Najładniejszy jest… Boniek!

Zapowiada się kilka spokojnych lat w polskiej piłce. Dlaczego? Bo wszyscy dziennikarze, którzy mówili żeby głosować na Bońka będą wstydzili się napisać złego słowa o nowym prezesie.
Miejmy nadzieję, że nowy prezes nie wybierze sam siebie na selekcjonera lub po dwóch miesiącach nie zwolni się faksem.

UWAGA. TEN TEKST NAPISAŁEM ZANIM DOKONANO WYBORU PREZESA. POTEM TYLKO GO ZAKTUALIZOWAŁEM, WSTAWIAJĄC W ODPOWIEDNIE PUSTE PRZESTRZENIE NAZWISKA.
Dlaczego? Bo kompletnie nie ma znaczenia kto wygrał ten żenujący konkurs piękności zwany wyborami na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Konkurs od początku był żałosną farsą i dlatego nie spodziewam się zbyt wiele po nowym prezesie, czyli w tym przypadku Zibim.
Wszyscy kandydaci kompletnie zlekceważyli opinię publiczną. Od lat działacze, różni działacze, czy to Zibi czy Kosa (kandydujący do miana reformatorów, w co nie wierzę), Antkowiak czy Potok (betonowi) czy Kręcina (opcja Wino, zabawa, śpiew i śmiech) uważają się za prawowitych właścicieli futbolu w tym kraju. Opinia publiczna nie jest im do niczego potrzebna. Polski kibic to kawałek łajna nie zasługujący na podstawową informację.
W związku z tym, że trwa właśnie kampania na prezydenta USA, możemy sobie porównać – co wiemy o poglądach Romnye’a a co o Obawy. Jaki pomysł ma jeden i drugi na służbę zdrowia. Co zrobią w sprawie Syrii. Jaki jest ich stosunek do nielegalnych imigrantów. Wszystkie inne prywatne rzeczy wyciągają dziennikarze, ale sprawy programowe przedstawiają sami kandydaci, bądź ich sztaby.
Marzy mi się kandydat z dobrym CV, nieskazitelny, w miarę czysty i przyzwoity (w warunkach akceptowalnych, wiadomo że każdemu coś się wyciągnie), który przedstawi swój program opinii publicznej. W wywiadach przedwyborczych wszyscy unikali mówienia o zmianach. Dlaczego? Moim zdaniem dlatego, że nie mieli nic do powiedzenia.
Nasi kandydaci nie mieli i nie mają programów tylko jakieś ich namiastki. Jedynym programem było przekonywanie delegatów. Dlatego uważam, że wygrał Boniek bo obiecał najwięcej stołków najważniejszym ludziom. I najfajniej uśmiechał się ze zdjęcia. W tym sensie nowy prezes został wybrany w procesie korupcyjnym, dlatego nie spodziewajcie się odnowy futbolu. Nie będzie odnowy tam gdzie podstawą jest zgnilizna.
Ktoś powie, że przedstawiali programy delegatom. Skoro tak, skoro wszystko było jawne, to dlaczego nie przedstawili ich opinii publicznej
Czyżby bali się publicznej debaty? Tak uważam. Publika obnażyłaby ich słabości i wyśmiałaby ich niekompetencję.
Opinia publiczna w Polsce powinna mieć prawo wiedzieć co zamierzają zrobić kolejni kandydaci. To dlatego, że piłka nożna powinna być rzeczą publiczną. W momencie gdy staje się własnością działaczy i delegatów, mamy do czynienia ze zwyrodnieniem systemu.
Kandydaci powiedzieli dziś kilka słów. A więc po rozdaniu kart. A nawet jeśli ktoś się wahał, to nie miał czasu na analizę. Jeśli ten moment miał decydować, to wszystko odbyło się byle jak, jakby spisane gdzieś na kolanie w przydrożnym kiblu w podrzędnej spelunie z nieświeżą kiełbasą.
Gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla kibica? Czy mamy prawo sądzić, że któryś kandydat jest lepszy od innego? Na jakiej zasadzie? Bo tak napisał redaktor X albo redaktor Y? Bo tak powiedział jakiś śmieszny tzw. niezależny ekspert? Większość dziennikarzy i niezależnych ekspertów powoływała się na konieczność zmiany wizerunku, dlatego w większość nie wierzę, bo dla mnie wizerunek jest zupełnie drugorzędną sprawą. Nie znoszę powtarzania banałów, sloganów. O tym więcej napiszę w nocy.

Część druga, czyli od czego naprawdę powinien zacząć nowy prezes.
Działacze mówią, że ten wizerunek poprawi się, jeśli kadra będzie miała wyniki. Przypomnę, że za Listkiewicza miała, ale się nie poprawił. Chodzi nie tylko o wyniki, ale też o przejrzystość, uczciwość, wysoki poziom. Chodzi o to, żeby ludzie widzieli, że zmieniamy futbol, że staramy się wrócić do europejskiej Ekstraklasy. Że już wystarczająco długo przebywamy w 2. lidze (czyli wedle naszej nomenklatury w trzeciej), biorąc pod uwagę wyniki kadry, drużyn młodzieżowych i klubowych ale też liczbę naszych zawodników w czołowych ligach europejskich. Dlatego najważniejsze jest stworzenie systemu skautingu (zacieśnienie sieci, by talenty się nie wydostawały) i szkolenia na wzór niemiecki, doprowadzenie do stworzenia akademii piłkarskich. O to, żeby przez sieć nie przedostawały się talenty, ludzie o najlepszych cechach motorycznych, ludzie z najlepszą koordynacją ruchową. To jest jedyny istotny problem polskiej piłki. Pozostałe są totalnie marginalne, nawet jeśli wielu próbuje wypychać je na pierwszy plan.
O moim pomyśle pisałem TU ale jeśli ktoś ma lepszy, to proszę bardzo. Ważne, żeby był jakiś pomysł, został przedyskutowany, udoskonalony i wprowadzony w życie, żebyśmy za 10-15 lat nie drżeli o wyniki spotkań z Cyprem i Azerbejdżanem.

Dlaczego młodzież? Bo to ma odzwierciedlenie w piłce seniorskiej. WSZYSTKO ZACZYNA SIĘ NA DOLE. Zrobiłem małą symulację, jakie wyniki osiągają europejskie zespoły w turniejach młodzieżowych, do lat 17, 19 i 21 (mistrzostwa Europy) oraz 17 i 23 (mistrzostwa świata). Sami zobaczcie jakie ma to odzwierciedlenie w piłce dla dorosłych.

Zasady są proste
Punktacja za turnieje o mistrzostwo Europy:
Udział – 1 punkt
Awans do II rundy – 2 punkty
Awans do półfinału – 3 punkty
3. miejsce – 4 punktów
awans do finału – 5 punktów
zwycięstwo – 7 punktów
Punktacja za turnieje o mistrzostwo Świata
Udział – 1 punkt
Awans do II rundy – 2 punkty
Awans do ćwierćfinału – 3 punkty
Awans do półfinału – 4 punkty
3. miejsce – 5 punktów
awans do finału – 7 punktów
zwycięstwo – 9 punktów

Po kolei – miejsce; drużyna; suma punktów; ilość imprez w których występowała drużyna

1. Hiszpania 131 (26)
2. Niemcy 69 (20)
3. Francja 68 (19)
4. Anglia 66 (24)
5. Holandia 54 (16)
6. Włochy 47 (16)
7. Czechy 45 (16)
8. Portugalia 39 (16)
9. Szwajcaria 36 (12)
10. Turcja 32 (12)
11. Serbia 30 (13)
12. Ukraina 20 (7)
13. Austria 18 (8)
14. Grecja 15 (7)
15. Belgia 14 (10)
16. Węgry 11 (5)
17. Dania 9 (6)
18. Chorwacja 9 (5)
19. Irlandia 9 (4)
20. Polska 8 (5)
21 Rosja 8 (2)
22. Białoruś 7 (4)
23. Szkocja 7 (3)
24. Szwecja 6 (2)
25. Gruzja 5 (2)
26. Słowacja 5 (2)
27. Norwegia 3 (3)
Islandia 3 (3)
Izrael 3 (3)
Finlandia 3 3)
31. Irlandia Północna 2 (2)
Rumunia 2 (2)
Słowenia 2 (2)
34. Ukraina 1
Mołdawia 1
Luksemburg 1
Liechtenstein 1
Armenia 1
Bułgaria 1
Estonia 1

Advertisements

3 komentarze »

  1. frac said

    Ha!

    Pewnie mnie też nazwą bońkożercą, ale właśnie Zibi – to jeden z wielu paradoksów jego kariery – zawsze dbałość o rozwój piłki zwalał na państwo albo wręcz rodziców. Za swej wiceprezesury rzeczywiście posprzątał kilka spraw (tam, gdzie leżała kasa), kilka innych próbował, ale czymś takim jak szkolenie młodzieży się nie zajmował. Ba, miał poglądy dość dalekie od tych oczekiwanych od „reformatora”.

    I nie były to tezy głupie. Z grubsza leciało to tak: kiedy społeczeństwo będzie bogatsze, samo zacznie naciskać na władze, by te zapewniło stadiony, boiska oraz możliwości rozwoju – także sportowego – dzieciom.

    Powtórzę, teza nie taka głupia (choć dziś już widać, ze samo bogacenie się bez „systemu” efektu nie przynosi), ale jakoś nie na miarę prezesa PZPN.

    Kompletnie nie wiem po co Bońkowi to cuś. Byłem pewny, że przehandluje to prezesowanie. Jak w 2008, jak w latach 90.

  2. Chujmanlum said

    Panie Marku – gdyby Boniek wyrażał dokładnie swoje poglądy podczas kampanii wyborczej, nikt by na niego nie zagłosował. I chwała mu za to, że nie mówił wtedy tego co myśli i co naprawdę planuje zrobić. To nie Pan ani ja głosowali, tylko działacze. Wygrał, będzie Pan mial okazję poznać jego program dokładnie, proszę się nie denerwować, bo Pana oburzenie jest nieco dzienne.
    @frac Boniek był wiceprezesem ds. marketingu, załatwił kontrakt stulecia i z tego co pamiętam podzielił ligę na dwie grupy, co było moim zdaniem całkiem niezłym rozwiązaniem. Z jakiej paki miałby zajmować się szkoleniem młodzieży?

  3. vegetable78 said

    rozumiem, że chodziło o dziecinne. Mam nadzieję, że ma pan rację i Boniek zmieni PZPN, ale jego dotychczasowe działania na to nie wskazują. Żeby było jasne, gdyby wygrał Potok albo Antkowiak pisałbym tak samo. Tak jak zaznaczyłem – tekst napisałem przed wynikiem wyborów, stał na stronie, wpisałem jedynie nazwisko zwycięzcy w puste miejsca. Pozdrawiam.

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: