Mielcarski a taktyka

„Rowe zabrał ich na boisko. Sam ustawił się w odległości 10 jardów od linii bocznej. Przekazał instrukcję trenerowi Cecilowi Poytonowi, który stał obok ze stoperem gotowym do użycia. Potem poprosił Rona Burgessa, kapitana Spursów, by wyrzucił do niego piłkę z autu. Rowe z miejsca kopnął ją do skrzydłowego Lesa Medleya.
– Ile to trwało? – zapytał trener.
– 2 sekundy – odparł Poyton.
Burgess został poproszony o powtórkę. Wrzucił z autu, ale tym razem Rowe przytrzymał piłkę i po chwili oddał ją do Medleya.
– A teraz?
– 4 sekundy.
Potem Burgess wyrzucił po raz trzeci. Teraz Rowe zareagował tak jak robi to większość piłkarzy. Przytrzymał piłkę, przerzucił z lewej nogi na prawą, potem z prawej na lewą a potem podał do Medleya.
– 8 sekund – krzyknął Poyton.

To jedna z moich ulubionych boiskowych historii pochodzących z książki „Sir Alf” Leo McKinstry’ego.
Rewolucja taktyczna Arthura Rowe była niezwykle ważna dla angielskiej piłki. Może najważniejsza przez kilka lat, aż do czasu gdy Anglicy w 1953 roku nie zobaczyli drużyny węgierskiej, która była taktycznie wielokrotnie bardziej zaawansowana. To był zespół grający w stylu, który dziś nazwalibyśmy tiki-taką. Tyle że jakieś 60 lat temu.
Piszę dziś o tym, bo z pewnym zażenowaniem przeczytałem wyznania Grzegorza Mielcarskiego.
Otóż uważa on, że taktyka to zbędne gadanie. Nie dziwi mnie to, bo czytałem już różne rzeczy. Że gole są przereklamowane a nawet wygrane. Mielcarskiego lubię bo mówi zazwyczaj z sensem. Ale też często zdarza mu się odpłynąć. Tak jak wtedy gdy twierdził, że najważniejsza w polskiej piłce jest poprawa wizerunku (ktoś się jednak zasugerował, Boniek i Biszof wizerunek już poprawili ale jeśli chodzi o piłkę, jesteśmy tak samo słabi jak byliśmy albo i słabsi). A teraz gdy mówi, że ważna jest mentalność a nie taktyka.
Tu taki cytat:
„Bobby Robson nigdy nie zwracał wielkiej uwagi na rywali, bo wierzył w drużynę Porto. Owszem, miał kilka opracowanych wariantów wyprowadzania ataków, a także defensywnych, ale fundament tego, co potem działo się na boisku, stanowiły serca jedenastu ludzi. Mieliśmy kilku artystów w zespole, ale większość stanowili ci, którzy gotowi byli grać z rozbitymi głowami, zerwanymi więzadłami i pękniętymi szczękami. Rozmowa o taktyce jest fajna, kiedy masz w zespole Xaviego i Messiego.”
Nie chodzi tylko o ten cytat. Cały felieton utrzymany jest w duchu – mentalność ponad wszystko. I takie gadki,m że Berg musi nauczyć legionistów mentalności a nie taktyki.
Drogi panie Grzegorzu, być może Robson uznał, że po prostu nie będzie tłumaczył taktyki facetowi, który uważa, że nie jest ona istotna? Pewne jest, że gdyby żył, pogniewałby się na ten felieton, na to że robi pan z niego taktycznego ignoranta.
Otóż Bobby Robson zasłynął jako szkoleniowiec Ipswich Town, który był rewolucyjnym taktycznie zespołem w Anglii. Gra po ziemi, sztuczka z fałszywym cofającym się Marinerem to były zmiany taktyczne na która reszta Anglii nie była gotowa.
W Portugalii mając do dyspozycji najlepszych krajowych zawodników pewnie mógł bardziej zaufać ich umiejętnościom. Czasem uruchomisz silnik i maszyna gra, bo taktyki drużyna uczy się miesiącami powtarzając coraz to nowe zagrania. Ale też jest tak, że zawodnicy z zachodu są wychowywani w innej kulturze piłkarskiej, gdzie taktykę podaje się w bardziej przyswajalny sposób (są różne szkoły, Holendrzy uczą jej w późniejszych latach jak najdłużej utrzymując formę zabawy, Włosi ćwiczą taktyczne schematy jeszcze w łonie matki).
Historia futbolu pokazuje, że ludzie którzy taktycznie przewyższali innych, wygrywali. Rinus Michels znany był z tego, że zanudzał swoich piłkarzy taktyką. Oczywiście były to inne czasy i zupełnie nowatorski futbol.
W swojej książce „Team Building” Michels wspomina taktycznych gigantów, którzy za pomocą zmian ustawienia (mając do tego wykonawców), zmieniali bieg historii: Zagallo, Herrera, Ramsey (uczeń Rowe’a), sam autor książki (gdyby się nie wymienił byłaby to najbardziej fałszywa skromność w historii futbolu), Franz Beckenbauer (system 5-3-2), Johan Cruyff (3-4-3) i w końcu Louis Van Gaal, największy wróg Cruyffa, który rozwinął system 3-4-3
Nowe ustawienia to jedno, ale są tez różne mało istotne pozornie sztuczki taktyczne. Przykładowo Frank Rijkaard zaproponował kiedyś w szatni Ajaksu, by robić blokady (zasłony) przy stałych fragmentach gry. Spodobało mu się to w relacjach z NBA. I zespół zdobył z tego sporo bramek. Mówił o tym Van Gaal w książce poświęconej jego filozofii treningu.
Czy Carlo Ancelotti uważał, że taktyka to sprawa drugorzędna gdy cofnął w okolice 30 metra od własnej bramki Andreę Pirlo i ustawił przed nim dwóch twardych środkowych pomocników? Najlepiej to wyszło po latach, w drużynie Cesare Prandelliego podczas EURO 2012.
Ustawienia, oczywiście w wykonaniu dobrych zawodników, wygrywały mecze czy całe turnieje. Bitwy i wojny. Historię futbolu tworzy „wyłączanie kluczowych zawodników z gry”. Czyż Jose Mourinho nie wygrał pucharu Hiszpanii z Barceloną stosując fenomenalnej taktyki, z podwajaniem kluczowych piłkarzy, z wyprowadzaniem szybkiego ataku a prędkością na pograniczu szaleństwa?
Czy mieli mentalność? No pewnie że mieli. Na najwyższym poziomie każdy ma mentalność i przygotowanie fizyczne.
Taktyka to powolne wtłaczanie swoim zawodnikom pewnych określonych reguł czy analizowanie rywala. Zresztą czy komuś, poza Grzegorzem Mielcarskim, trzeba tłumaczyć rolę taktyki w Piłce Nożnej? Może to kolejny problem polskiego futbolu? Może jest w nim zbyt wielu ludzi myślących jak sympatyczny pan Grzegorz. Sądzących, że prymitywny kloc jest podstawą klubu piłkarskiego. Powiedzenie, że taktyka jest sprawą drugorzędną (takiego dosłownego cytatu tam nie ma) jest kompletnym niezrozumieniem współczesnego futbolu i mam nadzieję że to jakiś tajemniczy wirus zaatakował komputer pana Grzegorza i sam wpisał mu taki cytat. A jeśli nie, to chyba ktoś tu się cofnął w rozwoju o 40 lat…
Czasami lepiej milczeć niż mówić. W tym przypadku milczenie nie jest dobrym rozwiązaniem, bo oznaczałoby zostawienie pustej przestrzeni w gazecie (i to „PS”), więc sugeruję więcej poczytać.

Jeśli ktoś ma ochotę się pospierać, zapraszam w komentarzach (poważne uwagi) i na twittera (do 140 znaków)
@M_Wawrzynowski

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: