Zbyt wolni dla świata

Choć w meczu z Urugwajem (1:3) było fatalnie, katastrofalnie, choć był strasznie, choć było tragicznie, to nie było tak źle. Przede wszystkim zobaczyliśmy w którym miejscu jesteśmy. Kiedyś broniłem Franciszka Smudy, który postawił na otwartą grę z Hiszpanią. Uważałem, że to świetna lekcja i możliwość weryfikacji założeń. Nawet jeśli tłum uważał inaczej.

Tyle tylko, że Franz nie wyciągnął z tego żadnych wniosków, bo u niego wszystko miało się robić samo. Waldemar Fornalik jako analityk wnioski pewnie jakieś wyciągnie.
Najważniejszy jest taki, że mamy za wolnych środkowych obrońców. To co udało się przykryć w meczu z Anglią, teraz było niemożliwe.
Fornalik popełnił prosty błąd taktyczny. Miał świadomość, że Edinson Cavani i Luis Suarez to nie tylko technicy, ale też sprinterzy, a mimo to kazał grać linii obrony wysoko, często na 35-40 metrze. Być może chciał sprawdzić jak zespół zareaguje. To jedyne usprawiedliwienie.
Powinien wiedzieć, że tak się nie gra od dawien dawna, bo przecież sam występował jako środkowy obrońca (między innymi) i już w jego czasach obowiązywała zasada: jeden wysoki, ustawiający się, silny, drugi szybki i zwrotny. Tym drugim w Ruchu Chorzów lat 80-tych był często właśnie sam Fornalik. U nas są dziś dwaj fizyczni obrońcy, silni, dwa pancerniki. Przypominam mój ulubiony fragment wywiadu z Marcelo Lippim, który już tu przytaczałem, robię to po raz kolejny po to, żeby się utrwaliło. To stara metoda Forresta Gumpa i nie ma przypadku w tym, że używam właśnie jego metody:
Alessandro Zauli: Przejdźmy do środkowych obrońców.
Lippi: Muszą być silni, szybcy, z dobrym wyskokiem.
Zauli: A co jeśli są wolni?
Lippi: Nigdy nie miałem wolnych środkowych.

Środkowy obrońca to dziś szybkobiegacz, który nie ma prawa dać się wyprzedzić napastnikowi na 5 metrach. Oczywiście pewne rzeczy można naprawić ustawieniem, co zresztą mówił Glik przed meczem z Anglią. Nie ma sensu wyciągać tu ostatecznych wniosków, że mamy złą obronę, tak jak nie było sensu po Anglii mówić, że mamy dobrą. Przed meczem pisałem wtedy, że środek obrony może być naszym największym problemem. Anglicy grali jednak bardzo schematycznie, bez fantazji i polotu. Urugwaj to jak się okazało trochę wyższa półka.
Fakty są takie, że poza meczem z Urugwajem linia nie dopuszcza zbyt często do zagrożenia, ale z drugiej strony widzieliśmy co dzieje się, gdy dopadną nas ludzie z najwyższej półki. Glik i Wasilewski zostali wsadzeni na rollercoaster. Na końcówkę załapał się jeszcze Perquis, kolejny zbyt wolny obrońca.
Mam dziwne wrażenie, że pod koniec eliminacji na środku obrony zobaczymy kogoś z duetu Jędrzejczyk – Komorowski. Albo obu. Naprawdę. Mają tę przewagę nad konkurencją, że obaj są szybcy. Kończąc ten wątek – tak, zdaję sobie sprawę, że nie tylko szybkość decyduje o tym, kto dobrze gra w piłkę, ale też jest barierą, która nie pozwoli przejść pewnego progu.

Meczem, mam nadzieję, sceptycznie nastawionych przekonał Ludovic Obraniak. Francuz jako jedyny pokazał wysoką klasę i dostosował się do poziomu Urugwaju. Najpierw świetne dogranie do Lewandowskiego, ale strzał napastnika Borussi zablokował obrońca rywali, potem niezły strzał z dystansu, dobra wymiana piłek z Grosickim, który jednak spanikował i trafił w boczną siatkę i w końcu fenomenalna petarda z około trzydziestu metrów, które kompletnie zaskoczyła Muslerę.
Ludo to jeden z niewielu zawodników, który nie przestraszył się szaleńczego tempa gry narzuconego przez Urugwaj, moim zdaniem zdecydowanie najlepszy zespół z jakim graliśmy od czasu meczu z Hiszpanią (0:6), a przynajmniej porównywalny z pół-rezerwowymi Niemcami (2:2).

Przyznaję też, że „fajną, naprawdę fajną” zmianę dał krytykowany przeze mnie ostatnio Kuba Błaszczykowski. Raz znalazł się w dobrej sytuacji i strzelił z dystansu, raz świetnie uwolnił się od rywali i podał długa, trzydziestometrową piłkę. Inna sprawa, że żadna z jego dobrych akcji nie poszła prawą stroną. To może być jakaś wskazówka, ale nie musi. Na pewno Kuba dostosował się do szybkości meczu i nie było to spowodowane jedynie tym, że wszedł na zmęczonego rywala, widać było po prostu, że to niezwykle dynamiczny piłkarz, człowiek, który zrobił przez te kilkanaście minut różnicę w grze naszego zespołu. Zobaczymy jak Fornalik pogodzi role boiskowe Obraniaka i Błaszczykowskiego i przede wszystkim dostosuje do nich Lewandowskiego. Nie chodzi tu o poziom, bo pojedyncze zagrania pokazały, że wciąż jest to zawodnik z najwyższej półki problemem jest odpowiednie wykorzystanie go.
Momentami grał tempo szybciej od reszty. Momentami zirytowany cofał się i szukał możliwości do rozgrywania, raz wszedł w tłum i kiwał się z kilkoma zawodnikami, ale wynikało to głównie z tego, że nie miał komu podać. Raz było też widać, że stosuje się do schematów opracowanych przez Jurgena Kloppa. Dostaje długie podanie i przedłuża głową do Reusa, a ten wchodzi w pole karne, tyle że w Amsterdamie na meczu z Holandią. Zabrakło tego schematu kadrze, Lewandowski zadziałał instynktownie. Może rację miał Kucharski, menedżer Lewandowskiego, który powiedział, że to reszta powinna próbować się dostosować do najlepszych piłkarzy.
Nie wiem czy Fornalik jest w stanie sprawić, że większa część drużyny dostosuje się przede wszystkim do tempa gry. Jeśli chcemy pójść do przodu, musimy to tempo ostro podkręcić, choćby na choćby na gierkach treningowych, co przełoży się na mecze, choć nie wiem czy to nie jest ogólny problem z systemem szkolenia.
Ogromnym problemem jest umiejętność szybkiego konstruowania akcji, grając systemem z dwoma defensywnymi pomocnikami, z których jeden jest mało kreatywny (Krychowiak, choć wciąż świetny w destrukcji), a drugi kompletnie bez formy (Polański) nie przekroczymy pewnej granicy. Polanski jest cieniem samego siebie z EURO 2012, jest kompletnie nieprzydatny w tym zespole.
Czy może zastąpić go Trałka? Nie wiem, dziś ciężko powiedzieć, jak dostosuje się do wyższego poziomu. W Lechu zdecydowanie się wyróżnia, ale Lech to, jak mawiają Włosi, „Distruggitori di gioco”, czyli niszczyciele gry. Grają wolno i brzydko, jeśli ktoś potrafi elegancko kopnąć piłkę, to zawsze będzie się wyróżniał. Myślę jednak, że jeśli do formy wróci Rafał Murawski to on będzie grał z Ukrainą, powołanie Trałki było jakimś pomysłem, ale mam wrażenie, że to raczej forma motywacji dla Murawskiego.
Pogodziłem się chwilowo (to do podkreślenia) z tym, że nie zagramy z dwoma typowymi rozgrywającymi w środku (Obraniak i Mierzejewski lub Wolski), więc trzeba szukać dalej.
A więc Murawski, nawet jeśli jest krytykowany, to ma ten atut, że umie rozgrywać, przyspieszać grę lub ją zwalniać, w zależności od potrzeby. Takich zawodników nie można lekceważyć, choć przyznaję, że jest to moje wielkie rozczarowanie, bo w 2009 roku typowałem go na lidera drużyny. Dziś na pewno kadry nie zbawi, ale wciąż ma większe możliwości niż pozostali. Mam jednak wrażenie, że brakuje mu charakteru, jest cholernym mięczakiem. Dlatego wciąż jest w Lechu, mimo że mógł osiągnąć znacznie więcej.
Mecz z Urugwajem to był bardzo pożyteczny sprawdzian. Szliśmy do przodu i mówiono już o narodzinach nowej drużyny. Drużyna wciąż się tworzy, nie ma sensu teraz się załamywać. Tyle, że w razie gdyby zawodnicy chcieli za daleko odlecieć, dostaliśmy, jak mawia Piotrek Świerczewski, „z liścia” na przebudzenie.

Advertisements

3 komentarzy »

  1. alkoholik said

    Na balu Rżewski podchodzi do Nataszy.
    – Opowiem pani taki dowcip, że ze śmiechu odpadną pani cycki.
    Rostowa zaczerwieniła się i aż ją zatkało. Porucznik zerknął na nią raz, drugi…
    – Hmm…. Widzę, że ten dowcip już pani opowiadałem.

  2. […] też wpis na temat samego meczu, który również serdecznie polecamy. Dużo krytyki, ale takiej pozytywnej, a nie czystego hejtu, […]

  3. eryk said

    Natasza kończy 19 lat. Wchodzi do kantyny, gdzie siedzą oficerowie. Z tortem, na którym jest tylko 18 świeczek.
    – Mości oficerowie – chichocze Rostowa. – Nie zmieściła się jedna świeczka. Co z nią zrobić?
    – Panowie – słychać teatralny szept Rżewskiego – Ani słowa o piździe.

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: