Kibice Polonii protestują… na forach internetowych

W pewnej chwili myślałem, że to babcia macha na pożegnanie swojemu wnuczkowi z Siemiatycz, który wyjeżdża na saksy do Belgii, do sprzątania w jednej z podbrukselskich rezydencji. – Masz tam wnuczku kanapki na dole, pod pomidorem – krzyknęła.
Na pewno krzyknęła o kanapkach? Chyba znowu mam problemy ze słuchem. To nie babcia i nie wnuczek. To nie kanapki i nie pomidor. To kibice Polonii protestują. Och, Ach, Ę i ą. Ależ ten Wojciechowski musiał się przejąć.
Pozwoliłem sobie na ten lekki plagiacik, nazwijmy to inspiracją, z Guardiana (o protestach fanów Chelsea przeciw wyrzuceniu Jose Mourinho), żeby zobrazować jak marnie zorganizowani są kibice Polonii i jak bardzo jestem tym rozczarowany.
Nic się nie stało, Polonio nic się nie stało?
Oto klub ze stuletnią tradycją dostaje jeden z największych ciosów w swojej historii, i co? I nic? Znowu to śmieszne zawodzenie na forach internetowych. „Zorganizujmy się na fejsbuku”, „a może na tłiterze?”, „to jeszcze się zastanowimy”, „ok, to się zastanówmy, jakby ktoś wiedział, to niech da znać, ja jadę na łikend”.
Kiedyś pisałem sporo o warszawskiej Polonii, byłem w tym klubie dzień w dzień i podobało mi się. Lubiłem ten bardziej niż gdzie indziej intelektualny klimat. Czasem jeszcze wpadam i wciąż to lubię. Ale są sytuacje, gdy trzeba działać, gdy trzeba się organizować. Od kilku dni czekam na reakcję. Czekam, czekam, czekam, a oni siedzą na tych forach internetowych i wyrażają swoje oburzenie. To jest poziom IV ligi albo klasy B, niestety.
Nie namawiam nikogo do pobicia innego człowieka, do wandalizmu, do wybijania szyb. Jestem od tego daleki. Ale gdzie jest poważna pikieta pod siedzibą JW? Te czterdzieści osób, które przyszło i poszło to wszystko na co was stać? Gdzie okupowanie PZPN-u? Gdzie konkrety? Gdzie walka? Gdzie strajki. Gdzie jest cokolwiek. Czyżby rację mieli ci, którzy mówią, że nie ma Polonii w Warszawie? Nigdy nie chciałem w to wierzyć. Podobno Polonia ma tylu wiernych kibiców, tylu intelektualistów, ludzi sztuki. Gdzie oni są? Czyżby byli zbyt inteligentni żeby wyjść na ulicę? Żeby coś na kimś wymóc?
Nie wyobrażam sobie, żeby fani jakiegokolwiek innego klubu, którzy cenią się i uważają za poważnych, tak łatwo dali się wymanewrować. Tak naprawdę przeszli nad tym do porządku dziennego. Gdyby ktoś chciał ogłosić upadek OKS Otwock, ja byłbym na ulicy w pierwszym szeregu, o ile bym się dopchał.
Niestety tacy już są kibice Polonii. Na meczach z Legią nie usłyszysz zbyt dużo dopingu dla Polonii. Jest doping przeciwko Legii. Ciągłe życie w czyimś cieniu, jak ten niespełniony życiowo hejter internetowy. Swego czasu w meczu pucharu Polski z Górnikiem Łęczna przez 20 minut krzyczeli,że „Kucharski ch…”, aż Kucharski doznał kontuzji i zszedł. Ale dopingu dla Polonii nie było.
Gdy przyjeżdża Korona albo Cracovia, kibice Polonii zapominają o tym, że istnieje ich drużyna. Dopingują z większym zaangażowaniem rywala niż KSP.
Może rację ma Paweł Czado z katowickiej Gazety Wyborczej, który pisze, że cztery lata temu fani Polonii nie protestowali wystarczająco głośno przeciw kupowaniu licencji, więc niech teraz nie płaczą.
Jednak sposób w jaki postąpiono z Polonią jest wyjątkowo barbarzyński. Nie chodzi o to, że oddano licencję, bo to zwykły biznes, jednego nie stać, drugiego stać i musimy to jakoś załatwić. Chodzi o to, że klub spada w przepaść, kilka poziomów za nisko. I wszystko dzieje się w nieodpowiednim momencie, gdy już nic nie można zrobić.
Wojciechowski zachował się jak nieodpowiedzialny gówniarz, zresztą znowu, bo nie dał ludziom z Polonii czasu na działanie.
Ale co w tym momencie robią kibice? Piszą na forach. Ech wy internetowi napinacze.
Teraz dobrze jest być z Polonią. Jakiś burmistrz śródmieścia robi sobie klakę wyborczą i mówi, że uratuje klub. Pewnie wpisze sobie to w program wyborczy. Wcześniej Warszawa brała od Polonii 50 tysięcy za wynajęcie stadionu na mecz. Gdzie byłeś wtedy Wojciechu Bartelski ty hipokryto? Również przez ciebie i twoich urzędasów Wojciechowski się wycofał. Również ty odpowiadasz za upadek tego klubu. Nie próbuj sobie zbijać na tym głosów.

PS. Kibiców Polonii, którzy tak bardzo mnie rozczarowali i rozczarowują, namawiam – skoro już nie ma Polonii w Ekstraklasie to trzeba doprowadzić do przejęcia klubu, tak jak zrobiono to w przypadku Lechii Gdańsk i spokojnie, konsekwentnie, krok po kroku, iść w stronę Ekstraklasy, budować coś rozsądnie, od podstaw, stosując najwyższe możliwe standardy, budując struktury, zatrudniając najlepszych dostępnych ludzi, budując sekcje młodzieżowe, zdobywając teren powoli, przyciągając widzów ofensywną, widowiskową grą. To jest sprawdzian charakteru. Kto zna historię Widzewa Łódź i największego wizjonera w historii polskiego futbolu Ludwika Sobolewskiego, ten wie, że nie ma rzeczy niemożliwych. Również w dużym mieście, gdzie wyraźnie dominuje jeden zespół i ma wsparcie władz.

PS2. I jeszcze dopisek – oczywiście od jakiegoś czasu kibice Polonii już nie wyżywają się podczas derbów na Legii, nie mają też „zgody” z Koroną, nie jest łatwo zmienić wizerunek tworzony przez lata. Mimo personalnych wycieczek kilku internetowych napinaczy, Polonii życzę zawsze dobrze.

Reklamy

8 Komentarzy »

  1. dzemeuksis said

    No to się chyba czkawką odbiła ta intelektualna specyfika klubu. Przeciętny kibic Polonii nie jest typowym przedstawicielem złotej polskiej młodzieży, dla którego każda okazja do dymu jest dobra. Przeciętny polonista ma wyższe priorytety dla takich spraw, jak praca/studia, rodzina. Niewielu z nas może sobie pozwolić na czynne zaangażowanie w przedsięwzięcia pt. ratowanie klubu. A niewielu z niewielu, to jest za mało, żeby w sprawie tego typu udało się zorganizować jakieś konkretne działania. Nie piszę tego dla usprawiedliwienia, tylko jako stwierdzenie faktu.

    • vegetable78 said

      ja to rozumiem, ale kibiców na meczach jest 4 tysiące, a pod siedzibę przyszło 40 osób. Ten protest jest po prostu niegodny Ekstraklasy. Zresztą, po pracy można pójść pod PZPN 🙂

  2. Renifer said

    http://www.dumastolicy.pl/news.php?readmore=202

    • vegetable78 said

      @Renifer, dzięki za linka, już to czytałem. Autor dość luźno zinterpretował mój tekst. Według niego nawołuję do zamieszek, rzucania kamieniami i tak dalej, choć wyraźnie napisałem, że nie nawołuję do żadnego aktu wandalizmu. Po prostu dziwię się, że kibice przeszli niemal do porządku dziennego nad likwidacją klubu i znowu kierują pretensje nie tam gdzie powinni. Pozdrawiam i zapraszam częściej. MW.

  3. krs said

    Panie Marku, zapewniam Pana że kibice Polonii nie przeszli obojętnie wobec upadku klubu. Po pierwsze potwierdzona informacja o sprzedaży Polonii pojawiła się w poniedziałek późnym wieczorem, a właściwie już nocą, zaś informacja o konferencji w siedzibie JWC była przekazywana pocztą pantoflową. Było mało czasu na przygotowanie dużej akcji i niestety wyszło jak wyszło.

    Po drugie kibice nie siedzą z założonymi rękoma tylko zakładają stowarzyszenie, które będzie prowadzić drużynę budowaną na bazie zawodników MKSu oraz starszych piłkarzy. Na wtorkowym spotkaniu pojawiło się ponad 250 osób, z których większość wypełniły deklaracje co konkretnie mogą zrobić dla klubu. Deklaracje wciąż wpływają do klubowej kawiarni oraz biura Kibice Razem.

    Mam wrażenie, że przesadza Pan opisując doping na meczach Polonii. Proszę się wsłuchać w doping kibiców Legii w trakcie spotkań derbowych rozgrywanych na ulicy Łazienkowskiej. Żyje już na tym świecie ponad 30 lat i nigdzie nie spotkałem się z takim natężeniem agresji, wulgaryzmów i chamstwa jak na stadionie Legii w trakcie derbów. Niech Pan przypomni sobie co po ostatnim meczu oby drużyn o zachowaniu żylety powiedział Pan Zdzisław Sosnowski: „Ta trybuna za bramką wcale nie dopinguje Legii. Co z tego, że kibice żyją przez 90 minut, skoro są zajęci wyłącznie sobą?”

    • krs said

      PS Jeśli chodzi jeszcze o doping, proszę przypomnieć sobie o akcji Czarni Kulturalni. Bardziej niż z chamstwem Polonia kojarzy mi się z kulturalnym kibicowaniem.

      • MW said

        Nie twierdzę, że doping nie jest kulturalny, ale że kibice Polonii bardziej zajmują się innymi niż sobą, Koroną, Cracovią, Legią. Gdy Polonia gra na Konwiktorskiej z Cracovią, to tak jakby grała na wyjeździe. Dziękuję za wpis, za kilka godzin, gdy wrócę do domu, odniosę się do reszty, pozdrawiam.

  4. Piotrek said

    Budować od podstaw … a po co, skoro można sobie kupić kolejna licencję.
    Całe to kupczenie licencjami, to dla mnie szok – zawsze myślałem, że ktoś, kto wygrywa swoją ligę, przenosi się do ligi wyżej i trafia w końcu do ekstraklasy … a tu zdziwienie.
    Tylko czemu ja się dziwię, skoro piłka nożna dawno przestała być sportem, chyba że ta amatorska.

    Nawiasem mówiąc poziom polskiej ligi jest taki, że gdy ktoś zafascynowany piłką po obejrzeniu Mistrzostw zechce sobie obejrzeć mecz ligowy … to zaśnie, bo u nas grają chłopaki w chodzonego, że ziewać się chce – nuda (jak w polskim filmie).

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: