Archive for Lennart Johansson

Lennart Johansson

Wątpliwości prezydenta

Niedawno pogadałem sobie przez telefon z Lennartem Johanssonem. Facet jest poważnie chory, miał udar i do biura przychodzi raz lub dwa razy w tygodniu. Akurat na niego trafiłem i kilka minut mi poświęcił – może niekoniecznie specjalnie na potrzeby tego testowego bloga, ale nikt nie musi o tym wiedzieć. Mówił generalnie, że Polska i Ukraina mogłyby się przygotować lepiej do EURO 2012. Jasne, że mogłyby, gdyby nie to, że Szwedzi zrobili nam potop i wywieźli kupę kasy z Warszawy panie prezydencie! A poważnie to pogadaliśmy sobie przez telefon – facet jest bardzo miły i nawet w pewnym momencie było mi głupio, bo miałem wrażenie, że zrobiło mu się przykro po jednym z pytań.

Marek: Ja się pan czuje?
Lennart Johansson: – Trochę lepiej, ale chyba najlepiej słychać to po moim głosie (mówi bardzo powoli). W czerwcu miałem udar i dopiero dochodzę do siebie. Lekarze ocenili, że powrót do zdrowia zajmie mi 6 miesięcy. Jestem dobrej myśli, ale mam poważne problemy z lewą stroną.
Zobaczymy.

Słyszał pan o kłopotach Polski i Ukrainy z przygotowaniami do Euro 2012?
– Tak i jestem tym rozczarowany. Kiedy przyznawaliśmy wam prawo do organizacji mistrzostw Europy (my czyli UEFA, bo Johansson prezydentem już nie był), byłem przekonany, że jesteście w stanie dać sobie z tym radę, że to będzie wielki sukces. Wszyscy wierzyliśmy w to, że w Europie wschodniej można zorganizwać dobry turniej. Mam nadzieję, że się nie przeliczę. Ciekaw jestem co myślicie na ten temat w Polsce?

Że to będzie bardzo dobry turniej z polskiej strony, ale mamy obawy czy Ukraina się wywiąże ze zobowiązań…
– Może, ale faktem jest, że gdy ostatnio byłem w Polsce, byłem choćby zaskoczony negatywnie poziomem dróg, fatalnie się jeździło, co chwila wpadało w korki. To wszystko nie wyglądało dobrze. Mam nadzieję, że UEFA nie popełniła błędu.

Można powiedzieć, że pan był prezydentem Europy zachodniej, a Michel Platini jest prezydentem Europy wschodniej?
– Zdecydowanie nie, taka opinia sprawia mi przykrość.

Ale faktem jest, że to za pana prezydentury różnica między Europą wschodnią znacznie się zwiększyła…
– Ale nie uważam, żeby była to moja wina. Nawet pan sobie nie wyobraża ile pieniędzy UEFA wpompowało w działalność charytatywną na rzecz Europy wschodniej.

Choćby Liga Mistrzów, z której pan jako jej ojciec, z pewnością może być dumny, spowodowała, że zespoły ze wschodu zostały w tyle, polskie drużyny nie były w Lidze Mistrzów od 12 lat. esteśmy lata świetlne za zachodem.
– Cóż, ma pan rację, jednak cały czas się upieram, że są czynniki na które nie mamy wpływu. Choćby to, że Europa wschodnia rozwija się znacznie wolniej niż przypuszczaliśmy. Na początku mojej prezydentury, w 1992 roku, wszystko wskazywało na to, że kraje z waszego regionu będą
rozwijać się w błyskawicznym tempie. Tu przyszło rozczarowanie. Myślę, że to jest główny powód, a nie działania UEFA. To nie my jesteśmy odpowiedzialni za budowę stadionów, za całą infrastrukturę. Uważam, że stworzyliśmy równe warunki dla wszystkich, zresztą dla krajów ze wschodu nawet lepsze bo tak jak mówiłem, wprowadziliśmy pewne programy pomocowe. Reszta zależała bardziej od was. Myślę, że sporym wyzwaniem dla obecnych władz europejskiej piłki jest właśnie zrównanie tych szans. Ale proszę pamiętać, że wciąż są okoliczności, na które nie mamy wpływu i nie obwiniać UEFA.

W Polsce mamy wielką aferę korupcyjną, największą od lat. A jednak UEFA i FIFA wciąż wspierały prezydenta naszej federacji, Michała Listkiewicza. Dla nas to było niezrozumiałe…
– Wiem do czego pan zmierza, ale przecież my nigdy nie popieraliśmy korupcji. Polska to kraj bardzo specjalny, narzekacie na federację, a przecież macie wielkie sukcesy, reprezentacja się rozwija, w historii mieliście wielu wyśmienitych piłkarzy, wasz związek był skuteczny, sporo
osiągnął w ostatnich latach. To jedna rzecz, dla której szanujemy waszą federację. Ale najważniejsze jest to, że my jako UEFA szanujemy władze związku, które zostały wybrane w demokratycznych, uczciwych wyborach, według jasnych przepisów. Nie zgadzamy się by ktoś ingerował w tę niezależność. Myślę, że gazety zrobiły nagonkę, a ja nigdy nie mogę do końca kierować się tym co piszą gazety.

Prokuratura zatrzymała grubo ponad 100 osób, to już jest fakt, a nie fakt medialny…
– Ale z tego co wiem, wszystko idzie w dobrym kierunku.

Angielski dziennikarz Andrew Jennings ujawnił, że Sepp Blatter nieuczciwie wygrał z panem wybory o szefa FIFA. Podałby pan mu dzisiaj rękę?
– Ech, ci angielscy dziennikarze, tam to dopiero mają wolność słowa. Szanuję to, ale oczywiście, że podałbym rękę Seppowi. Wielokrotnie nie zgadzaliśmy się, mamy różne zdanie na wiele tematów, nawet dochodziło do poważnej wymiany zdań, walczyliśmy o wpływy. Ale rękę zawsze mu podawałem i zrobię to znowu.

Wracając do mistrzostw Europy, od 2016 roku wystartują w nich 24 drużyny, co pan o tym sądzi?
– To dla mnie nie do zaakceptowania. Oczywiście rozumiem intencje autorów tego projektu, ale nie zgadzam się z nimi. Po prostu jestem pewien, że to spowoduje poważne problemy, m.in. obniży poziom rywalizacji.

Michael Platini dzięki temu zyskał sporo nowych głosów krajów, które teraz mogą liczyć się w międzynarodowej rywalizacji, a wcześniej nie miały takiej szansy…
– Proszę wybaczyć ale nie mogę tego skomentować. To by było nie fair wobec mojego następcy.

Taki to z niego dyplomata!

Reklamy

Dodaj komentarz