnował? A dziś forma mu wzrosła i zachwycił nawet samego Beckenbauera … oraz przeraził (zapewne) K.H. Rummenigge.

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: