Nieciekawy przypadek Adama Nawałki

W filmie „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona” bohater rodzi się jako 80-letni starzec, potem jest coraz młodszy i w końcu umiera jako niemowlę w ramionach ukochanej. Przepraszam, jeśli komuś zepsułem oglądanie filmu. Jako że jednak jesteśmy w kraju wiecznie niedofinansowanym mamy wersję niskobudżetową. Pomysł był nawet w miarę sensowny, szczególnie gdy o nim opowiadano. Potem jednak przyszło do realizacji. Na początku filmu reżyserowanego przez Adama Nawałkę widzimy bohatera, który żeby nie przedłużać naszych męczarni umiera w miarę szybko. Nie ma pieniędzy na efekty, więc odchodzi od nas od razu jako dziad. Nie ma tu żadnej miłości ani większych emocji. Nie zdążyliśmy przyzwyczaić się do bohatera.
Oczywiście mówią, że są jeszcze kolejne odcinki, ale komu będzie się chciało to oglądać? Wpadniemy jak coś się zacznie dziać (znaczy ja muszę, ale wy róbcie co chcecie).

Wniosek po meczu ze Szkocją jest taki, że ta drużyna nie robi postępów. Jest wręcz odwrotnie. Cofamy się w rozwoju, jak polska wersja Benjamina Buttona. Jeśli narzekaliśmy na ekipę Waldemara Fornalika, to przypomnę, że aż do czasu meczu z Anglią ta drużyna była lepsza. Zagrała fatalnie z Estonią, ale potem były coraz dłuższe okresy dobrej gry, coraz lepszy pomysł. Mecze z Czarnogórą i Mołdawią pokazywały, że robimy postęp. Lepiej to widać z dzisiejszej perspektywy. Szkoda, że potem wszystko zostało spartaczone.
Bożydar Iwanow z Polsatu Sport poszedł dalej i stwierdził, że tęskni za Franciszkiem Smudą. Herezja? Niekoniecznie. Nawałka prowadził drużynę już w trzech poważnych meczach (w terminach FIFA) i niestety były to trzy mecze zmarnowane. Tracimy czas. Selekcjoner nie ma pomysłu na zespół, nie wykorzystuje jego mocnych stron. Mam nadzieję, że to jakaś zasłona dymna i zaraz objawi się jego genialny plan.
Przed telewizorem zasiadłem z kartką w ręku i postanowieniem, że będę liczył składne akcje w okolicy pola karnego Szkocji. Kartka przez niemal cały mecz pozostawała pusta, a pod koniec zaznaczyłem jedną kreskę, gdy Sławek Peszko wpadł w pole karne i zagrał do Arka Milika. Zresztą było to przypadkowe, bo wiadomo nie od dziś, że w głowie Sławka plan pojawia się w czasie trwania akcji. Gdybym miał rozrysować akcje drużyny Nawałki byłyby to bazgroły dziecięce.
Pisałem niedawno, że nie chcę chamskiego futbolu TU. I że chciałbym się pomylić. Drużyna potwierdziła moje obawy, odpowiadając bezładną kopaniną. Szkoci wbrew powszechnej opinii grali po ziemi, a my „długa i zobaczymy co będzie”. Tak jak Szkoci w czasach gdy Nawałka grał w piłkę. Dopiero między 25 a 35 minutą było kilka minut lepsze gry. I jeszcze okresami w drugiej połowie.
Ale generalny wniosek jest taki, że ten zespół nie umie grać w piłkę. Nawet jeśli wypadli Błaszczykowski i Lewandowski, to wciąż mamy w kraju piłkarzy, którzy przecież wiedzą, w którą stronę kopnąć. Nawałka pewnie wie od Beenhakkera, że nie należy zajmować się piłkarzami, których nie ma, bo grają ci, którzy pozostali. A przecież w meczu eliminacji też może zdarzyć się sytuacja, gdy wypadnie Lewandowski czy Błaszczykowski. Zresztą od lat są do nich pretensje, że jeden nie jest w stanie sam wygrać meczu, a drugi niepotrzebnie próbuje. Więc o co chodzi?
Nagle okazuje się, że słaby jest Mateusz Klich. Czyżby? Moim zdaniem jest to znakomity piłkarz, którego trzeba umieć wykorzystać. W Holandii cały czas trzyma poziom, asystuje, strzela, bierze udział w akcjach. Może mieć oczywiście słabszą formę, ale wczoraj on praktycznie nie istniał. Oceniając mecz dla Polsatu Sport Tomasz Łapiński ograniczył się niemal do stwierdzenia, że przeszedł obok spotkania. W takich sytuacjach zastanawiam się zawsze czy normalnym jest, że dobry zawodnik przestaje być dobry z dnia na dzień? Nie sądzę, żeby Klich był już na tym etapie, że mu się nie chce. Oczywiście to wszystko tylko spekulacje, bo nigdy nie wiemy co siedzi w głowie piłkarza.
Z gry wyglądało to jednak tak, że to nie zawodnik przeszedł obok gry, ale gra obok zawodnika. Drużyna nie korzystała z Klicha. Graliśmy prostacką piłkę bez wykorzystania jednego z bardziej myślących piłkarzy jacy pojawili się w tej drużyny od lat.
Nawałka marnuje tego piłkarza. A w połączeniu z tym, że nie powołuje myślących i technicznych graczy jak Piotr Zieliński czy Rafał Wolski, zastanawiam się czy to trener, który lubi futbol czy po prostu jest zakładnikiem jakiś kilku utartych schematów.
Klichowi powierzano wcześniej odpowiedzialność i on robił to co lubi, wyprowadzał akcje z głębi pola, tworzył je od podstaw, potem grał z zawodnikami na wysokim poziomie, wytrenowanymi, inteligentnymi. Teraz tego nie było.
O tym, że Nawałka nie panuje nad sytuacją świadczy końcówka, gdy zaczął robić zmiany. Nagle wycofał dwóch piłkarzy tworzących jakieś zagrożenie, Obraniaka i Peszkę, a wstawił Robaka i Polanskiego. Potem weszli jeszcze Teodorczyk i Jodłowiec. Drużyna kończyła w ustawieniu z czterema obrońcami, dwoma defensywnymi pomocnikami, jednym ofensywnym i trzema bardzo klasycznymi środkowymi napastnikami. Ktoś widział kiedyś zespół grający trzema klasycznymi dziewiątkami?
Przypominało to jakąś hybrydę ustawienia Argentyny z Mistrzostw Świata w 2010 w RPA. Maradona został wtedy nieoficjalnie uznany za największego partacza wśród selekcjonerów.
No ale cóż, pozwolę sobie przytoczyć powiedzenie kolegi redakcyjnego Łukasz Olkowicza, prowadzenie kadry narodowej odbiera rozum. Wychodzi na to, że ciśnienie jest zbyt duże. Tak było w przypadku Franza Smudy czy Waldemara Fornalika. Dobrzy ligowi trenerzy w pewnym momencie nie mieli już rozwiązań. Są trenerze, którzy mają jeden sposób gry i będą go wałkować aż do skutku, a są tacy, którzy dostosują się do sytuacji. Ci pierwsi mają trudniej, gdy pojawia się ciśnienie. Nawałka tego ciśnienia nie jest w stanie póki co wytrzymać. Albo zmieni plan, albo po prostu tych eliminacji do EURO 2016 nie przejdziemy.
Zupełnie inna sprawa to gra obronna. Mamy kolejny raz inne ustawienie, nie mamy zawodników, którzy potrafią wyprowadzić piłkę, stawiamy na dwóch fizycznych wolnych obrońców. Więcej poczytacie w świetnej analizie a href=”http://ofensywni.przegladsportowy.pl/2014/03/06/nam-bronic-nie-kazano-czyli-polskie-ograniczenia-obronne/”>Ofensywnych czyli TU
Jacek Machciński, mój ulubiony trener i bohater książki Wielki Widzew mówi, że jest kilka pozytywów.
Po pierwsze sprawa psychologiczna. Jeśli wygrasz 3:0, masz przewagę nad przeciwnikiem (chyba, że to Ekwador). Jeśli przegrasz 0:1, masz dodatkową motywację. Oczywiście pod warunkiem, że trener dobrze to wykorzysta. Do tego dojdą zawodnicy, których teraz nie było, a więc Lewandowski i Błaszczykowski, zyskamy jakąś przewagę.
No to można spać spokojnie.

Takie przemyślenie. Zacząłem od kinematografii i na tym skończę – otóż Iwona Strzałka nigdy nie nakręci Taksówkarza, za to jestem pewien, że Scorsese zrobi z każdego scenariusza Ilony Łepkowskiej perełkę. Po prostu wyrzuci scenariusz do kosza.

Advertisements

11 komentarzy »

  1. Nieprawdopodobnym dla mnie było, że od początku, gdy na boisku przebywali i Klich i Obraniak drużyna grała „lagą” z ominięciem drugiej linii! W dodatku na własnym boisku!

    Miałbym gorącą prośbę do dziennikarzy, aby przepytali trenera na okoliczność stosowanej przez niego taktyki. W prasie i TV wałkuje się w koło Macieju personalia; Lewandowski, Błaszczykowski, Boruc, Glik, Piszczek, a tu przydałoby się dowiedzieć jak to ma wyglądać(przynajmniej w teorii) za te kilka miesięcy czy chociaż rok.

  2. mane70 said

    I jeszcze to wmawianie, że polska reprezentacja może grać jedynie jednym napastnikiem; wmawiał nam to Smuda, i przegrał wszystko co miał do wygrania, to samo Fornalik i to samo… Może by tak zagrać dwoma i coś wygrać?

  3. Twaro said

    Jeszcze będziemy żałować, że selekcjonerem został Nawałka…

  4. Smoku said

    Myślę, że problemem tej kadry nie jest brak (drugiego) napastnika, tylko brak 3 i pół obrońców…pół mamy w postaci Piszcza!

  5. Oleksy said

    Nawałka to błąd!

  6. Pamperek said

    wielbłąd jak to mówi Boniek!

  7. Matrioszka said

    Nawałka powinien u Zienia na pokazach chadzać jako model. Albo założyć blog o modzie i mieć swoją linię szalików. Faken, zapisz to!

    • Antrass said

      Hahahahaha, dobre z tymi szalikami! 🙂 Mi się ogólnie wydaje, że trzeba dać Adasiowi czas!

  8. Karolekk said

    No sądząc po ostatnim meczu z piątym garniturem niemieckim, to ja nie wiem, czy tu czas coś pomoże. Chłopaki grali dramatycznie…

  9. Czuper said

    Nawałka do zwolnienia i to natychmiast!!!

  10. Garcia said

    Faken zapisz to!

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: